Co zrobić z halluksami

Wysoki obcas, źle dobrane obuwie, geny. Oto główne powody podatności na deformację stóp zwaną haluksem.

To choroba cywilizacyjna, która dotyczy coraz większej liczby osób, szczególnie kobiet. Haluks, nazywany inaczej „paluchem koślawym”, to zniekształcenie stawu śródstopno-paliczkowego.

Reklama

Wypukłość widoczna gołym okiem powstaje na wewnętrznej stronie stopy i towarzyszy jej skrzywienie dużego palucha.

Największe znaczenie w powstawaniu haluksów ma nieodpowiednie obuwie. Chodzenie na wysokich obcasach podnosi piętę nawet o kilkanaście centymetrów, co powoduje przeciążenie i poszerzenie przedniej części stopy.

Jeśli obuwie ma dodatkowo szpiczaste czubki, siła nacisku na przedstopie, a tym samym ucisk na paluch, jest jeszcze większy. Pod wpływem zniekształcenia mięśnie stopy zaczynają inaczej pracować.

Leczenie i profilaktyka

Leczenie haluksów jest uzależnione od zaawansowania choroby. Po pojawieniu się pierwszych objawów należy zacząć działać, by schorzenie się nie pogłębiało.

Zdaniem specjalistów marki Gehwol, w przypadku tej deformacji najważniejsza jest profilaktyka. Jednak jeśli mimo jej stosowania haluksy się rozwiną, konieczna będzie konsultacja specjalisty. W zmianach o większym nasileniu wskazana jest operacja.

Ćwiczenia

Najlepsze na zmniejszenie dolegliwości bólowych są nieskomplikowane ćwiczenia, polegające na odciąganiu dużego palca od palca sąsiedniego. Aby efekty były widoczne, należy je powtarzać 30 razy, około 3 dni w tygodniu.

Inne ćwiczenia to turlanie stopą piłeczki, stawanie na palcach i piętach naprzemiennie oraz chwytanie palcami stóp kawałków materiału czy zwijanie ich.

Ignorowanie symptomów haluksa może przynieść fatalne skutki. Już pierwsze objawy powinny być dla nas alarmem, zapowiadającym groźbę poważnych komplikacji.

Poduszka przeciwuciskowa na haluks, Gehwol, 23,99 zł  

Plastry na haluksy (opak. 5 sztuk), Urgo, 13 zł

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

TV14

Zobacz również

  • Tak objawia się zaćma

    Jest tak powszechną chorobą, że uważa się ją za naturalną konsekwencję procesu starzenia. Rozwija się powoli i bezboleśnie przez lata. więcej