Jak utrzymać ciśnienie w normie?

Często mamy je podwyższone, ale bywa też za niskie... Zmiana kilku nawyków może czasem podziałać jak leki.

Reklama

Ciśnienie tętnicze to siła, z jaką krew naciska na ścianki naczyń krwionośnych, płynąc z serca do narządów. Kto by pomyślał, że nacisk ten ma takie znaczenie dla naszego zdrowia i samopoczucia... A jednak! Gdy jest zbyt duży (równy lub wyższy niż 140 mmHg/90 mmHg), rozwija się nadciśnienie, którego powikłaniem może być stwardnienie i przewężenie tętnic oraz poważna choroba np. serca, mózgu.

Z kolei za mały nacisk i niskie ciśnienie (równe lub niższe niż 100 mmHg/60 mmHg), choć nie grozi schorzeniami, sprawia, że jesteśmy senni, zmęczeni, boli nas głowa, trudno nam się skoncentrować, brak nam energii. Czy już do końca życia jesteśmy skazani na bycie wysoko- lub niskociśnieniowcami? Lekarze twierdzą, że nie i wyjaśniają, co możemy zrobić, by nastąpiła korzystna zmiana.

Obniżamy za wysokie

● Przede wszystkim jedzmy mniej soli. Pilnujmy, by dziennie do naszego organizmu trafiało jej nie więcej niż 5 g (płaska łyżeczka od herbaty lub ok. 10 szczypt). Powinniśmy liczyć nie tylko kryształki, którymi sami posypujemy potrawy, ale także sól ukrytą przed naszym wzrokiem w produktach spożywczych, takich jak np. serki, wędliny. Ilość tej ostatniej możemy ustalić, czytając informację na opakowaniu.

Jeśli bardzo lubimy sól i trudno nam ją ograniczyć, używajmy tej, która oprócz szkodliwego sodu zawiera także ochronny potas, tzw. potasowej. Dodatkowo stosujmy przyprawy, takie jak: bazylia, czosnek, estragon, majeranek, mięta. Pomagają w odzwyczajaniu się od słonego smaku, a czosnek dodatkowo ma działanie obniżające ciśnienie (bo rozszerza naczynia krwionośne i zmniejsza tzw. opór naczyniowy).

● Zjadajmy nie więcej niż 1700–2000 kcal dziennie. W żadnym wypadku nie powinny to być tzw. puste kalorie, pochodzące np. z fast-foodów, słonych przekąsek, słodyczy, napojów gazowanych.

● Pilnujmy, by w naszej codziennej diecie nie było zbyt dużo białka (podnosi ciśnienie). Norma wynosi 1 g na każdy kilogram masy ciała. Taka sama zasada dotyczy tłuszczów nasyconych (znajdujących się np. w tłustych kawałkach mięsa, skórze drobiu, słoninie). Nie powinny dostarczać nam więcej niż 10 proc. energii (czyli 170–200 kcal dziennie).

● Polubmy surowe warzywa i jedzmy ich jak najwięcej, kilka porcji dziennie. Zawierają zbawienny dla układu krążenia potas, najwięcej – pomidory, natka, szpinak.

Podwyższamy za niskie

● Postarajmy się pić więcej płynów, ok. 2,5 l dziennie, z czego przynajmniej połowę powinna stanowić niegazowana woda mineralna. Spowoduje to zwiększenie objętości krążącej krwi, a co za tym idzie – ciśnienia. Za zgodą lekarza możemy sięgać po wodę o zwiększonej zawartości sodu i chlorków (równej nawet 1500 mg/l), tzw. wysokozmineralizowaną.

● Zwiększmy ilość soli kuchennej w diecie do 10–20 g dziennie (jeśli nie pijemy wody wysokozmineralizowanej z dużą ilością sodu).

● Jadajmy często, ale mało. Obfite posiłki sprawiają, że krew gromadzi się w rejonie przewodu pokarmowego. Dolegliwości wynikające z obniżonego ciśnienia krwi są widoczne zwłaszcza w ciągu pierwszej godziny po jedzeniu. Jeśli jednak się zapomnimy i zjemy naraz dużo, popijmy posiłek kawą.

● Unikajmy alkoholu. Zwiększa wydalanie płynów z organizmu, co może skutkować spadkiem ciśnienia. Przy poważnych dolegliwościach związanych z niedociśnieniem alkohol jest bardzo niewskazany!

● Po konsultacji z lekarzem możemy zakładać specjalne pończochy uciskowe, które dzięki temu, że zmniejszają ilość krwi zalegającej w kończynach, przyczyniają się do podwyższenia ciśnienia tętniczego.

● Rano stosujmy naprzemienny, ciepło-zimny prysznic. Pobudzi krążenie krwi, pomoże nabrać wigoru i zacząć dzień bez uczucia zmęczenia.

● Podczas snu czy odpoczynku na leżąco trzymajmy głowę na wysokiej poduszce, kilkanaście centymetrów powyżej reszty ciała. Wtedy uwalnia się tzw. renina podwyższająca ciśnienie.

Uwaga na zimno!

Podczas wysiłku na świeżym powietrzu nie powinniśmy zmarznąć. To ważne o tej porze roku, gdy na zewnątrz bywa jeszcze chłodno. Niska temperatura powoduje, że organizm uwalnia dużą ilość adrenaliny i noradrenaliny.

Hormony te pobudzają krążenie krwi, zwiększają ciśnienie i tętno. To może być stresujące dla serca. Dlatego pamiętajmy o odpowiednim ubiorze i ciepłym napoju.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również