Antybiotyk pod nosem. Sposób na złe bakterie

Reklama

W ciele człowieka żyje ok. 39 bilionów komórek bakterii! Są wśród nich te, które mogą szkodzić, ale przede wszystkim takie, które służą naszemu zdrowiu. Produkują nawet leki!

W naturze, a więc także w ludzkim ciele, mikroby bezustannie walczą o przeżycie i przestrzeń dla siebie. Mają do tego celu cały arsenał broni biochemicznej. Mogą nawet zabijać konkurentów za pomocą specjalnych substancji, czyli antybiotyków.

Większość z nas się broni. Co trzeci Polak jest nosicielem gronkowca złocistego. Ale 70 proc. nie ma w sobie tej bakterii. Od czego to zależy? Okazuje się, że rzadziej wykrywa się gronkowca złocistego u osób, u których na skórze znajdują się inne bakterie, czyli paciorkowce.

Naukowcy zastanawiali się, dlaczego tak się dzieje. Postanowili więc zbadać tę kwestię.

Paciorkowiec kontra gronkowiec

Problemem zajęli się niemieccy badacze z Instytutu Mikrobiologii i Medycyny Zakaźnej Uniwersytetu w Tybindze oraz niemieckiego Centrum Badań nad Infekcjami pod kierunkiem Alexandra Zippera.

Aby stwierdzić, czy (i w jaki sposób) obecność paciorkowców hamuje wzrost gronkowca pobrali próbki ze śluzówki nosa 90 osób.

Okazało się, że jeden szczep paciorkowców – Staphylococcus lugdunensis – całkowicie eliminuje gronkowca złocistego. Uczeni podejrzewali, że paciorkowiec wydziela nieznany antybiotyk.

Trudne poszukiwania

Szukanie związku chemicznego wśród tysięcy innych produkowanych przez żywą komórkę nie jest łatwe. Badacze wzięli pod lupę różne szczepy paciorkowca i znaleźli taki, który wzrostu gronkowca nie hamował. Brakowało mu bowiem pewnego genu.

W ten sposób mogli ustalić, jakiego białka nie produkuje ten szczep paciorkowca, czyli łatwo zidentyfikować je u innych. Odkryte białko nazwano luguduniną. Może ona stać się cenną bronią w walce z gronkowcami, w tym z groźnym szczepem odpornym na antybiotyki, zwanym MRSA.

Na tropie nowych antybiotyków

Podczas dalszych prac naukowcy przebadali 187 pacjentów szpitali. Odkryli, że wśród nosicieli paciorkowca produkującego nowo odkryty antybiotyk jest 5,9 proc. osób zakażonych gronkowcem. U pacjentów, którzy tej bakterii w sobie nie noszą 34,7 proc. jest zakażonych gronkowcem.

Zbadali też, że odkryta przez nich lugdunina hamuje wzrost gronkowców (MRSA), ale także enterokoków odpornych na wankomycynę, antybiotyk tzw. ostatniej szansy. Szczep S. lugdunensis jest obecny tylko u 10 proc. ludzi, a nosicieli gronkowca jest 30 proc.

Oznacza to, że prawdopodobnie jest więcej naturalnych antybiotyków, które hamują wzrost gronkowca. Być może należy szukać teraz antybiotyków w bakteriach w ludzkim ciele. Może mamy je już na wyciągnięcie ręki, pod nosem?

Groźny czy nie?

Gronkowiec złocisty to tzw. oportunistyczny patogen człowieka, czyli zwykle jest niegroźny, ale w sprzyjających warunkach może powodować choroby. Co trzeci człowiek jest jego nosicielem. Gdy zostaje wykryty, lekarze przepisują antybiotyki, by się go pozbyć.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Niespokojne nogi

    Nie możesz spać, bo wciąż ruszasz nogami? Przyczyną może być niedobór żelaza, niewydolność nerek czy cukrzyca. Jednak w 50 proc. objawy związane są z układem nerwowym. więcej