Dobre zasady, kwasy złe?

„Kwasy są groźne” – słyszymy ciągle. To prawda czy mit? Czy naprawdę dieta może zmienić bilans jonowy organizmu? I czy warto na siłę trzymać się zasad?

Co nas zakwasza, a co alkalizuje?

Reklama

Wbrew pozorom nie ma to nic wspólnego ze smakiem potrawy. Np. cytryny są jednym z bardziej „zasadotwórczo” działających owoców, a żółte sery są mocno „kwasotwórcze”.

To, czy dana żywność jest uznawana za kwaso- czy zasadotwórczą, zależy od stosunku zawartych w niej składników „kwaśnych”, jak siarka i fosforany, do „zasadowych”, jak wapń, magnez czy potas.

Mówiąc ogólnie, mięso, ryby, nabiał, alkohol i zboża zakwaszają, a orzechy, owoce i warzywa – alkalizują. „Czyste” tłuszcze, cukry i skrobia są neutralne pod względem pH.

Faktem jest jednak tylko to, że po ich zmetabolizowaniu, czyli „spaleniu” w tkankach, pozostaje kwasowy albo zasadowy „popiół”. Nie ma dowodów, że może to trwale zmieniać pH tkanek czy krwi.

Czy dieta zmienia pH organizmu?

Gdyby tak było, wiele osób umarłoby, szukając zdrowia, bo zbytnia alkalizacja jest dla ciała tak samo groźna jak zakwaszenie. Na szczęście organizm jest na ogół bardzo skuteczny w utrzymywaniu pH krwi w wąskich, lekko zasadowych granicach 7,36-7,42 (neutralne pH = 7). Nadmiar kwasów jest na bieżąco neutralizowany przez obecne we krwi dwuwęglany.

Wytworzony w reakcji dwutlenek węgla wydychamy, a wodę i sole wydalamy z moczem, przy czym nerki uzupełniają „zużyte” dwuwęglany. Na krótko pH może się przesunąć w stronę zasad np. po wypiciu dużej dawki dwuwęglanu sodu, ale takiej diety nikt by nie polecił ze względu na przykre skutki uboczne ze strony przewodu pokarmowego.

Podobnie tkanki. Oprócz wnętrza żołądka (bardzo kwaśne! – pH = 1-3) tkanki utrzymują pH w granicach 7-8. Jedyna rzecz, na którą tak naprawdę wpływa zmiana diety jest pH... moczu. Tu rzeczywiście efekty są szybkie i wyraźne.

Jeśli wypijesz na śniadanie warzywny koktail, kilka godzin później twój mocz będzie bardziej alkaliczny niż u kogoś, kto jadł np. jajecznicę na kiełbasie. Tyle że pH moczu nie przekłada się bezpośrednio na stan zdrowia.

Czy zakwaszenie jest niegroźne?

Kwasica to stan groźny nawet dla życia, ale prowadzą do niego choroby, a nie zamiłowanie do schabowego z frytkami. Może do niej dojść w przebiegu cukrzycy, niewydolności nerek, astmy i innych chorób przebiegających z dusznością oraz wskutek alkoholizmu, nadużycia leków uspokajających, nasilonych wymiotów i biegunki, niewydolności serca lub wątroby.

Jak jedzenie białka wpływa na kości?

Z badań wynika, że mimo zakwaszającego potencjału zwiększenie ilości białka w diecie poprawia metabolizm wapnia i stan kości. Osteoporoza wiąże się raczej z utratą kolagenu z kości. Ta nasila się zaś przy... niedoborze kwasu ortokrzemowego i witaminy C (też kwaśnej!).

Chociaż nie ma dowodów, że zasadotwórcza dieta alkalizuje w nas cokolwiek poza wydalanym moczem, jest ona w zasadzie zdrowa. Opiera się na warzywach i owocach (najlepiej surowych) z dodatkiem orzechów i innych ziaren, przy jednoczesnym ograniczaniu mięsa, wędlin i potraw mącznych oraz dań wysoko przetworzonych.

Zaleca się ją osobom mającym tendencję do tworzenia się piasku i kamieni w nerkach oraz przy nawracających infekcjach układu moczowego.

Lekarz medycyny Małgorzata Załoga odpowiada na pytania Czytelników

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowy tryb życia

Twoje Imperium

Zobacz również

  • Za co cenię olej rzepakowy?

    Za jego uniwersalność. Ma delikatny smak, jest bezzapachowy, można stosować go do smażenia, duszenia, marynowania, sałatek. Jest powszechnie dostępny i polski. A na dodatek ma dobry skład. więcej