Jak działają na nas napoje energetyczne?

Kiedy czujesz w ciągu dnia spadek energii, wypijasz kawę i... nic. Może by tak sięgnąć po coś bardziej pobudzającego? – myślisz. Na przykład napój energetyzujący: po jego wypiciu czujesz się lekka i lepiej ci się pracuje.

Zadaniem napojów energetyzujących jest zwiększanie aktywności psychofizycznej. Głównymi składnikami, występującymi w każdym niemalże napoju tego typu, są: kofeina, tauryna, guarana. Substancje te są naturalnymi biostymulatorami. Dzięki ich działaniu zwiększa się nasza wydolność, metabolizm przyspiesza – stąd zwiększona produkcja energii.

Kofeina i tauryna sprawiają, że nasza koncentracja jest lepsza, myślimy bardziej logicznie, refleks przyspiesza. Zmniejsza się senność, poprawia nastrój. Lepiej znosimy wysiłek, bo substancje te wywołują rozkurcz mięśni w oskrzelach. Dzięki temu przechodzi przez nie więcej powietrza, a my lepiej oddychamy. Rozszerzają się też naczynia krwionośne, a to poprawia transport krwi – a wraz z nią tlenu i substancji odżywczych.

Reklama

Uwalniane pod ich wpływem adrenalina i noradrenalina powodują, że mięśnie dostają dodatkowe paliwo, dzięki czemu lepiej i dłużej znosimy wysiłek fizyczny. Dodatek różnych witamin (niacyny, kwasu pantotenowego, witaminy B6, ryboflawiny, witaminy B12) sprawia, że procesy metaboliczne są jeszcze sprawniejsze. Zawarta w napoju dawka glukozy to zastrzyk szybkiej i łatwo przyswajalnej energii.

Dlaczego produkty te mają tak złą sławę, skoro tak dobrze działają?

Po pierwsze, można je przedawkować. W puszce napoju energetyzującego o pojemności 250 ml jest ok. 80 mg kofeiny – tyle co w czterech filiżankach espresso. Bezpieczne spożycie (koniecznie rozłożone w czasie) to ok. 300 mg kofeiny na dobę.

Pamiętajmy, że tę aktywną substancję zawierają też kawa, herbata, kakao, czekolada, a nawet niektóre leki, np. ibufprofen). Jeśli przekroczymy dawkę 600 mg kofeiny, wystawimy swoje zdrowie na poważny szwank. Jakie są objawy przedawkowania? Mogą wystąpić: kołatanie serca, bóle i zawroty głowy, bezsenność, drażliwość, pobudzenie, niepokój, gonitwa myśli, drżenie rąk.

Energy drinki potrafią działać podstępnie. Na krótką metę poprawiają pamięć i koncentrację, przy regularnym, długotrwałym spożywaniu działają odwrotnie: pogarszają. Mogą wywołać stany lękowe, depresję, bezsenność, drażliwość. Pojawiają się zaburzenia pracy wątroby i problemy z mięśniem sercowym.

Napoje energetyzujące mogą uzależniać. Kiedy próbujemy je odstawić, mamy tzw. objawy odstawienne: rozdrażnienie, bóle głowy, drżenie rąk, senność i przemożną chęć sięgnięcia po kolejną puszkę napoju.

Energia z napoju

Energetyzujące napoje nie każdemu szkodzą, ale i nie każdemu służą. Na pewno nie powinni po nie sięgać ludzie chorzy (zwłaszcza ze schorzeniami serca i naczyń), dzieci i młodzież, kobiety w ciąży. Zdrowi czasem mogą je wypić, np. podczas długiej podróży czy przed egzaminem.

Nie należy spożywać ich regularnie ani w większych ilościach. Wykluczone jest łączenie ich z alkoholem. Ministerstwo Zdrowia wydało rozporządzenie, by określenie „wysoka zawartość kofeiny” znalazło się na każdym napoju, w którym jest więcej niż 150 mg kofeiny na litr napoju.

Dwa drinki w jednym

Wiele osób łączy napoje energetyzujące z alkoholem. Mogą się wtedy dłużej bawić, mają świetny humor. Ale to bardzo niebezpieczne połączenie! Łączne działanie alkoholu i energetyka prowadzi do szybkiego odwodnienia organizmu, może też wywoływać niebezpieczne wahania ciśnienia krwi.

Szczególnie groźne jest dla osób z nadciśnieniem, bo zarówno alkohol, jak i napój energetyzujący podnoszą ciśnienie. Dodatkowo napoje energetyczne rozszerzają naczynia, a większe ciśnienie i rozszerzone naczynia to prosta droga do zawału lub udaru.

Taki „mieszany” drink ma jeszcze jedną ciemną stronę: zaburza obiektywna ocenę naszego stanu – uważamy się za mniej pijanych, niż naprawdę jesteśmy. Mieszanka tauryny, kofeiny i alkoholu powoduje szybsze odurzenie alkoholowe. A zdarza się, że ludzie w takich sytuacjach siadają za kierownicę.

Izotonik to nie energy drink

Niektórzy mylą napoje energetyzujące z izotonicznymi. Zakładają, że i jedne, i drugie są dla nas zdrowe. To pomyłka. Napoje izotoniczne służą skuteczniejszemu gaszeniu pragnienia i dostarczają organizmowi elektrolitów – dlatego są wskazane w trakcie wysiłku fizycznego i po nim.

Po to, by uzupełnić utracone wraz z potem sole mineralne. Natomiast drinki energetyczne nie nawadniają. Przeciwnie – przyczyniają się do odwodnienia organizmu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Dobry Tydzień
Więcej na temat:

Zobacz również