Wakacje – ciężki czas dla żołądka

My kochamy lato, nasz przewód pokarmowy – nieco mniej. Przyczyną tego nie są tylko nasze dietetyczne grzeszki.

Podróżując, zmieniamy klimat, sposób odżywiania, pijemy inną wodę. Żołądek i jelita nie lubią takich zmian. Mogą reagować zaparciami. Dolegliwość tę wywołuje też stres i niechęć do korzystania z toalety poza domem.

Przy skłonności do zaparć dbajmy o dietę bogatą w błonnik – pobudzi pracę przewodu pokarmowego. Jedzmy razowe pieczywo, kasze, warzywa i owoce. Starajmy się jadać o tych samych porach co w domu. Dokładnie żujmy każdy kęs. Spędzajmy czas aktywnie – ruch usprawnia pracę jelit.

Reklama

Zatrucia pokarmowe. Zdarza się, że jadamy w przypadkowych miejscach, gdzie dania bywają nieświeże. Upał sprzyja namnażaniu się w nich bakterii.

Bądźmy czujni, gdy potrawa jest zbyt mocno przyprawiona: może to być sposób na zamaskowanie nieświeżości produktu. Lody, gofry z bitą śmietaną czy karkówka z grilla – żelazne punkty wakacyjnego jadłospisu – bywają zdradliwe. Wywołują niestrawność, biegunkę, wymioty, ból brzucha. W daniach na bazie surowych jaj (np. lodach, deserach z kremem) mogą być pałeczki Salmonelli. W źle przechowywanych produktach zawierających białko i cukier (np. deserach z kremem na bazie surowych jaj i mleka) może kryć się gronkowiec złocisty.

Podobnie jak w potrawach z surowego mięsa (np. w tatarze) i „garmażerce” (np. w pierogach z mięsem, galaretach). Takich potraw, a także ciastek z kremem i lodów z lodówek stojących na słońcu w upalne dni lepiej unikać. Grillując mięso pilnujmy, by nie było krwiste. Niedopieczone może być źródłem zakażenia bakterią Yersinia. Owoce i warzywa myjmy pod bieżącą wodą. Mogą na nich być bakterie E. coli. Lepiej darować sobie napoje z lodem – nie wiemy, z jakiej wody był przygotowany.

Na wakacjach często jemy za dużo. Wynika to z chęci spróbowania nowych potraw. Łączymy ze sobą produkty, do których żołądek nie jest przyzwyczajony. Często popijamy posiłek alkoholem lub gazowanym napojem. To może wywołać niestrawność – wzdęcia, zgagę, uczucie ciężkości w żołądku. Zrezygnujmy z ciężkostrawnych, zwłaszcza smażonych dań. Gdy zdarzy nam się przejeść, zamiast kąpać się w morzu idźmy na spacer – nagła różnica temperatur może wywołać skurcze jelit i silne bóle brzucha.

Przy zatruciu trzeba dużo pić

Jego objawy to wymioty, częste wypróżnie nia. Zaburzają gospodarkę elektrolitową, mogą odwodnić organizm. Dlatego ważne jest, by dużo pić – często, po kilka łyków. Wypita jednorazowo duża ilość płynu może nasilić wymioty. Pijmy niegazowaną wodę mineralną (najlepiej wysoko zmineralizowaną), słabą gorzką herbatę czy letnią herbatkę ziołową, rozcieńczony, niesłodzony kisiel. Nie pijmy soków, słodkich i gazowanych napojów.

Leki

Jagody. Świeże poma gają na zaparcia, napar z suszonych na biegunkę. Jabłka. Pieczone leczą niestrawność, utarte surowe – zaparcia. Burak. Sok ze świeżego buraka łagodzi zaparcia. Kiszona kapusta. Sok z niej to źródło bakterii probiotycznych, potrzebnych po zatruciu pokarmowym. Marchew. Zupa marchwianka (przecier z marchwi na wodzie lub rosole) pomaga przy biegunce, bólu brzucha.

Wywołane niestrawnością bóle brzucha, skurcze jelit i wzdęcia łagodzi napar z mięty. Przy nudnościach i wymiotach może jednak nasilić dolegliwości, bo pobudza wydzielanie so ków żołądkowych, w tym kwasu solnego. U osób z chorobą refluksową żołądka wzmaga zgagę, nudności prowokujące do wymiotów. Wtedy lepiej miętę zastąpić rumiankiem czy melisą.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Dokuczliwa pokrzywka

    Wywołane nią zmiany przypominają te, które powstają po kontakcie skóry z zielem pokrzywy – stąd nazwa. więcej