Jak leczyć biegunkę rotawirusową u dziecka

Najbardziej niebezpieczna jest u niemowląt poniżej 6. miesiąca życia. Sprawdź, jak sobie z nią radzić.

Problemy żołądkowe u dzieci często powstają w wyniku zakażenia rotawirusem.

Reklama

Ryzyko „złapania” te go wirusa jest bardzo duże, ponieważ ma z nim styczność aż 95 proc. maluchów, które jeszcze nie ukończyły 5. roku życia.

Biegunka rotawirusowa jest jednak najgroźniejsza dla niemowląt do 6. miesiąca. Miewa ostry przebieg i może doprowadzić do niebezpiecznego odwodnienia – z tego powodu coraz więcej dzieci trafia do szpitala.

Zakażenie następuje drogą kropelkową, pokarmową albo kontaktową. Smyk często zaraża się w żłobku lub przedszkolu, bo w takich miejscach to wyjątkowo łatwe.

Wystarczy, że chory szkrab dotknie zabawki, którą weźmie w rączkę następne dziecko (wirusy przeżywają na skórze do 4 godzin, a na skażonych przedmiotach nawet kilka dni).

Okres wylęgania się infekcji trwa od 1 do 4 dni, a objawy choroby mijają na ogół po tygodniu. Sprawdź, jak należy postępować z chorym malcem i co zrobić, żeby uniknąć zakażenia.

Zdjęcie

lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka /Mat. Redakcyjne
lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka
/Mat. Redakcyjne

Objawy infekcji

Na początku zazwyczaj pojawiają się wymioty, następnie dziecko dostaje ostrej biegunki.

Kupki są wodniste, zielonożółte, niekiedy można zaobserwować w nich śluz. Często występuje wysoka gorączka (powyżej 38˚C) i ból brzucha. Maluch może też mieć bóle stawów i mięśni (podobnie jak przy grypie). Przy zakażeniu rotawirusem łagodzi się jedynie objawy infekcji.

Groźne odwodnienie

Najważniejszym zadaniem podczas trwania biegunki jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie. Odwodnienie, o które w takiej sytuacji nietrudno, jest bowiem groźne dla malca.

Prowadzi do spadku ciśnienia krwi, a w konsekwencji do niedokrwienia niektórych narządów, m.in. nerek.

Skąd wiadomo, że malec się odwodnił? Świadczą o tym następujące objawy: mało elastyczna skóra, zapadnięte ciemiączko, spierzchnięte usta oraz matowe oczy.

Sygnałem, że dziecko ma niedobór płynów, jest także brak łez, gdy płacze, i sucha pieluszka – przez 3 godziny u niemowlęcia i 6 godzin w przypadku starszego maluszka.

Poza tym szkrab robi się coraz bardziej apatyczny i senny. Jeśli podejrzewasz, że twój smyk jest odwodniony, jak najszybciej zawieź go do lekarza. To on na podstawie oceny stanu ogólnego dziecka stwierdzi, czy potrzebna będzie hospitalizacja.

Pobyt w szpitalu trwa w takiej sytuacji kilka lub kilkanaście dni. Choremu podaje się w tym czasie kroplówki z niezbędnymi płynami i elektrolitami.

Sposoby na nawodnienie

Na szczęście nie każda infekcja rotawirusowa wymaga leczenia szpitalnego. Często wystarczy odpowiednia dieta i regularne nawadnianie chorego malucha.

Powinien on wypijać około 3/4 szklanki płynu na kilogram masy ciała w ciągu dnia.

Proponuj mu następujące płyny:

- doustne preparaty nawadniające, np. Orsalit, Floridral (kupisz je w aptece bez recepty);

- przegotowaną i lekko osoloną wodę (jeśli malec nie zaakceptuje jej smaku, zrezygnuj z soli);

- słabą herbatkę, np. z rumianku albo kopru włoskiego;

- kompot z jabłek;

- delikatne zupki, np. marchwiankę albo jarzynową.

Niemowlę karmione piersią należy jak najczęściej do niej przystawiać. Maleństwu karmionemu sztucznie podawaj mieszankę, ale staraj się też możliwie często je dopajać. Jeśli szkrab wymiotuje, płyny, które mu podajesz, powinny być lekko schłodzone, bo ciepłe nasilają odruch wymiotny.

Po konsultacji ze specjalistą możesz podać maluchowi Smectę i probiotyk, który odbuduje florę jelitową brzdąca, np. Dicoflor, Enterol. Gdy dziecko jest starsze, a objawy infekcji u niego złagodnieją, może zacząć jeść lekkostrawne potrawy (chude mięso, krupnik, bulion).

Pielęgnacja maluszka

Gdy maluszek cierpi na biegunkę rotawirusową, wymaga tro skliwej opieki.

Jak o niego dbać? Powinnaś zwracać znacznie większą niż zazwyczaj uwagę na higienę intymną swojego brzdąca.

Biegunka podrażnia bowiem jego delikatną skórę, co może prowadzić do odparzeń. Najlepiej po każdej kupce umyj pupę maluszka łagodnym mydełkiem, zaś po jej osuszeniu zastosuj krem ochronny. Jeśli jednak nie uda się zapobiec odparzeniom albo dojdzie do odpieluszkowego zapalenia skóry, potrzebna będzie interwencja lekarza. Być może przepisze on maść z antybiotykiem.

Na bolący brzuszek pomoże dziecku ciepły termofor.

Gdy maluch gorączkuje, a ty nie możesz mu podać leku prze ciwgorączkowego ani doustnie (ze względu na wymioty), ani w postaci czopków (biegunka), przygotuj smykowi chłodną kąpiel lub zrób chłodne okłady.

Postępowanie po chorobie

Jeszcze kilka dni po ustąpieniu objawów infekcji dziecko nie powinno chodzić do żłobka ani do przedszkola, bo może w tym czasie zarazić inne dzieci.

Bądź też przygotowana na to, że okres dochodzenia do siebie maluszka może się przedłużać (czasem trwa nawet do dwóch miesięcy).

Po chorobie smyk traci na wadze, bo nie ma apetytu, niekiedy wymaga również specjalnej diety.

Kiedy objawy infekcji ustąpią, umów dziecko na wizytę u pediatry, który doradzi ci, co przyspieszy rekonwalescencję brzdąca.

Skuteczna szczepionka

Chorobie można próbować zapobiegać, przestrzegając zasad higieny. Przede wszystkim ważne jest, by smyk miał czyste ręce i uczył się, że trzeba je często myć.

Jednak najskuteczniejszą metodą na to, by uniknąć zakażenia u maluszka, jest podanie mu szczepionki.

Dzięki niej można uchronić szkraba nie tylko przed bardzo dla niego uciążliwą biegunką rotawirusową, ale również przed pobytem w szpitalu.

Hospitalizacja zaś to wielki stres zarówno dla rodziców, jak i dla maleństwa. Dodatkowo istnieje wtedy ryzyko zakażenia się maluszka innymi chorobami.

Może się więc okazać, że po kilku dniach spędzonych w szpitalu będzie on walczył już nie tylko z biegunką, ale też np. z infekcją górnych dróg oddechowych.

Jeśli zdecydujesz się na podanie dziecku szczepionki przeciwko rotawirusom, pamiętaj, że należy to zrobić wcześnie, między 6. a 24. lub 6. a 32. tygodniem życia niemowlęcia (w zależności od preparatu), zachowując minimum 4 tygodnie odstępu między kolejnymi dawkami.

Szczepionka jest przyjmowana do ustnie, więc maluch nie jest narażony na kolejny zastrzyk (a otrzymuje ich wiele, nawet jeśli rodzice decydują się na preparaty skojarzone).

Można ją podać z inną, podczas jednej wizyty. Zazwyczaj jest bardzo dobrze tolerowana przez maluchy.

Kiedy trzeba iść do lekarza?

Jeśli dziecko nie ukończyło 6. miesiąca życia i ma pierwsze objawy choroby, należy zasięgnąć rady pediatry. Gdy biegunce towarzyszą wymioty, trzeba jechać na ostry dyżur.

U starszych dzieci szybka konsultacja jest wskazana, gdy biegunka trwa dłużej niż dobę, pojawią się objawy odwodnienia, w stolcu jest krew lub ropa i gdy smyk ma gorączkę powyżej 38,5˚C.

Udało nam się uniknąć pobytu w szpitalu

Lenka zaraziła się rotawirusem w żłobku, w tym samym czasie chorowały tam wszystkie maluszki. Zaczęło się od tego, że córeczka zwymiotowała w nocy.

Potem długo nie mogła zasnąć, tylko ciągle płakała i trzymała się za brzuszek. Rano do wymiotów dołączyła biegunka.

Wie działam, że muszę dawać Lenie jak najwięcej pić, ale ona wszystko zwracała. Byłam przerażona, bo widziałam, jak mała słabnie. To się działo bardzo szybko...

Zadzwoniłam w końcu do naszego lekarza. Powiedział, że mam dawać dziecku pić po łyżeczce, ale za to często, co 2-3 minuty, żeby nie wymiotowała. I to pomogło! Dzięki radzie pediatry Lenka nie musiała iść do szpitala.

Ania, mama Lenki (18 miesięcy)

Czy tzw. przejściową biegunkę powoduje także rotawirus?

Nie. Występuje ona zazwyczaj w 5. dobie życia smy ka i choć jej nazwa – przejściowa biegunka noworodków – brzmi niepokojąco, jest to przemijający stan fizjologiczny. U dziecka można wtedy zauważyć rzadkie kupki, bo układ pokarmowy tak małego dziecka dopiero uczy się trawienia zawartej w mle ku mamy laktozy.

Czy szczepionkę przeciwko rotawirusom można kupić w aptece?

Tak, trzeba tylko mieć receptę wystawioną przez pediatrę, lekarza rodzinnnego albo internistę.

Inną możliwością jest zaszczepienie dziecka w przycho dni albo bezpośrednio w punkcie szczepień, po ustaleniu tego z lekarzem i wcześniejszym badaniu niemowlęcia.

Za szczepionkę płaci się wtedy na miejscu. Nie jest ona refundowana przez NFZ, dlatego rodzice ponoszą całkowity jej koszt.

Konsultacja: lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Maria Skrzypek

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Dziecko może różnie zareagować na leczenie. To, jak jego organizm zachowa się pod wpływem substancji zawartej w leku zależy od wielu czynników: wieku dziecka, sposobu odżywiania się, stanu zdrowia... więcej