Rady na mroźne dni. Kiedy lepiej zostać w domu

W mroźne dni pamiętajmy, żeby odpowiednio się ubrać i nie pozostawać dłużej w bezruchu.

Ciepło się ubierajmy i pijmy dużo wody

Reklama

Mrozu nie muszą się bać ludzie ogólnie zdrowi, wysportowani i… dobrze ubrani. Temperatury poniżej zera mogą być jednak niebezpieczne dla osób starszych, zwłaszcza po siedemdziesiątce. Niska temperatura powietrza spowalnia procesy życiowe człowieka w tym wieku i wywołuje szereg reakcji fizjologicznych prowadzących m.in. do odwodnienia. Wtedy zaczyna gęstnieć krew, co sprzyja tworzeniu zatorów i zakrzepów. Mogą one prowadzić do udaru albo zawału!

Choroba wieńcowa i cukrzyca

Podczas siarczystych mrozów w domu powinni pozostać chorzy na chorobę wieńcową, by nie wywołać skur czu naczyń krwionośnych. Przy chorobach naczyń krwionośnych obwodowych skurcz naczyń może wywołać poważne niedokrwienie palców.

Nagłe wyjście na zimne powietrze może również spowodować skurcz oskrzeli i napad duszności u astmatyków. Natomiast chorzy na cukrzycę powinni pamiętać, że przebywanie na mrozie powoduje taki wydatek energetyczny, jak podczas większego wysiłku fizycznego.

Woda zdrowia doda

Kiedy za oknem jest mróz, wszyscy, bez wyjątku, powinniśmy pić dużo wody. Zwykle myślimy, że odwodnienie grozi nam latem, w czasie upałów. Niestety, w niskiej temperaturze to tak samo poważny problem.

Do odwodnienia przyczynia się bowiem częstsze niż zwykle oddawanie moczu. Kiedy zimą jest się na dworze, to od razu czuje się parcie na pęcherz.

Dzieje się tak dlatego, że niewielkie naczynka krwionośne kurczą się i w efekcie krew odpływa z zewnętrznych warstw skóry. Gromadzi się w środku ciała, gdzie pobudza nerki do produkcji moczu. Odwodnieniu sprzyja też oddychanie na mrozie, kiedy zasysamy chłodne i suche powietrze do płuc, a tam natychmiast absorbuje ono wodę.

Kiedy je potem wydychamy, cała wilgoć nam ucieka – w postaci parującego oddechu. Do tego kapie nam z nosa – i znowu się odwadniamy.

Strój na cebulkę

Zimą najlepiej ubierać się warstwowo, na cebulkę, żeby w razie potrzeby, można było coś zdjąć. Najważniejsza jest czapka, ponieważ większość ciepła ucieka przez głowę. Gdy ją nosimy, od razu mamy też cieplejsze dłonie i stopy. Dzieje się tak dlatego, że dłonie i stopy prawie w ogóle nie wytwarzają ciepła. Dociera ono do nich z krwią. Okrywająca dłonie skóra ma za to tak dużą powierzchnię, że łatwo oddaje ciepło.

Odmrożenia

Jeśli chodzi o odmrożenia, to możemy się o nie martwić, ale przy temperaturze – 25˚C, przy silnym wietrze. Pamiętajmy, że konsekwencją odmrożeń mogą być poważne zakażenia i np. gangrena.

Ale jest jeszcze dużo groźniejsza choroba, zwana trench foot, czyli okopowa stopa. To uszkodzenie kończyn spowodowane niską temperaturą i wilgocią. Narażeni są na nią zwłaszcza palacze, osoby zestresowane, kobiety noszące zbyt ciasne rękawiczki czy buty, odwodnione i głodne.

Skutki tej choroby to przede wszystkim wrażliwość na zimno i rwący ból, którego nie uśmierzą żadne standardowe leki przeciwbólowe. To nieuleczalna choroba, która dokucza przez całe życie.

Ruch ogrzewa

Jeśli chcemy się rozgrzać, ruszajmy się. Przytupujmy, przebiegnijmy się, wykonajmy kilka podskoków, tak, żeby było nam trochę cieplej, ale żeby jednocześnie się nie spocić.

Ruch rozgrzewa ciało. Kiedy ćwiczymy na zimnie lub biegamy, nie potrzebujemy być grubo ubrani. Serce mocniej pompuje krew i rozprowadza ją po całym organizmie, rozkurczając nawet malutkie naczynia krwionośne.

Co na rozgrzewkę?

Gdy temperatura za oknem gwałtownie spada, nasz organizm potrzebuje więcej kalorii, by się rozgrzać.

Śniadanie: Zimowy dzień obowiązkowo rozpocznijmy energetycznym i pożywnym śniadaniem. Może to być miseczka płatków czy otrębów zbożowych z owocami. Do zupy mlecznej albo do kawy można dosypać trochę rozgrzewającego kardamonu, a do herbaty dodać kawałek kory cynamonowej, goździków i imbiru z dodatkiem miodu lub soku malinowego.

Dobrym rozwiązaniem, które osłabi działanie mrozu, jest śniadanie w stylu angielskim, które dostarczy nam energii: jajecznica na szynce, tosty na ciepło czy jajka na miękko lub twardo.

Taki posiłek po wyjściu na zimno pomoże nam utrzymać właściwą temperaturę ciała, a nawet ją podniesie. Przed wyjściem można też wypić szklankę ciepłej wody z dodatkiem imbiru. Pozwoli to na rozgrzanie organizmu i pobudzi trawienie.

Przyprawy: Do każdego posiłku dodawajmy rozgrzewające przyprawy, takie jak czosnek, imbir, papryczkę chili.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Więcej na temat:

Zobacz również