Naprawiono mi oczy laserem

W okularach czułam się okropnie, soczewki też mi nie pasowały...

Kiedy miałam 7 lat, okazało się, że mam wadę wzroku: –0,5 dioptrii. W IV klasie miałam już –2. Lekarz zalecił mi noszenie okularów. Uznałam, że wyglądam w nich koszmarnie! W tajemnicy przed mamą zaraz po wyjściu z domu chowałam je do tornistra!

Reklama

Widziałam coraz gorzej, ale ukrywałam to. Jako 16-latka miałam już –4. Mama dała się namówić na kupno soczewek. Ich obsługa była uciążliwa. Musiałam je moczyć w specjalnych płynach, nie mogłam się niespodziewanie zdrzemnąć... Usłyszałam o laserowej korekcie wad wzroku.

– Blizna po takim zabiegu uniemożliwi operację zaćmy w starszym wieku – ostrzegała znajoma okulistka. Moja wada się pogłębiała. W wieku 28 lat miałam –8. Kilka lat temu zaprzyjaźniłam się z dziewczyną z Poznania. Jagoda przeszła korektę wady wzroku laserową metodą femtolasik. Poleciła mi klinikę w swoim mieście. Pojechałam tam w lutym 2012 r. Zakwalifikowano mnie do zabiegu. I zapewniono, że nie wyklucza on późniejszych operacji. Zabieg (trwał 10 min) odbył się 14 kwietnia.

Nie czułam bólu

Po podaniu ketonalu i kropli znieczulających za pomocą specjalnego urządzenia unieruchomiono mi powieki. – Proszę wpatrywać się w ten punkt – poleciła mi pani doktor. Wiedziałam, że natnie mi nabłonek na oczach, aby laser mógł działać na głębsze warstwy.

Nie czułam jednak, kiedy to się stało. Nie czułam też bólu. Gdy wstałam z łóżka, wszystko było bardzo rozmazane, ale z każdą minutą widziałam coraz lepiej.

– Jutro proszę przyjść na kontrolę. I nosić okulary przeciwsłoneczne – poleciła lekarka. – Będzie pani miała światłowstręt. Jednak gdy nazajutrz spojrzałam na słońce, nic mi nie było. Do dziś widzę świetnie. Operacja kosztowała 7 tys. zł (nie ma refundacji NFZ), ale nie żałuję tego wydatku.

Agaty Kwiatkowskiej (38 l.) z Piaseczna wysłuchała Małgorzata Pawłowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Dokuczliwa pokrzywka

    Wywołane nią zmiany przypominają te, które powstają po kontakcie skóry z zielem pokrzywy – stąd nazwa. więcej