Co naprawdę jest eko i bio

Moda na ekologię zapanowała na dobre, dlatego sprzedawcy chętnie oferują swoje towary jako „ekologiczne”. Wyjaśniamy, którym tego typu ofertom warto zaufać.

Zdjęcie

Chcesz kupić żywność bio? Pytaj o certyfikaty /123/RF PICSEL
Chcesz kupić żywność bio? Pytaj o certyfikaty
/123/RF PICSEL

Coraz częściej zwracamy uwagę na to, żeby w naszym jedzeniu, kosmetykach, a nawet ubraniach było jak najmniej chemii i rozmaitych sztucznych dodatków. Dla wielu z nas jest to najlepszy sposób na walkę z alergiami, nadwagą i chorobami związanymi z niezdrową dietą.

Organicznych produktów poszukujemy również z tęsknoty za domowym, wiejskim jedzeniem, pełnym wspaniałych naturalnych smaków. Przeszkadza nam też świadomość, jak bardzo szkodzi środowisku przemysłowa produkcja nastawiona na ilość i zyski, a także to, w jak nieludzki sposób traktuje się zwierzęta w masowych hodowlach.

Reklama

Nic dziwnego, że najchętniej kupowalibyśmy produkty naturalne – eko, bio, organic – które jak grzyby po deszczu pojawiają się nawet w supermarketach. Problem w tym, że są one drogie…Nie zawsze wiemy też, co te określenia tak naprawdę znaczą i kiedy producenci mają prawo ich używać, a za fałszywki nie chcemy przepłacać. Radzimy, jak tego uniknąć.

Określenia „eko”, „bio”, a także „organic” oznaczają wyroby ekologiczne i stosowane są zamiennie

Ale uwaga! Zgodnie z prawem unijnym producent może nazwać swój wyrób ekologicznym tylko wtedy, gdy co najmniej 95 proc. jego składników jest pochodzenia naturalnego. To oznacza, że: warzywa i owoce są uprawiane bez sztucznych nawozów, pestycydów (środków ochrony roślin), na nieskażonych glebach, zwierzęta jedzą naturalną paszę, bez dodatku antybiotyków, hormonów wzrostu itp.

Uwaga na takie hasła jak „zdrowa żywność”, „bez chemii”, „naturalny”. Producent może tak nazwać każdy produkt, bo nie regulują tego żadne przepisy. Nawet w sklepie ze zdrową żywnością możemy natknąć się na jedzenie nafaszerowane konserwantami i sztucznymi dodatkami. Dlatego zawsze trzeba sprawdzać ich skład.

Ważne certyfikaty ekologiczności

W krajach UE każdy produkt spożywczy z napisem „organic” „eko” lub „bio” musi mieć certyfikat, który potwierdza ekologiczną jakość. Przyznają je tzw. jednostki certyfikujące, które na miejscu produkcji towaru sprawdzają, czy zachowane są standardy ekouprawy, a następnie co roku przeprowadzają kontrole.

Numer certyfikatu zawsze podany jest na opakowaniu. Dodatkowo jest ono oznaczone specjalnym logo – patrz ramka. Uwaga Nieuczciwi producenci, którzy nie mają certyfikatu, starają się omijać prawo, stosując rozmaite triki. Np. na opakowaniu herbaty w słowie bio zamiast literki o pojawi się czajniczek lub cytryna.

Szukaj tych symboli na opakowaniach

Tzw. euroliść. Jest często podrabiany – np. zielone liście bez gwiazdek to fałszywki.

Częsty w polskich sklepach niemiecki certyfikat żywności ekologicznej „bio".

Logo Stowarzyszenia Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi „Ekoland".

Najczęściej spotykany w całej UE certyfikat „Rolnictwo ekologiczne".

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Naj

Zobacz również

  • Szpinak jest bardzo pożądany w codziennej diecie. Jak wszystkie warzywa zielone, ma sporo wapnia, więc chroni kości i zapobiega osteoporozie. Jest też bogatym źródłem witamin z grupy B, które... więcej