Nadciśnienie płucne - jak je rozpoznać i leczyć?

Nadciśnienie płucne. Do niedawna taka diagnoza oznaczała odroczony o 2-3 lata wyrok śmierci. Obecnie dzięki postępowi medycyny można z tą chorobą żyć wiele lat.

Reklama

Nadciśnienie płucne atakuje właściwie ludzi w każdym wieku. Zdarza się nawet u dzieci, ale najbardziej upodobało sobie osoby między 30. a 50. r. życia.

Początki choroby są trudne do wychwycenia: ot, kondycja zaczyna się pogarszać. Kiedyś można było wbiec na trzecie piętro, teraz już w połowie drugiego pojawia się zadyszka.

Z czasem wejście na kilka stopni staje się trudnym zadaniem. Czujemy się ciągle zmęczeni, mamy duszności nawet wtedy, kiedy się nie wysilamy. Końce palców stóp i dłoni wciąż marzną.

Zaczyna też szwankować serce, bo jest niedotlenione i musi ciężej pracować, by przepchnąć krew przez płuca, które stawiają coraz większy opór.

Dlatego mięsień sercowy się powiększa. Dzięki temu zachowuje przez pewien czas względną wydolność. Ale w końcu przestaje sobie radzić. Wtedy pojawiają się obrzęki, puchlina w brzuchu, zasłabnięcia. Na tym etapie pojawia się groźba śmierci z powodu niewydolności serca, bo to ono pada ofiarą zmian w płucach.

Mechanizm tętniczego nadciśnienia płucnego polega na tym, że zmniejsza się światło drobnych tętniczek w płucach.

Z niewiadomych przyczyn elementy ściany naczyniowej wrastają do wnętrza, pogrubiając ją i zmniejszając światło tętnic. Naczynia sztywnieją i stają się grubsze. Krew zaczyna się przez nie dosłownie przepychać!

U zdrowej osoby ciśnienie krwi w tętnicach płucnych wynosi średnio 14 mm Hg

U chorej wartość ta przekracza 25 mm Hg, w szczególnych przypadkach dochodzi do 100 mm Hg! I nie ma znaczenia to, że w całym organizmie ciśnienie tętnicze jest prawidłowe. Kłopot w tym, że w płucach krew nie jest w stanie nabrać tyle tlenu, ile potrzebuje organizm. Spadek zawartości tlenu zaś powoduje uczucie duszności i zmusza serce do wytężonej pracy.

Zanim osoba z nadciśnieniem płucnym usłyszy trafną diagnozę, zwykle przebywa długą drogę, odwiedzając wiele lekarskich gabinetów. Lekarze mogą podejrzewać, że przyczyną jej dolegliwości są takie choroby jak astma, anemia, POChP lub choroba serca.

Trudno się jednak dziwić: nadciśnienie płucne do złudzenia przypomina wspomniane choroby. Opóźnienie rozpoznania wydłuża czas od zachorowania do zastosowania odpowiedniego leczenia. Tymczasem w tym schorzeniu, jak w wielu innych, czas jest kluczowym czynnikiem.

Im szybciej zostanie podjęta właściwa terapia, tym większe szanse ma chory. Leki mogą uchronić go przed inwalidztwem i uratować mu życie. Aby z całą pewnością stwierdzić nadciśnienie płucne, osoba z opisanymi wyżej objawami musi przejść szereg badań.

Lekarze najpierw sprawdzą, czy przyczyną jej dolegliwości nie jest anemia, astma czy choroba wieńcowa.

W tym celu mierzy się ciśnienie, bada poziom cholesterolu, robi spirometrię, EKG i RTG (by ocenić wielkość serca i obraz płuc) oraz echo serca

Już echo serca potrafi nasunąć podejrzenie nadciśnienia płucnego, bo pokazuje, jak wyglądają i pracują poszczególne części serca, jaką ilość krwi i z jaką siłą ono przepompowuje.

Poza tym to badanie pozwala ocenić wstępnie ciśnienie w tętnicy płucnej. Badaniem rozstrzygającym jest dopplerowskie oszacowanie wysokości ciśnienia w tętnicy płucnej lub cewnikowanie prawej części serca. Ważny jest wywiad lekarski.

Jeżeli w naszej rodzinie ktoś chorował na nadciśnienie płucne, dla lekarza szukającego przyczyny naszych dolegliwości będzie to ważna wskazówka. Podejrzewa się, że choroba może być związana z genetyką, bo zdarza się, że „krąży” w rodzinie.

Warto więc znać choroby, które nękały naszych przodków. W przypadku nadciśnienia płucnego to bardzo skraca czas od wystąpienia objawów do diagnozy i terapii.

Czynnikami ryzyka rozwoju nadciśnienia płucnego są też kolagenozy (choroby tkanki łącznej) i infekcje wirusowe

Choroba może się również rozwinąć na skutek zaburzeń w pracy tarczycy. Prawdopodobnie ryzyko zachorowania rośnie także u palaczy. Potwierdzonymi czynnikami ryzyka są niektóre leki stosowane w chemioterapii oraz zażywanie narkotyków (zwłaszcza amfetaminy i kokainy). Tętnicze nadciśnienie płucne jest już dziś chorobą przewlekłą.

Pojawiły się nowe grupy leków, które precyzyjne trafiają w mechanizmy prowadzące do zarastania naczyń (patrz: ramka u góry). Zapobiegają one rozwojowi choroby, a nawet częściowo odwracają jej przebieg. Już po trzech miesiącach dają znaczną poprawę. Leki z różnych grup terapeutycznych można łączyć dla uzyskania większej skuteczności.

Leczenie jest refundowane przez NFZ w ramach tzw. programu lekowego. Pacjenci odbierają leki nie w aptekach, tylko w oddziałach szpitalnych, które się nimi zajmują. Polską placówką o największym doświadczeniu w leczeniu chorych z nadciśnieniem płucnym jest Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku.

Zdarza się, że leki nie działają. Wtedy jedynym ratunkiem dla chorego jest przeszczep płuc. W naszym kraju takie zabiegi są już wykonywane!

Niestety, choć w Polsce leczeniem nadciśnienia płucnego zajmuje się ponad 20 ośrodków (m.in. w Otwocku, Krakowie, Zabrzu, Poznaniu, Warszawie, Białymstoku, Lublinie), tylko w dwóch wykonuje się przeszczepy: w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu i Szpitalu Chorób Płuc w Szczecinie. Po przeszczepie płuc serce chorego zaczyna dobrze pracować.

Dr hab. n. med. Marcin Kurzyna, kardiolog

Zaburzony układ

Nadciśnienie płucne jest skutkiem zarastania drobnych tętniczek płucnych. To prowadzi do ich wyłączenia z krążenia, a więc zwiększenia ilości i ciśnienia krwi, którą muszą przyjąć pozostałe, zdrowe naczynka.

Z czasem opór dla przepływu krwi w naczyniach się zwiększa, co prowadzi do przeciążenia prawej komory serca, która tłoczy krew do płuc. Komora ta się powiększa, a jej ściany grubieją.

Powiększanie komory serca prowadzi do niedomykalności zastawki trójdzielnej. A to przyśpiesza rozwój niewydolności serca.

Jakie leki?

1 Pochodne prostacykliny. Są podstawą leczenia. Hamują zlepianie się płytek krwi, rozszerzają naczynia krwionośne. Niestety, są niedogodne w stosowaniu – nie ma ich w postaci tabletek. Konieczne jest podawanie ich we wziewach, wlewach dożylnych lub podskórnych.

2 Sildenafil i tadalafil. Substancje te rozszerzają naczynia krwionośne. Ta forma leczenia jest tania, skuteczna i wygodna: wystarczy regularnie łykać tabletki.

3 Antagoniści endoteliny. Znoszą napięcie mięśni gładkich tętniczek, przeciwdziałają zarastaniu naczyń krwionośnych. Są stosowane w postaci tabletek.

Więcej tlenu

Tlenoterapia. Ta forma łagodzenia dolegliwości polega na podawaniu choremu tlenu z koncentratora przez maskę. Daje dobry efekt przy nadciśnieniu płucnym spowodowanym hipoksemią, czyli obniżeniem tzw. ciśnienia cząstkowego tlenu w pęcherzykach płucnych, a więc i we krwi tętniczej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Sposób na bolące afty

    Wyglądają jak białe plamki na błonie śluzowej jamy ustnej. W gruncie rzeczy są to jednak owrzodzenia i mogą się umiejscowić na wewnętrznej powierzchni warg, na podniebieniu, na języku lub wokół... więcej