Stwardnienie rozsiane Jak można zahamować rozwój choroby?

Reklama

Z daleka ten rower wygląda zupełnie normalnie. Kiedy jednak się na niego wsiada, okazuje się, że bardzo trudno jest na nim jeździć. Trzeba nieustannie walczyć, żeby utrzymać równowagę. Ten rower zachowuje się inaczej niż się spodziewasz. Jego biegi są nieprzewidywalne, rama źle wyważona, a hamulce bardzo ciężko jest nacisnąć.

Osoba, która na nim jeździ, po chwili zacznie używać mięśni, których używanie nie jest naturalne. Ten pojazd skonstruował zespół neurologów, fizjoterapeutów, mechaników rowerowych i osób chorujących na stwardnienie rozsiane. Ma on pomóc zdrowym osobom pojąć jak działa ta choroba. Ludzie nie rozumieją bowiem, że jesteś chory. Na pierwszy rzut oka nie wyglądasz przecież na chorą osobę.

Stwardnienie rozsiane (SM) jest przewlekłą i nieuleczalną chorobą ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy są różne u różnych pacjentów. Możesz się czuć zmęczony, odrętwiały czy mieć zawroty głowy. Możesz czuć ból, nie móc zebrać myśli czy nie móc chodzić. Możesz czuć swędzenie tuż pod skórą, drżenie czy mieć problemy ze słuchem i wzrokiem. Dopóki sam tego nie odczujesz, bardzo trudno jest wytłumaczyć komuś te dolegliwości.

Prof. Halina Bartosik-Psujek, neurolog z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, tłumaczy: „Wyobraźmy sobie, że przeciętny mózg posiada ok. 100 mld neuronów, tworzących między sobą 1015 połączeń. W przypadku SM układ odpornościowy atakuje i niszczy osłonki nerwów (tzw. osłonki mielinowe) w mózgu i rdzeniu kręgowym.

Bez tych osłonek komórki nie mogą skutecznie przekazywać ważnych dla organizmu informacji. W zależności od tego, w jakim obszarze mózgu czy rdzenia kręgowego i jak duże zachodzą zmiany, takie objawy może dawać ta choroba”.

Najczęstszymi sygnałami SM są:

– uczucie zmęczenia, pojawiające się niespodziewanie i bez powodu;

– pogorszenie ostrości widzenia, widzenie podwójne, zapalenie nerwu wzrokowego, oczopląs, ból podczas poruszania oczyma;

– m.in. utrata równowagi, drżenie kończyn, niestabilny chód, brak koordynacji ruchów, niedowłady;

– zaburzenie napięcia mięśniowego, uczucie mrowienia, drętwienia albo palącego gorąca, przewlekły ból;

– zaburzenia mowy, trudności z połykaniem;

– kłopoty z oddawaniem moczu i zaburzenia pracy jelit;

– utrata pamięci krótkotrwałej, trudności z koncentracją, oceną sytuacji lub logicznym myśleniem.

W SM nie ma uniwersalnego rozwiązania terapeutycznego. Dlatego też istnieją różne metody leczenia

SM może mieć postać rzutowo-remisyjną. Oznacza to, że po nasileniu objawów następuje złagodzenie, a nawet wycofanie się dolegliwości. Kiedy choroba jest nasilona (mówi się o ostrych rzutach), podaje się steroidy, które działają przeciwzapalnie i hamują układ odpornościowy (działanie immunosupresyjne).

Leki (octan glatirameru i interferony z grupy beta) spowalniają rozwój choroby, łagodzą objawy jej rzutów, wydłużają czas pomiędzy nawrotami. Jest to tzw. leczenie immunomodulujące. Jednym z leków immunomodulujących jest natalizumab. Przyjmowany dożylnie raz w miesiącu, zmniejsza częstotliwość rzutów już po pierwszym roku leczenia oraz ryzyko rozwoju choroby po 2 latach terapii.

Niestety, lek zwiększa ryzyko groźnych infekcji. Fingolimod to nowoczesny lek o działaniu immunomodulującym. Podawany jest w formie kapsułki. Pomaga chronić ośrodkowy układ nerwowy przed atakiem układu odpornościowego.

Poza tym chory zażywa leki (np. przeciwdepresyjne, zwalczające nadmierne napięcie mięśni), które mają złagodzić przykre dolegliwości i poprawić jakość życia.

Poskromić limfocyty-T

Limfocyty-T to komórki układu odpornościowego, które u chorych na SM atakują mielinową osłonkę nerwów. Naukowcy szukają leku, który bez ingerowania w cały układ odpornościowy przeprogramuje limfocyty-T tak, by wróciły do swojej prawidłowej roli.

Udało się już znaleźć odpowiedni nośnik – cząsteczkę, do której mocuje się zwalczane białko (czyli mielinę). Ten kompleks „uczy” limfocyty-T, że mielina jest przyjaznym białkiem własnego organizmu.

Mity o SM

Chociaż prawie każdy słyszał o stwardnieniu rozsianym (98 proc.), na temat choroby istnieje wiele stereotypów.

1 SM to wyrok. Nieprawda. Dzięki rehabilitacji i dostępnym lekom można spowalniać, czy wręcz zatrzymać jej postęp. Obecnie pacjenci z tzw. postacią nawracająco-ustępującą (rzutową) choroby mają dostęp do refundowanych nowoczesnych leków zarówno I, jak i II linii terapii.

2 Choroba nie pozwala pracować. Pokutuje przekonanie, że SM oznacza konieczność przejścia na rentę. To nieprawda. Chorzy z SM mogą pracować, a praca to dla nich ogromna szansa nie tylko jeśli chodzi o zarabianie czy rozwój, ale jest też formą rehabilitacji. Stanowi motywację do aktywności i kontaktów z innymi ludźmi.

3 Każdy chory na SM będzie poruszać się na wózku inwalidzkim. Choroba u każdego rozwija się inaczej, różne są objawy. Część osób rzeczywiście na pewnym etapie jest skazana na wózek inwalidzki, ale to nie jest nieuchronne. Dostępne leki pozwalają opóźnić proces utraty sprawności i zmniejszyć ryzyko korzystania z kul lub wózka.

Jak ważna jest rehabilitacja?

Robert Dołowy, fizjoterapeuta:

Rehabilitacja ruchowa jest jedną z niefarmakologicznych, objawowych (łagodzi dolegliwości, a nie przyczyny) form leczenia stwardnienia rozsianego.

Ma na celu polepszenie funkcjonowania pacjenta i zmniejsza jego niepełnosprawność.

Opiera się na zjawisku „neuroplastyczności”. Oznacza ono, że w przypadku uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego może on utworzyć nowe połączenia nerwowe. Daje to szanse na przywrócenie utraconych funkcji.

Dobre oddziaływanie mają zabiegi fizykoterapeutyczne, które podtrzymują siłę mięśni, zwalczają ich zwiększone napięcie, opóźniają powstawanie przykurczów (np. krioterapia).

W jaki sposób rozpoznać stwardnienie rozsiane?

Nie jest łatwo rozpoznać tę chorobę, ponieważ wiele innych schorzeń ma te same lub bardzo podobne objawy. W prawidłowej diagnostyce SM pomocne są:

rezonans magnetyczny mózgu i rdzenia kręgowego pokazuje, czy nastąpiły uszkodzenia w obrębie ośrodkowego układu nerwowego;

badanie płynu mózgowo-rdzeniowego pozwala ustalić, czy w ośrodkowym układzie nerwowym toczy się proces immunologiczny (czy układ odpornościowy atakuje układ nerwowy);

badanie neurologiczne sprawdza, czy występują odstępstwa od prawidłowej pracy połączeń nerwowych przesyłających sygnały z mózgu do pozostałych organów i części ciała.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Staw biodrowy do wymiany?

    Wstawienie sztucznych elementów w miejsce naturalnego stawu najczęściej jest konsekwencją rozwoju choroby zwyrodnieniowej biodra (koksartrozy) lub złamania szyjki kości udowej. Ale dlaczego do tego... więcej