Infekcja HPV a ryzyko raka odbytu

Infekcja wirusem brodawczaka ludzkiego HPV (Human Papilloma Virus) dotyczy 70 proc. dorosłej populacji – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie tylko w wieku rozrodczym. Jej częstymi ofiarami są ludzie z obniżoną odpornością – obciążeni innymi chorobami, terapiami lub mający różnego rodzaju niedobory żywieniowe.

Reklama

Z reguły przenosi się drogą płciową, a wykrywają ją i leczą lekarze różnych specjalności, głównie ginekolodzy, urolodzy, dermatolodzy-wenerolodzy, proktolodzy.

Ci ostatni biją na alarm: większość osób, które z różnych przyczyn trafiają do ich gabinetów, jest zakażona tym wirusem i o tym nie wie, zaś niektóre jego typy znacznie zwiększają ryzyko rozwoju raka odbytu!

Dyskretne? Nie znaczy niegroźne!

Spośród 120 znanych typów wirusa HPV większość wywołuje łat wo zauważalne zmiany na skórze i błonach śluzowych – kalafiorowate brodawki lub polipy rozsiane w okolicach odbytu i narządów płciowych.

Nietrudno się ich dziś pozbyć, poddając leczeniu zachowawczemu lub zabiegowemu – z użyciem lasera, krioterapii czy wycięcia chirurgicznego. Trzeba tylko szybko zgłosić się do lekarza, gdyż rozsiewają się po ciele, a ponadto – są zakaźne dla otoczenia.

Kilka typów wirusa ma charakter onkogenny (to m.in. HPV 16, 18, 33, 35, 56).

Jeśli znajdą się w okolicy odbytu, mogą stymulować rozwój raka, a ryzyko tej choroby wzrasta wówczas nawet… ponad czterdziestokrotnie w porównaniu do ryzyka w populacji osób zdrowych.

Część natomiast infekcji HPV – w tym typami onkogennymi – miewa dyskretne objawy. Mogą to być niewielkie zmiany w okolicy odbytu mające postać czerwonych plamek.

U wielu osób zakażenie nie daje jednak żadnych widocznych zmian. Skarżą się oni jedynie na niewielkie pieczenie, świąd lub uczucie dyskomfortu w okolicy odbytu.

Coś cię niepokoi? Idź do proktologa

Dyskretne objawy infekcji HPV w okolicy odbytu są zwykle ignorowane, lub – co najwyżej – skłaniają do szukania pomocy bezpośrednio w aptece.

W części przypadków, przy użyciu niektórych preparatów dostępnych bez recepty (np. maści kojących, przeciwświądowych i przeciwbólowych), udaje się je nawet wyeliminować. Jednak wirus nadal pozostaje w tkankach.

Do wizyty u proktologa infekcja zmusza na ogół wówczas, gdy związane z nią dolegliwości w okolicy odbytu są dokuczliwe i krępujące.

Najczęściej natomiast wykrywana jest przez niego przypadkiem, gdy – w ramach diagnostyki lub leczenia innej choroby proktologicznej – pobierane są wycinki do badania mikroskopowego.

Tymczasem, gdyby wirus okazał się onkogenny, powodzenie terapii zależy od tego, jak szybko zostanie wdrożona! Badanie wycinków (tzw. histopatologiczne) jest jedynym badaniem, które powala zidentyfikować typ wirusa HPV i – na tej podstawie – zaplanować odpowiednie postępowanie.

Jego wykonanie obowiązuje zarówno wówczas, gdy zmiany w okolicy odbytu są dyskretne, jak i wtedy, gdy są typowe dla infekcji HPV (mają np. formę brodawek).

Uwaga! Przed ewentualnym zastosowaniem metod leczenia niepozwalających na uzyskanie materiału do histopatologii, wycinek zawsze powinien zostać pobrany i zbadany przed ich podjęciem!

Jeśli badanie wykaże, że wirus nie jest onkogenny, jedynym postępowaniem jest eliminacja zewnętrznych zmian skórnych dobraną przez lekarza metodą (smarowaniem maściami, koagulacją, laserem).

Gdy wirus jest onkogenny

W przypadku, gdy wirus okaże się onkogenny, sposób postępowania zależy od tego, czy wywołał on już swoiste zmiany w komórkach nabłonka (tzw. dysplazję), czy też nie. Jeśli komórki nie są zmienione, zastosować można leczenie eliminujące zewnętrzne zmiany na skórze lub śluzówkach.

Po nim pacjent powinien jednak raz do roku zgłaszać się na wizytę kontrolną, związaną m.in. z badaniem cytologicznym (w którym sprawdza się też obecność białka P16, typowego dla wirusa o wysokiej onkogenności).Jeśli natomiast wirus wywołał w komórkach dysplazję – nawet niewielką – postępowanie jest inne.

Gdy w komórkach zaszły zmiany

Komórki dysplastyczne nie są jeszcze komórkami nowotworowymi, ale mogą się w takie przekształcić. Dlatego tkankę dysplastyczną należy doszczętnie usunąć lub zniszczyć.

By właściwie określić zakres tego zabiegu, pacjent poddawany jest anoskopii (badanie wziernikiem) lub rektoskopii (badanie endoskopowe) wysokiej rozdzielczości – czyli w specjalnym świetle, po posmarowaniu śluzówki specjalnym płynem, co pozwala uwidocznić zmiany niewidoczne dla oka w standardowej wersji tych samych badań.

O metodach leczenia

Decyzja o sposobie leczenia infekcji HPV – zachowawczo czy zabiegowo – podejmowana jest wspólnie przez lekarza i pacjenta. Rozmiar interwencji zabiegowej zależy od rodzaju zmian: czy są rozsiane i drobne, czy zlokalizowane i duże. Jej skuteczność – głównie od metody.

Najwyższą ma nóż, po nim laser (metoda wskazana u ciężarnych, u których leczenie jest konieczne ze względu na ryzyko zakażenia dziecka przy porodzie).

Można ją jednak przeprowadzić także elektrokoagulacją lub krioterapią. Leczenie zachowawcze opiera się na maściach i kremach. W niszczeniu zakażonych komórek skóry najwyższą skuteczność mają maści z 5 proc. imikwimodem.

W Polsce dostępne są 2 preparaty, niestety drogie. Nakłada się je 3 razy w tygodniu przez parę tygodni, najczęś ciej na noc. W leczeniu zakażonych komórek śluzówki – podofilotoksyna (w postaci roztworu lub kremu) lub kwas trójchlorooctowy, który aplikować może tylko lekarz (wizyta co kilka dni).

Natomiast w przypadku, gdy w zaatakowanych onkogennym wirusem komórkach wykryto już zmiany dysplastyczne, w terapii stosowana jest miejscowa chemioterapia, tj. maści z 5-fluorouracylem (na skórę i na śluzówki), pod regularną kontrolą morfologii.

Jest to konieczne, gdyż częściowo wchłaniają się one i mogą wywołać duży spadek liczby leukocytów we krwi, a tym samym odporności.

Nasz ekspert dr n. med. Katarzyna Borycka-Kiciak, proktolog ze Szpitala im. Prof. Władysława Orłowskiego w Warszawie: Pojawienie się każdej zmiany w okolicy odbytu powinno budzić czujność i – w razie utrzymywania się jej – skłonić do wizyty u lekarza.

Proktolodzy apelują: w razie wykrycia zmian skórnych w okolicach intymnych przez lekarza innej specjalności, nie wstydź się „upomnieć” o pobranie wycinka przed wdrożeniem leczenia! Praktyka pokazuje, że zbyt często się o tym zapomina

Czy pomoże szczepionka?

Wiadomo już, że w grupie pa cjentów, którzy mieli infekcję wy sokonkogennym HPV, profilaktyczne podanie szczepionki przeciw temu wirusowi zmniejsza ryzyko zachorowania na raka odbytu. Pacjentów z infekcją należy zatem kierować na szczepienia.

Natomiast próby leczenia dysplazji za pomocą interferonu (w żelu) nie przyniosły oczekiwanych efektów. Aktualnie jest on stosowany wyłącznie jako uzupełnienie leczenia zabiegowego.

Stały partner = mniejsze ryzyko

Do zakażenia wirusem HPV dochodzi głównie podczas stosunku seksualnego – pochwowego lub analnego. Źródłem infekcji bywa też intymny kontakt skóry narządów płciowych part nerów – dlatego prezerwatywa, mimo że zmniejsza ryzyko zaka żenia, nie zapewnia pełnej ochrony.

Ryzyko zakażenia HPV można zmniejszyć poprzez utrzymywanie związków z jednym, stałym partnerem, ograniczanie liczby partnerów seksualnych i ryzykownych zachowań seksualnych, wybieranie partnerów, którzy wcześniej nie mieli wielu innych partnerów seksualnych.

Kiedy konieczna jest cytologia?

W przypadku wykrycia infekcji HPV w okolicy odbytu u kobiety, bezwzględnie konieczna jest regularna kontrola ginekologiczna połączona z cytologią.

Trzeba bowiem sprawdzić, czy wirus nie jest też obecny w drogach rodnych, co stwarza ryzyko rozwoju raka szyjki macicy. Po wbudowaniu się w DNA komórek nabłonka szyjki macicy może tam pozostać w uśpieniu przez wiele lat! Z kolei wykrycie infekcji w drogach rodnych nakazuje kontrolę proktologiczną.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Staw biodrowy do wymiany?

    Wstawienie sztucznych elementów w miejsce naturalnego stawu najczęściej jest konsekwencją rozwoju choroby zwyrodnieniowej biodra (koksartrozy) lub złamania szyjki kości udowej. Ale dlaczego do tego... więcej