Stres może być pozytywny

W nadmiarze szkodzi zdrowiu. Ale można sprawić, by stres nam służył i był pozytywnym bodźcem.

Reklama

Bez stresu nie moglibyśmy żyć, mimo że nadmierny potrafi nawet zabić. Czy można zapanować nad złym stresem i wykorzystać ten dobry?

Stres nie jest niczym złym. To narzędzie dane nam przez naturę, byśmy czuli się bezpiecznie. To rodzaj mobilizacji organizmu, by móc uciekać albo walczyć.

Dzięki stresowi nasi przodkowie mogli przetrwać w czasach, gdy na każdym kroku czyhało śmiertelne niebezpieczeństwo.

Stres to każda nowa sytuacja, także przyjemna: wygrana w konkursie, ślub, randka, awans, wiele codziennych zdarzeń, takich jak zepsuta pralka, korki, niemiła koleżanka w pracy, choroba, ale także spotkanie z przyjacielem, udane zakupy itp.

To, czy dana sytuacja wywoła stres, zależy od ciebie. Ty nadajesz jej znaczenie negatywne lub pozytywne. Np. jeśli straciłaś pracę, masz dwa wyjścia. Możesz pomyśleć, że to okazja, by spróbować czegoś nowego lub załamać ręce i poddać się. Problemem jest więc nie sam stres, ale to, co z nim zrobisz. Stres umiarkowany jest niezbędny do życia, pożyteczny, pod warunkiem, że nie jest przewlekły, zbyt silny, a jego nadmiar zostanie rozładowany.

Każda sytuacja stresowa (pozytywna czy negatywna) to tzw. stresor. To on wywołuje szok organizmu. Pod jego wpływem wzrasta gwałtownie produkcja ok. 30 hormonów odpowiedzialnych za przekazywanie sygnałów między komórkami nerwowymi (są to tzw. neuroprzekaźniki). Ich zadaniem jest przygotowanie organizmu do walki. Wzrasta poziom tzw. hormonów stresu: adrenaliny, noradrenaliny, kortyzolu i dopaminy. Wszystkie są rodzajem środków dopingujących.

Pod ich wpływem:

– czujesz przypływ energii i euforię; – zmniejsza się dopływ krwi do narządów, które nie będą potrzebne w walce (np. do jamy brzusznej), zwężają się naczynia krwionośne w skórze i mięśniach gładkich;

– rozszerzają się naczynia wieńcowe, serce bije szybciej, wyraźnie podnosi się ciśnienie krwi;

– wzrasta poziom glukozy, która podczas walki lub ucieczki stanowi źródło energii;

– oddech staje się głębszy i szybszy, dzięki temu nasze tkanki są znacznie lepiej dotlenione;

– narządy zmysłów przygotowują się do akcji: poprawia się słuch, a wzrok skupia się na patrzeniu w dal;

– mobilizuje się układ odpornościowy – szpik kostny i śledziona gromadzą leukocyty, które zniszczą zarazki, gdyby wtargnęły one do organizmu;

– wzrasta liczba płytek krwi – to na wypadek gdyby doszło do zranienia i trzeba by było szybko zatamować krwawienie;

– zmniejsza się nasza wrażliwość na ból, żeby nie odwracał uwagi od tego, co najważniejsze, czyli od walki lub ucieczki.

Taka mobilizacja organizmu jest korzystna i nie powoduje ujemnych skutków

Jeśli jest krótka, stres zostaje rozładowany i organizm może odpocząć, a poziom hormonów szybko wróci do normy. To właśnie ten dobry stres, który pomaga. Dzięki niemu na egzaminie szybko znajdujesz w pamięci potrzebne wiadomości, podczas rozmowy kwalifikacyjnej wypadasz błyskotliwie, wygrywasz w biegu na 100 m. Ten stres inspiruje, pomaga pokonywać trudności.

Wzrost wydzielania adrenaliny powoduje, że jesteś bardziej wydajna w pracy i zdolna do bardzo intensywnego wysiłku, ale na krótko. Bywa, że takim sytuacjom towarzyszą nieprzyjemne objawy: nadmiernie pocenie się, drżenie rąk i nóg, czasem biegunka. Mijają jednak, gdy ustępuje napięcie.

Co zrobić, by stres przynosił nam korzyści?

Strategie zadaniowe. Stres traktuje się jak zadanie do wykonania, wymyśla się plan działania, wykonuje go krok po kroku, stawia czoło trudnej sytuacji i zazwyczaj wychodzi się z niej z sukcesem. Mózg intensywniej pracuje, co chroni go przed przedwczesnym starzeniem się.

Strategie emocjonalne. Skupiają się wokół tego, aby obniżyć doświadczane napięcie. Polegają na mówieniu, zwierzaniu się, opowiadaniu o swoim problemie czy stresującej sytuacji. Werbalizacja emocji powoduje, że stajesz się ich bardziej świadoma i lepiej sobie z nimi radzisz.

Strategią emocjonalną jest także praca nad ciałem: medytacja, joga, masaż, kąpiel, ćwiczenia oddechowe i fizyczne czy ogólna relaksacja. Obniżenie napięcia ciała prowadzi zazwyczaj do obniżenia napięcia psychicznego. Doskonałą metodą radzenia sobie ze stresem jest sport.

Strategie unikowe nie są godne polecenia. Niemyślenie o stresie jest wprawdzie mechanizmem obronnym, ale na dłuższą metę zawodzi. Nasze problemy, bowiem nie znikną, lecz będą się nawarstwiać.

Chociaż na krótką metę stres bywa pomocny (pozwala zmobilizować się i stawić czoło wyzwaniu), życie w ciągłym, dużym napięciu rujnuje zdrowie i psychikę. Przyczynia się m.in. do powstania nadciśnienia, problemów z trawieniem, tycia, kłopotów z pamięcią.

W przypadkach poważniejszych koniecznie trzeba zwrócić się o pomoc do specjalisty

Trzeba jednak pamiętać, że zarówno psychoterapia, jak i leczenie farmakologiczne zwalczające nadmierny lęk i napięcie (stosuje się benzodiazepiny, leki przeciwdepresyjne, buspiron czy beta-blokery) przyniosą poprawę dopiero po jakimś czasie. Do psychiatry nie trzeba mieć skierowania.

Leczenie wspomoże dieta. Warto unikać nikotyny i alkoholu. Ważne, by zadbać o odpowiedni poziom kwasu foliowego, magnezu i witaminy B6. Można zażywać zalecone przez lekarza suplementy diety.

Jak sobie pomóc?

1 Zastosuj progresywną relaksację. Polega ona na naprzemiennym napinaniu i rozluźnianiu po kolei różnych mięśni. Poprawia ich ukrwienie, pozwala rozładować napięcie mięśniowe i zmniejsza odczuwanie bólu.

2 Planuj. Dzięki temu zazwyczaj w danym okresie możemy zrobić dużo więcej i mniejszym wysiłkiem niż w sytuacjach, kiedy musimy na bieżąco improwizować działanie. Sprawy ważne przeplataj z mniej istotnymi. Znajdź czas na odpoczynek i relaks.

3 Oddychanie i medytacja. Zaczerpnięcie głębokiego, spokojnego oddechu obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) i powoduje chwilowy spadek ciśnienia krwi. Medytacja polega na oczyszczeniu umysłu z chaosu myśli, skojarzeń i skoncentrowaniu się na pewnej jednej prostej czynności, np. oddychaniu.

4 Muzyka. Odpowiednio dobrane utwory mogą wpływać na pracę serca oraz układu nerwowego, a nawet (jak wynika z opublikowanych niedawno obserwacji włoskich uczonych) działają na poziomie molekularnym, powstrzymując wydzielanie hormonów stresu. Warto mieć przy sobie (np. w telefonie) kilka utworów, które uspokajają. Odtwarzaj je, gdy czujesz napięcie nerwowe.

Jak się nie poddać złym emocjom?

1 Delektuj się: dobrym jedzeniem, ładnym widokiem, wiosną, bliskością partnera, dziecka, słońcem, chwilą ciszy, spotkaniem ze znajomymi.

2 Bądź wdzięczna: za przyjaźń, okazaną pomoc, za dzieci, za swoją pracę itp. Osobom, które umieją być wdzięczne, rośnie poziom odporności! Mówmy innym o tym, za co jesteśmy im wdzięczni.

3 Bądź życzliwa: myślenie o innych nieżyczliwie, przypisywanie im złych intencji, to samospełniająca się przepowiednia. Będąc życzliwym w stosunku do innych, powodujemy, że oni są życzliwsi dla nas. I odwrotnie.

4 Nadawaj znaczenie: gdy coś idzie nie po twojej myśli lub dotknęła cię tragedia, np. choroba, staraj się nadawać takim zdarzeniom sens i znaczenie. Taka strategia pomaga odzyskać poczucie kontroli nad bardzo stresującą sytuacją.

5 Dbaj o pozytywne więzi z ludźmi: przyjaciel doda otuchy i pomoże w najtrudniejszych chwilach, zaś samotność – zabija.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również