Jak działa komora hiperbaryczna i jakie schorzenia leczy?

Oddychanie czystym tlenem leczy wiele schorzeń i łagodzi stany zapalne.

O tym, że oddychanie czys tym hiperbarycznym tlenem działa leczniczo, wiadomo od dawna. W XVII wieku w komorze własnego autorstwa brytyjski lekarz Henshawa leczył w ten sposób schorzenia płuc i – jak sugerują niektóre źródła – nie był w tym pierwszy.

Dziś terapia hiperbaryczna – w skrócie HBOT (Hyperbaric oxygen therapy) jest uznaną metodą konwencjonalnej medycyny. Jej skuteczność potwierdzają niezliczone prace naukowe, a lista wskazań do jej stosowania jest długa. Niestety, w Polsce wielu pacjentów, którym mogłaby pomóc, nawet nie wie o jej istnieniu.

Jak działa?

Reklama

Terapia obejmuje serię seansów i prowadzona jest w specjalnej komorze: jednoosobowej lub wieloosobowej. Pacjent oddycha w niej tlenem, najczęściej czystym, którego ciśnienie, zawsze wyższe od ciśnienia atmosferycznego, dostosowane jest do rodzaju i stopnia zaawansowania leczonego schorzenia. I choć komora jest zamknięta, ma on stały kontakt z personelem medycznym.

Czas trwania seansu i długość terapii są indywidualne, zwykle jednak wynoszą od 45 minut do 1,5 godziny oraz od kilku (co najmniej pięciu) do kilkudziesięciu (a wyjątkowo nawet stu) spotkań.

Jak działa taki zabieg? Oddychanie w komorze hiperbarycznej prowadzi do wysycenia hemoglobiny tlenem (także przez wyparcie przyłączonego do niej tlenku węgla – u osób zatrutych tym gazem) i zwiększa ilość tlenu rozpuszczonego w płynach ustrojowych: osoczu, limfie i płynie mózgowo-rdzeniowym. Dzięki temu więcej dociera go do tkanek.

Następstwem jest neoangiogeneza, tj. tworzenie się nowych naczyń krwionośnych, którymi dostarczane są cenne dla organizmu substancje. Złagodzeniu ulega stan zapalny i zahamowany rozwój bakterii beztlenowych. Zwiększa się natomiast komórkowa aktywność przeciwbakteryjna, co prowadzi m.in. do wzrostu wrażliwości chorobotwórczych drobnoustrojów na zwalczające je antybiotyki.

Jest to cenne zwłaszcza w leczeniu chorób infekcyjnych i zakażonych, trudno gojących się ran. Efektem metody jest też zmniejszenie objętości (a nawet eliminacja) pęcherzyków gazu we krwi (jeśli są obecne), mogących powodować groźne dla życia zatory, jak również zwiększenie ilości krążących komórek macierzystych, niezbędnych w procesach regeneracji organizmu. Ich ilość rośnie nawet ośmiokrotnie!

Kiedy może pomóc?

Wskazaniem do zastosowania hiperbarii są zarówno niektóre stany ostre, jak i przewlekłe – przy czym nigdy nie jest ona jedyną terapią. Na liście tych pierwszych, w których daje zwykle szybki i wyraźny efekt poprawy, znajdują się: zatory gazowe – np. pooperacyjne, na skutek wniknięcia powietrza do otwartych naczyń krwionośnych, choroba dekompresyjna – dotycząca nurków i osób prowadzących prace hydrotechniczne pod wodą, zatrucie tlenkiem węgla lub cyjankiem, jak również rozległe urazy ze zmiażdżeniem tkanek powodujące ich niedokrwienie i niedotlenienie.

Wyniki metody w leczeniu stanów przewlekłych ocenia się dopiero po czasie. Na ogół są one zdecydowanie korzystne w przypadku: trudno gojących się ran (pourazowych, pooperacyjnych), stopy cukrzycowej, owrzodzeń podudzi związanych z niewydolnością krążenia obwodowego oraz różnego rodzajach patologii skóry, w tym m.in. zmian po radioterapii, atopowego zapalenia skóry, łuszczycy i trądziku.

Potwierdzone wieloletnimi badaniami – głównie w Stanach Zjednoczonych i w Izralu – jest także jej korzystne działanie w niektórych schorzeniach i zaburzeniach neurologicznych – np. niedotlenieniu mózgu na skutek udaru lub uszkodzenia, chorobach demielinizacyjnych – w których dochodzi do uszkodzenia osłonek mielinowych nerwów, spastyczności, tj. nadmiernym napięciu mięśni.

A także przy autyzmie, mózgowym porażeniu dziecięcym, chorobie Alzheimera i Parkinsona, chorobach układu krążenia (miażdżyca, nadciśnienie tętnicze), migrenie, grzybicach, zaburzeniach potencji, przewlek łym zmęczeniu, nadwadze i otyłości. Uważa się, że może ona przyspieszyć rekonwalescencję po chorobie i spowolnić proces starzenia.

Bezwzględnym przeciwwskazaniem do zabiegu są: niezaopatrzona odma opłucnowa – np. u chorych po wypadkach, przebyta lub trwająca chemioterapia bleomycyną – tlen może podziałać toksycznie na układ oddechowy.

Celowość zabiegu rozważyć powinny osoby chore na padaczkę (wysokie ciśnienie tle nu może wyzwolić jej napad), cierpiące na schorzenia układu oddechowego (infekcje, astmę, POChP), klaustrofobię i źle tolerujące loty samolotem –hiperbaria też może powodować u nich ból uszu i nudności.

Co jeszcze warto o niej wiedzieć?

Idealna dla sportowców. Dlaczego jest dla nich korzystna? Nawet w przy padku braku kontuzji zawodnicy doś wiadczają bólu po treningu. Związane jest to z mikrouszkodzeniami tkanki mięśniowej, ścięgien i więzadeł podczas wysiłku. Komora hiperbaryczna, powodując większą absorpcję tlenu do organizmu, pobudza szpik kostny do produk cji większej ilości komórek macierzys tych regenerujących te uszkodzenia.

Dostępność. Na przeszkodzie w sięganiu po HBOT stoi najprawdopodobniej nie dostateczna w środowisku medycznym świadomość jej potencjału leczniczego oraz jej ograniczona refundacja – różna w odniesieniu do różnych chorób.

Naj częściej obejmuje ona tylko kilka pierw szych seansów – np. ostre wskazania (ale z włączeniem urazów neurologicz nych).

W Polsce komory hiperbaryczne znajdują się zarówno w placówkach publicznych, jak i prywatnych. Koszt jednego seansu w placówkach prywatnych (zależnie od schorzenia): 160–520 zł.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Żółte zabarwienie skóry, białkówek oczu, błon śluzowych i narządów wewnętrznych to skutek bardzo wysokiego poziomu bilirubiny we krwi i odkładaniu się jej nadmiaru w tkankach. Bilirubina to... więcej