Ziele angielskie. Dar natury

Trudno wyobrazić sobie przygotowanie obiadu bez cebuli, choć traktujemy ją tylko jako dodatek. A szkoda, bo cebula ze względu na swoje właściwości jest warta większej uwagi.

Najlepiej jeść ją na surowo, bo dostarcza wtedy najwięcej witamin i składników mineralnych. Zawiera witaminy: C, B1, B2, PP, prowitaminę A, oraz potas, fosfor i wapń. Dzięki zawartości fitoncydów posiada właściwości bakteriobójcze i jest uważana za skuteczny naturalny antybiotyk. Zawiera związki siarki, które obniżają poziom tróglicerydów, a podwyższają poziom dobrego cholesterolu. Chroni to nasz organizm przed zawałem, miażdżycą i ma działanie przeciwzakrzepowe. Dzięki zawartości fosforu i wapnia surowa cebula zapobiega osteoporozie, zaś dzięki zawartości kwercetyny ma działanie antynowotworowe, chroni zwłaszcza przed rakiem jelita grubego i jajnika. Syrop z cebuli działa przeciwkaszlowo i przeciwzapalnie. Zapobiega anemii, ponieważ zawarta w nim witamina C zwiększa wchłanianie żelaza. Okłady z cebuli stosuje się przy bólach reumatycznych, w stanach zapalnych skóry, leczeniu blizn i trądzika oraz po ukąszeniu przez owady. Sok z cebuli pobudza wydzielanie moczu, dzięki czemu oczyszcza nerki. Wąchanie cebuli jest doskonałym sposobem na likwidację kataru – olejki eteryczne filtrują i likwidują bakterie. I ważna wiadomość dla osób cierpiących na zakrzepicę: codzienne jedzenie cebuli rozpuszcza zakrzepy i likwiduje napięcie żylne. Cebula działa leczniczo w każdej postaci, także duszona i smażona. Także każdy z gatunków ma podobne właściwości. Ale nie należy jej dusić na smalcu bez pokrywki, bo wtedy traci większość swoich właściwości. Cebuli powinny unikać osoby cierpiące na choroby wątroby, nerek, zapalenie jelit i niewydolność serca.

Reklama

Jest to owoc drzewa o nazwie korzennik lekarski, które rośnie jedynie w Ameryce Północnej i Południowej.

Przyprawa znana jest także pod nazwą pieprz angielski, piment, pieprz goździkowy. Smakuje i pachnie jak połączenie gałki muszkatołowej, cynamonu, imbiru, goździków, jałowca i pieprzu.

W kuchni używa się ziela mielonego lub w postaci kulek. Dodajemy je do mięsa, ryb, gulaszy, sosów, zup, marynat, deserów, a nawet nalewek. Wspomaga wchłanianie selenu, witamin z grupy B oraz beta-karotenu. Warto docenić też lecznicze właściwości ziela, bo nie bez powodu jego botaniczna nazwa to korzennik lekarski.

Zawiera olejki eteryczne, m.in. eugenol, oraz taniny, które działają łagodnie znieczulająco i rozgrzewająco, dzięki czemu ziele stosowane jest jako domowy środek na bóle mięśni i stawów.

Wyciągi i olejek z ziela stosuje się przy zaburzeniach trawienia: rozluźniają mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, likwidują ból brzucha i działają wiatropędnie. Powinno być stosowane z umiarem przez kobiety w ciąży i karmiące.

Napar z ziela angielskiego

Utłucz kilka ziarenek ziela w moździerzu. Wrzuć do filiżanki, zalej wrzątkiem, odstaw na kilka minut, pij małymi łykami. Ziele łagodzi przeziębienie, grypę, mokry kaszel, ból gradła. Natomiast rozgryziona kulka ziela odświeża oddech.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Dobry Tydzień
Więcej na temat:

Zobacz również