Leczymy mięśniaki i torbiele

Dzięki nowoczesnym metodom możemy skutecznie i komfortowo pozbyć się tych uciążliwych zmian.

Niejedna z pań miała okazję przekonać się, jak kłopotliwe potrafią być mięśniaki. To właśnie im „zawdzięcza” się bolesne, obfite, przedłużające się i mogące doprowadzić do niedokrwistości miesiączki, a także problemy z zajściem w ciążę.

Z kolei torbiele często narażają kobiety na zaburzenia cyklu, nieterminowe plamienia i krwawienia oraz bóle podbrzusza. Specjaliści są zgodni, że ze względów zdrowotnych i dla lepszego samopoczucia na co dzień warto usuwać takie zmiany. Do niedawna jednak nie było to takie proste...

Reklama

Choćby dlatego, że wiązało się z koniecznością poddania dość poważnej operacji (usuwającej większą część układu rozrodczego) oraz ryzykiem dodatkowych, niekorzystnych skutków ubocznych (np. zakażenia). To jednak powoli się zmienia.

Najnowsze metody są coraz bardziej przyjazne. Skutecznie pozwalają na pozbycie się mięśniaków i torbieli, a równocześnie są łagodne dla organizmu i niosą mniej powikłań.

Ich wadą jest to, że w większości są... płatne. Być może z czasem i to się zmieni. Oby pacjentki jak najszybciej mogły skorzystać z nich bez narażania się na koszty finansowe!

Tymczasem sprawdźmy, czym dokładnie są mięśniaki i torbiele, jak najlepiej można je wykryć, a także wyleczyć nowoczesnymi metodami.

Różnice między mięśniakiem a torbielą

Mięśniaki wywodzą się z mięśni macicy. Tworzą się w różnych miejscach narządu – np. w jej ścianach (tzw. śródścienne, podśluzówkowe i podsurowicówkowe) lub w jamie macicy albo całkiem na zewątrz (tzw. uszypułowane). Bywa, że mają wielkość... pomarańczy!

Oprócz uciążliwych miesiączek odpowiadają za zaparcia i częste oddawanie moczu oraz ból podczas współżycia seksualnego.

Torbiele powstają w jajnikach. Z wyglądu przypominają baloniki. Mogą być różnej wielkości (nawet do 10 cm średnicy) oraz barwy. Przezroczyste (tzw. surowicze lub proste) powstają z pęcherzyków Graffa, które, zamiast pęknąć, rosną i wypełniają się płynem surowiczym. Brązowe (tzw. endometrialne) to skutek endometriozy i przeniesienia do jajników fragmentów śluzówki macicy. Żółtawe (tzw. skórzaste) są następstwem zaburzeń jeszcze z okresu życia płodowego.

Laparoskopia zlikwiduje torbiel

Pozwala skutecznie usunąć duże torbiele endometrialne oraz skórzaste. To możliwe dzięki użyciu lasera. Jest on umieszczony na końcu specjalnych rurek (laparoskopów), które zostają wprowadzone do wnętrza jamy brzusznej przez trzy małe otwory (jeden w pępku oraz dwa w okolicy jajników). Laser emituje wysoką temperaturę, pod wpływem której wyparowują tkanki torbieli (tzw. wyparowanie).

Powoduje mniej skutków ubocznych. A to dlatego, że dokonywane przez lekarza nacięcia skóry są niewielkie (i w efekcie mniej narażone na rozwój zakażenia). Do tego sam laser ma działanie dezynfekujące i dodatkowo przeciwdziała zakażeniu w obrębie jajników. Umożliwia szybki powrót do zdrowia.

Pacjentka wraca do domu po ok. 3 dniach. Nie trzeba za nią płacić. Laparoskopia może być refundowana przez NFZ (ze skierowaniem od lekarza ginekologa i w szpitalu, który ma podpisaną umowę na bezpłatne wykonywanie zabiegu). ale...

Nie stosuje się jej przy małych (poniżej 5 cm) torbielach surowiczych i endometrialnych. W tym przypadku pomagają odpowiednio dobrane tabletki antykoncepcyjne – zalecone przez lekarza po wykluczeniu zmian o charakterze nowotworowym (na podstawie wyniku badania USG transwaginalnego oraz testu krwi na obecność antygenu Ca–125).

Torbiele powstają w jajnikach. Z wyglądu przypominają baloniki. Mogą być różnej wielkości (nawet do 10 cm średnicy) oraz barwy. Przezroczyste (tzw. surowicze lub proste) powstają z pęcherzyków Graffa, które, zamiast pęknąć, rosną i wypełniają się płynem surowiczym. Brązowe (tzw. endometrialne) to skutek endometriozy i przeniesienia do jajników fragmentów śluzówki macicy. Żółtawe (tzw. skórzaste) są następstwem zaburzeń jeszcze z okresu życia płodowego.

Skąd biorą się takie zmiany?

Specjaliści przyznają, że nie do końca wiadomo. Wiążą je z zaburzeniami hormonalnymi, genami (np. występowaniem u matki), ale także nadwagą, a nawet stresującym trybem życia. Dlaczego warto je usuwać? Bo mogą być zagrożeniem dla innych narządów, np. poprzez uciskanie ich, ale także zakażenie wypełniającą je krwią (torbiele).

Superbadanie: USG TV

Pozwala wykryć oba rodzaje zmian. Na monitorze aparatu widać, ile dokładnie jest w macicy mięśniaków, gdzie są umiejscowione i jaką mają wielkość. Pokazane są nawet bardzo małe guzki. Podobnie widać torbiel w jajniku – jej zawartość, wielkość, kształt, grubość, nieregularność.

Nie wymaga przygotowania i nie boli. Każdy dzień cyklu jest dobry na badanie (jednak dla większego komfortu lepiej nie robić go w trakcie krwawienia miesięcznego). Lekarz wprowadza do pochwy specjalną głowicę emitującą ultradźwięki. Nie powoduje to żadnych dolegliwości.

Tabletki zmniejszą mięśniaki

Hamują wzrost błony śluzowej, z której są zbudowane łagodne guzy macicy lPowodują, że komórki mięśniaków przestają się dzielić i w końcu obumierają, czego skutkiem jest zmniejszenie się guzów i złagodzenie wywoływanych przez nie dolegliwości (po 7–10 dniach stosowania kuracji). To wszystko zasługa składnika o nazwie octan uliprystalu. Bywają pomocne, gdy mięśniaki utrudniają zajście w ciążę.

Tabletki mogą sprawić, że małe (np. kilkumilimetrowe) guzy prawie całkowicie zanikną i przestaną utrudniać odnawianie się śluzówki w macicy, a przez to zajście w ciążę oraz jej donoszenie. Stosuje się je przed planowaną operacją.

Możliwe jest zmniejszenie się dużego (np. kilkucentymetrowego) mięśniaka nawet o 50 procent. Dzięki temu podczas zabiegu dużo łatwiej go usunąć, a pacjentka jest znacznie mniej narażona na związane z operacją niedogodności, np. znaczną utratę krwi. należy przyjmować je zgodnie z zaleceniami lekarza.

Kurację powinno się rozpocząć w ciągu pierwszego tygodnia cyklu miesiączkowego.

Stosuje się 1 tabletkę dziennie (doustnie, popijając wodą). Po upływie 3 miesięcy trzeba zrobić przerwę (obejmującą minimum 2 miesiączki). Potem kurację można powtórzyć.

Nie zawsze są dozwolone. Tabletek z octanem uliprystalu nie wolno przyjmować m.in. gdy występują krwawienia z dróg rodnych, a także w ciąży i podczas karmienia piersią. Nie należą do tanich . Miesięczna kuracja kosztuje 600–800 zł.

Termoablacja ultradźwiękowa usunie zmiany precyzyjnie

Polega na nagrzewaniu mięśniaka za pomocą fal ultradźwiękowych. Powoduje to, że guz ulega tzw. koagulacji i obumiera (a w efekcie zanika i nie wywołuje dolegliwości). Dzięki temu, że ultradźwięki występują w postaci tzw. wiązki, trafiają dokładnie tam, gdzie trzeba (czyli do mięśniaka) i nie uszkadzają okolicznych zdrowych tkanek.

Dodatkowo specjalista wykonujący termoablację ultradźwiękową cały czas kontroluje jej przebieg (za pomocą rezonansu magnetycznego i tzw. map temperatury). Sprawdza, czy temperatura w obrębie mięśniaka jest wystarczająco wysoka, zaś znajdujących się obok zdrowych tkanek – niska. Dzięki temu zabieg jest jeszcze bardziej skuteczny i bezpieczny.

Jest nieinwazyjna. Nie wymaga podawania znieczulenia ogólnego. Pacjentka otrzymuje łagodny środek uspokajający, który pomaga jej leżeć nieruchomo. Jest przy tym całkowicie przytomna. Pod ręką ma przycisk awaryjny, którego może w każdej chwili użyć, by przerwać zabieg (bo np. źle się poczuje).

Powrót do domu jest możliwy jeszcze tego samego dnia (po kilku godzinach odpoczynku). Trzeba za nią zapłacić. Termoablacja ultradźwiękowa nie jest refundowana przez NFZ. Koszt zabiegu to ok. 6000 zł. U niektórych pacjentek zabieg jest wykonywany bezpłatnie (w ramach tzw. programu badawczego).

Tekst: Anna Skoczeń, konsultacja: ginekolog Ryszard Rutkowski, NZOZ w Warszawie

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również