Wirusowe zapalenie wątroby typu C

Choroba rozwija się przez kilka-kilkanaście lat, nie dając objawów. Dlatego wiele osób nie wie, że jest nosicielem wirusa i może przekazywać go dalej.

Badania pod kątem HCV

Reklama

Pierwsze badania można wykonać pod okiem lekarza pierwszego kontaktu.

1 Próby wątrobowe – czyli aktywność we krwi transaminaz ASPAT, ALAT. Podwyższony wynik może świadczyć o toczącym się w wątrobie stanie zapalnym. Nie jest jeszcze jednoznaczną diagnozą, ale podstawą do dalszych analiz.

2 Przeciwciała anty-HCV – sprawdza się je w drugiej kolejności. Ale i tu wynik dodatni nie jest jednoznaczny z chorobą. Może świadczyć, że byliśmy zarażeni, lecz organizm wirusa pokonał, a my jesteśmy nosicielami.

3 Materiał genetyczny wirusa RNA HCV. To badanie potwierdza proces chorobowy oraz pozwala określić genotyp wirusa (jest ich sześć). Dopiero określenie genotypu pozwala zaplanować skuteczną terapię.

Zarażamy się przez krew

Dobra wiadomość: wirusem zapalenia wątroby typu C (HCV) nie można się zarazić np. od kichającej osoby, przez trzymanie się za ręce, przyjacielski pocałunek. Aby doszło do zakażenia wirusem, konieczny jest kontakt z krwią chorego lub nosiciela.

I tu gorsza wiadomość: wirusa można złapać w sytuacjach, w których byśmy się tego nie spodziewali – podczas przekłuwania uszu, wizyty u manikiurzystki czy pedikiurzystki, używania cudzych cążków do skórek, zabiegów akupunktury, robienia tatuażu, itp. Używane w gabinetach przedmioty powinny być dokładnie dezynfekowane – nie zawsze tak jest.

Najczęściej jednak łapiemy wirusa w placówkach służby zdrowia podczas zastrzyków, przetoczeń i pobierania krwi, badań inwazyjnych (np. gastroskopii), w trakcie zabiegów stomatologicznych (nawet utwardzania plomb specjalną lampą).

Cicha epidemia

Wirusowe zapalenie wątroby typu C często nie daje żadnych objawów. Dlatego szczęściarzami mogą się nazywać osoby, które odczuwają swędzenie skóry, zmęczenie, bóle stawowo-mięśniowe, niepokój, mają gorszy apetyt. Te osoby trafiają do lekarza, a wtedy jest szansa na wykrycie wirusa i odpowiednią, skuteczną terapię.

Na szczęście medycyna umie już radzić sobie z wirusem. Rodzaj terapii jest ustalany indywidualnie dla każdego pacjenta, w zależności od rodzaju wirusa, z jakim mamy do czynienia oraz jego liczebności w krwi chorego.

Leczenie polega na regularnym przyjmowaniu leków, trwa 24-48 tygodni. Stosuje się dwa rodzaje leków: interferon i rybawirynę. Interferon to naturalne białko, które organizm wytwarza w celu eliminacji wirusa; podaje się go raz w tygodniu podskórnie. Rybawiryna hamuje namnażanie się wirusa; zażywa się ją doustnie co dzień. Ta terapia pozwala wyleczyć do 90 proc. chorych na WZW C. Bywa obarczona skutkami ubocznymi. Na szczęście dolegliwości wywołane przez leki można łagodzić, ale trzeba o nich powiedzieć lekarzowi.

Badania krwi pod kątem WZW C może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. Trzeba za nie zapłacić 40-50 zł. Ze skierowaniem do poradni chorób zakaźnych są bezpłatne.

Rozwój choroby

Od postaci ostrej do przewlekłej. Ostra zaczyna się 4-12 tygodni od zakażenia. Trwa 0,5-1 roku. Organizm w tym czasie zwalcza wirusa. Nie wiemy o tym, bo ta postać choroby przebiega bezobjawowo.

Jeśli organizm nie da sobie rady z nieproszonym gościem, choroba przechodzi w postać przewlekłą (u 80 proc. zakażonych). Wymaga terapii farmakologicznej. Jeśli się nie podejmie leczenia, u jednej trzeciej zakażonych rozwinie się marskość lub rak.

Dr n. med. Grzegorz Borstern, spec. chorób wewn.

Dieta przyjazna wątrobie

Obecność wirusa WZW typu C zobowiązuje nas do traktowania wątroby z atencją. Narząd ten będzie szybciej dochodził do zdrowia, jeśli nie będziemy go przeciążali.

Trzeba wybierać pokarmy:

Lekkostrawne. Najlepiej gotowane, pieczone w folii, duszone, gotowane na parze; unikajmy smażonych. A także nadmiaru soli, węglowodanów, napojów energetyzujących, konserw, produktów barwionych. Alkohol wykluczony. Można wypić słabą kawę.

Chude. Dotyczy to serów, mięs, zup, ciast. Wybierajmy zatem ciasta biszkoptowe, a nie torty; drób bez skóry i chude mięso wołowe zamiast wieprzowiny czy baraniny; odtłuszczone twarogi zamiast sera żółtego (nawet jeśli jest on typu light).

Prometeusze

Taką nazwę nosi Stowarzyszenie Pomocy Chorym z WZW C. Jego logo przedstawia przykutego do skał Kaukazu mitycznego tytana Prometeusza, któremu sęp wydziobuje wątrobę.

Na stronie Stowarzyszenia (www.prometeusze.pl) znajdziemy m.in. informacje zarówno na temat diagnostyki, jak i leczenia WZW typu C, a także listę dyskusyjną i czat tematyczny.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Sposób na bolące afty

    Wyglądają jak białe plamki na błonie śluzowej jamy ustnej. W gruncie rzeczy są to jednak owrzodzenia i mogą się umiejscowić na wewnętrznej powierzchni warg, na podniebieniu, na języku lub wokół... więcej