Jak się leczy raka jajnika?

Pani doktor, skierował mnie do pani mój ginekolog. Podczas przezpochwowego badania USG wykrył u mnie w jajniku guz wielkości 5 cm – opowiadała pani Dagmara (41 l.). – Miałam też badanie tomograficzne i oznaczone markery nowotworowe. Wszystko wskazuje na raka jajnika. Jestem przerażona, bo na tę chorobę zmarła moja ciotka.

Reklama

– Skłonność do tej choroby można dziedziczyć z genami – potwierdziłam. – Jestem zaskoczona, bo nie miałam żadnych dolegliwości. – Rak jajnika długo rozwija się skrycie. A jeśli już daje objawy, to mało charakterystyczne: wzdęcia, uczucie pełności i pobolewanie w brzuchu.

Czy ten guz jest złośliwy? – W badaniu USG i tomografii widać, że jest bogato unaczyniony. Jest więc prawdopodobne, że to rak. Czy jest to zmiana złośliwa, ocenimy dopiero po wycięciu i zbadaniu guza.

Czy ma pani dzieci? – Troje, i więcej nie planuję. – To dobrze. Jeśli guz okaże się niezłośliwy, operacja może zakończyć się na usunięciu zmiany, bądź też jajnika i jajowodu. Drugi jajnik zostanie.

Podczas operacji wysyłamy wycięty guz do badania śródoperacynego. Patolog wstępnie ustala, jaki jest jego charakter. A jeśli okaże się złośliwy? – Wtedy usuwa się cały narząd rodny i strukturę tłuszczową tworzącą swoisty fartuch pokrywający pętle jelitowe od przodu.

Czasem trzeba usunąć węzły chłonne i inne ogniska choroby w jamie brzusznej. Pobyt w szpitalu trwa ok. tygodnia. Ze 2 tyg. trwa gojenie się rany pooperacyjnej. Potem zaczynamy leczenie chemiczne.

Jak długo to trwa? – Zwykle podajemy 6 wlewów dożylnych co 3 tygodnie. To bardzo ważne, bo chemioterapia zatrzymuje wzrost komórek nowotworowych, hamuje ich podział i zabija je.

Czy ja to wszystko zniosę? – Chemioterapia nie jest łatwa do przejścia, ale obecnie medycyna wspiera pacjentki. Są specjalne leki, które poprawiają parametry morfologiczne krwi. Potrafimy łagodzić spowodowane chemią nudności i wymioty. Regularnie sprawdzamy też poziom markerów nowotworowych, by wiedzieć, czy terapia działa.

A po zakończeniu leczenia? – Będzie pani pod stałą kontrolą. Początkowo trzeba się zgłaszać na wizyty co trzy miesiące, później co pół roku. – Czy grozi mi nawrót choroby? – spytała pacjentka. – Nie będę ukrywać, że to się zdarza. Na szczęście dzięki częstym kontrolom szybko to wykrywamy i powtarzamy chemioterapię. Proszę być jednak dobrej myśli: współczesne leczenie przynosi naprawdę dobre efekty.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Dokuczliwa pokrzywka

    Wywołane nią zmiany przypominają te, które powstają po kontakcie skóry z zielem pokrzywy – stąd nazwa. więcej