Zioła, które mogą zaszkodzić

Paracelsus ostrzegał, że te same rośliny, które zawierają substancje lecznicze, w zbyt dużej dawce mogą zaszkodzić. Oto ich lista.

Reklama

Paracelsus uważany jest za ojca nowożytnej medycyny. Jego prawdziwe imię i nazwisko brzmi Phillippus Aureolus Theophrastus Bombastus von Hohenheim. Urodził się 10 XI 1493 roku w Szwajcarii. Zmarł 24 IX 1541 roku.

Był lekarzem i przyrodnikiem, profesorem uniwersytetu w Bazylei. Badał trujące rośliny i różne substancje pod kątem ich leczniczych właściwości. Twierdził, że to dawka (a nie substancja) sprawia, że coś jest trucizną.

Dziś wiemy, że miał rację. Wiele medykamentów naturalnych i syntetycznych opiera się bowiem na zjawisku hormezy – w małych dawkach działają one na organizm korzystnie, natomiast w dużych szkodzą. Paracelsus opracował też metody przetwarzania surowców roślinnych w taki sposób, aby wydobyć z nich aktywne składniki lecznicze.

Mak

Paracelsus zalecał wyciąg z makówki na ból głowy. Jak dowiodły późniejsze badania, miał rację. Obecnie najmocniejsze środki przeciwbólowe stosowane przy tej dolegliwości to leki opioidowe.

Mają one wspólne źródło – mak lekarski, z którego korzystał Paracelsus. Napar z płatków maku polnego ma działanie uspokajające i kojące ból. Pomaga też przy infekcjach dróg oddechowych i nocnych napadach kaszlu.

Trzeba go używać zgodnie z zaleceniem producenta. Przedawkowany może spowodować nadmierne uspokojenie, senność, nudności.

Glistnik jaskółcze ziele

Zgodnie z nauką Paracelsusa wykorzystywano go do leczenia żółtaczki i chorób wątroby. Jak się okazało, miało to sens, bo substancje zawarte w zielu działają żółciopędnie, przeciwbakteryjnie i przeciwbólowo.

Niestety, jak dowodzą badania, zawarte w glistniku alkaloidy mogą uszkadzać wątrobę. Ze względu na własności toksyczne leczenie tą rośliną może być prowadzane tylko za wiedzą i pod kontrolą lekarza.

By uniknąć przedawkowania, trzeba sprawdzić, czy nie ma go w składzie używanych mieszanek i preparatów ziołowych.

Komosa biała

Dziś uważana jest za chwast. W czasach Paracelsusa uprawiana była jak zboże. Z jej nasion robiono mąkę i kaszę. Komosa jest toksyczna, ale łatwo ją unieszkodliwić – wystarczy ugotować, a następnie odlać wodę.

W zielarstwie stosowana jest do gojenia ran, przy kaszlu i przewlekłym zapaleniu oskrzeli. Trzeba jednak uważać, bo po jej spożyciu może wystąpić uczulenie na słońce, z obrzękiem i zmianą barwy skóry.

Jałowiec

Napar z jego jagód Paracelsus zalecał przy infekcji dróg moczowych i cukrzycy, w chorobach płuc, wątroby i nerek, dla „oczyszczenia krwi”. Badania naukowe potwierdzają, że olejek jałowcowy ma działanie grzybobójcze i antybakteryjne. Używanie jałowca po leczeniu antybiotykiem zakażeń dróg moczowych zapobiega nawrotom choroby.

Preparatów z jałowca nie wolno używać przez dłuższy czas, bo mogą powodować stany zapalne nerek i przewodu pokarmowego. Bezwzględnie nie mogą stosować ich kobiety w ciąży.

Nawłoć

Działa moczopędnie i przeciwzapalnie: zaleca się ją w stanach zapalnych dróg moczowych. Pomaga pozbyć się kamieni nerkowych. Działa pomocniczo w leczeniu nadciśnienia tętniczego, trudno gojących się ran i owrzodzeń, a także stanów zapalnych jamy ustnej i gardła. Dzięki właściwościom moczopędnym nawłoć doskonale oczyszcza organizm z toksyn. Jest także środkiem przeciwreumatycznym. Zawiera rutynę, która pomaga przy problemach z nieszczelnymi naczynkami krwionośnymi. Odkaża i wspomaga gojenie się ran.

Jednak roślina ta może być niebezpieczna, właśnie z powodu właściwości odwadniających organizm i groźby wystąpienia obrzęku serca lub nerek.

Cyklamen i bluszcz doniczkowi truciciele

Rośliny te zawierają substancje toksyczne. Wprawdzie nie stosuje się ich w celach leczniczych i nikt z dorosłych nie będzie próbował ich jeść, trzeba jednak uważać na dzieci. Mogą bowiem – skuszone urodą liści – chcieć spróbować, jak smakują.

Dr Piotr Luboiński, lekarz rodzinny:

Wiele roślin używanych w ziołolecznictwie zawiera (w całości lub niektórych częściach) substancje (np. alkaloidy lub glikozydy), które w dużych dawkach są toksyczne.

Ich zawartość może się zmieniać w czasie cyklu rozwojowego ziela. Np. młode pędy są nieszkodliwe, ale dorosłe rośliny trują. Niektóre tracą te właściwości po wysuszeniu lub przemrożeniu.

Jak je wykorzystać?

Nalewka z jałowca na artretyzm i przy nerwobólach. 2 łyżki dojrzałych owoców jałowca lekko rozgnieć, zalej 200 ml spirytusu i odstaw na 2 tygodnie. Przecedź.

Przy kłopotach z drogami żółciowymi lub artretyzmem zażywaj 3 razy dziennie po 5 kropli nalewki na łyżeczce cukru lub rozcieńczonych wodą. Nalewkę można też stosować do nacierania w bólach reumatycznych i nerwobólach.

Odwar z glistnika uśmierza bóle jelitowe i miesiączkowe. Pół łyżki stołowej ziela zalej letnią wodą i lekko ogrzewaj na parze przez 30 minut. Po ostudzeniu przecedź. Pij 3 razy dziennie po 1-2 łyżki.

Napar z nawłoci do płukania gardła. Zalej łyżkę suszu szklanką wrzątku, zostaw na 15-20 minut. Używaj ciepłego w infekcjach górnych dróg oddechowych. I do przemywania zranionej skóry – to przyspieszy gojenie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Dobry Tydzień
Więcej na temat: