Zachowania dziecka: Kiedy trzeba interweniować

Twoje dziecko każdy przedmiot bierze do buzi, dziwnie raczkuje lub szarpie się za włosy? Nasz ekspert tłumaczy, co znaczą takie zachowania malca, i radzi, kiedy trzeba interweniować.

Konsultacja: lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Iwona Jankowska

Reklama

Codziennie uważnie obserwujesz swojego malucha. Cieszysz się, gdy zaczyna sam chwytać zabawki, siadać czy przemieszczać się na czworakach. Jednak pewne zachowania malca niepokoją cię. Martwisz się, że brzdąc uderza głową w szczebelki łóżeczka albo zgrzyta ząbkami.

Konsultujesz się z innymi mamami i okazuje się, że ich maluchy nie mają takich nawyków. I wtedy zaczynasz już na poważnie obawiać się, czy twoja córeczka lub synek prawidłowo się rozwija.

Nie martw się na zapas. Przeczytaj, co na temat nietypowych zachowań niemowląt sądzi nasz ekspert. Pediatra Barbara Gierowska-Bogusz wyjaśnia, co jest naturalne u dziecka, a czego nie wolno ignorować.

Dziecko wszystko wkłada do buzi

● Pediatra wyjaśnia: Okolice ust, język oraz wnętrze policzków to wrażliwa strefa, w której znajduje się wiele receptorów. Kilkumiesięczny maluch wkłada wszystko do buzi, bo dzięki temu poznaje fakturę, smak, zapach i kształt przedmiotu.

W ten sposób zbiera ważne informacje (dopiero kilka miesięcy później będzie mógł oceniać kształty i rodzaj powierzchni wyłącznie za pomocą wzroku). Najpierw musi się ich „nauczyć”, badając je rączkami i wkładając do buzi. Manipulowanie zabawkami wokół ust pełni jeszcze jedną rolę – masuje wargi i język, co sprzyja rozwojowi mowy.

● Nasza rada: Pozwól dziecku na taką zabawę, ale zadbaj o to, by grzechotki, gryzaczki i plastikowe zwierzątka były czyste (raz w tygodniu myj je w wodzie z dodatkiem mydła dla niemowląt – w żadnym razie nie używaj drażniących detergentów).

Staraj się, by zabawki miały różne faktury oraz rozmaitą twardość. Miej też na uwadze, że w zasięgu rączek malucha nie powinny znajdować się przedmioty, które mogą być dla niego niebezpiecznie (np. zbyt małe, grożące połknięciem lub – co gorsza – zadławieniem, oraz takie, które w całości mogą zaklinować się w jego buzi!).

Dziecko pełza w kółko lub do tyłu

● Pediatra wyjaśnia: Zanim dziecko zacznie raczkować, pełza, czyli leżąc na brzuszku, podpiera się na przedramionach i ich siłą pociąga za sobą resztę ciała.

Przez pierwsze tygodnie niektóre maluchy pełzają w kółko lub do tyłu, ponieważ tak jest im łatwiej się przemieszczać.

Dopiero po jakimś czasie, gdy potrafią lepiej kontrolować ciało, pełzają do przodu i w końcu raczkują.

Pełzaniem w kółko lub do tyłu nie należy więc się martwić. Jednak gdy dziecko zacznie raczkować, powinno przemieszczać się do przodu, wykonując naprzemienne ruchy rączkami i nóżkami (prawa ręka – lewa noga).

Inne sposoby raczkowania powinny skłonić rodziców do konsultacji z fizjoterapeutą.

● Nasza rada:

Często układaj malca na dywanie w pozycji na brzuszku, a zabawki odsuwaj dalej niż na wyciągnięcie jego rączek. Widok kolorowych zabawek będzie motywował smyka do przemieszczania się w ich kierunku. W ten sposób brzdąc będzie wzmacniał mięśnie niezbędne do samodzielnego poruszania się. Gdy twoje dziecko zacznie poruszać się na czworakach, ty też podczas zabawy z malcem staraj się przyjmować taką pozycję i często urządzaj z nim gonitwę po pokoju. Będziecie świetnie się bawić.

Dziecko zgrzyta ząbkami

● Pediatra wyjaśnia: Dzieci zgrzytają ząbkami głównie w nocy podczas snu, ale mogą tak robić także w ciągu dnia. Zazwyczaj świadczy to o przeżywanym przez malucha stresie albo obecności pasożytów przewodu pokarmowego (owsików, lamblii).

U dzieci często one występują, dlatego zawsze warto skonsultować ten problem z pediatrą. Jeżeli lekarz będzie podejrzewał obecność pasożytów, zleci smykowi niezbędne badania.

● Nasza rada: Obserwuj malucha. Zwróć uwagę, czy często się denerwuje, czy ma podkrążone oczy oraz czy nie stracił ostatnio apetytu.

Te informacje pomogą pediatrze ustalić, jaka jest przyczyna zgrzytania ząbkami. Postaraj się też wyciszyć malca przed snem – ustal rytuał wieczornych czynności.

Gdy będą one miały stały rytm, smyk nie będzie się stresował. Okazuj dziecku miłość i zainteresowanie. W ten sposób zmniejszysz u niego poziom stresu.

Dziecko uderza główką w szczebelki

● Pediatra wyjaśnia: W taki sposób dziecko próbuje się zrelaksować, wyciszyć czy wyładować negatywne emocje. Podczas uderzania głową w szczebelki wykonuje rytmiczne ruchy, które przypominają mu czasy, gdy kołysało się w brzuchu mamy.

To je uspokaja i pomaga wyładować emocje. Uderzanie głową o szczebelki często może też świadczyć, że maluch się nudzi lub próbuje zwrócić na siebie uwagę rodziców.

Nie należy się tym martwić – chyba że dziecko robi to coraz częściej i nie przestaje, chociaż sprawia mu to ból. W takiej sytuacji trzeba skonsultować się z pediatrą.

● Nasza rada:

Na szczebelki łóżeczka załóż ochraniacze, by maluch nie zrobił sobie krzywdy podczas uderzania główką. Jednocześnie staraj się poświęcać więcej uwagi dziecku – zapewnij mu ciekawe zajęcia, zabawki i swoje towarzystwo. Często kołysz je w ramionach i masuj. Takie aktywności uspokajają i wyciszają brzdąca oraz sprzyjają budowaniu dobrych relacji z rodzicem.

Dziecko ciągnie się za włosy

Pediatra wyjaśnia: To niegroźny nawyk, który pomaga dzieciom rozładować napięcie i się wyciszyć. Tej czynności może dodatkowo towarzyszyć ssanie kciuka lub rogu kołderki – to jeszcze bardziej relaksuje brzdąca.

Większość maluchów bawi się swoimi włosami wieczorem przed snem. Jednak smyk może to robić także w ciągu dnia, gdy chce pozbyć się nagromadzonych emocji – w inny sposób nie potrafi ich rozładować.

Dopóki malec ciągnie się za włosy delikatnie, nie wyrywając sobie czy innej osobie kosmyków, nie ma powodów do obaw. Jednak gdy zaczyna to robić mocno, sprawiając sobie ból, warto skonsultować się z psychologiem.

Nasza rada: Zaobserwuj, w jakich sytuacjach maluszek ciągnie się za włosy. Jeśli robi to przed snem, staraj się wyciszyć go w inny sposób. Trzymaj go za rączkę, gładząc ją, lub cichutko śpiewaj mu kołysankę. Jeśli zaś brzdąc ciągnie się za włosy w ataku złości, gdy nie może sobie poradzić z jakimś zadaniem, pomóż mu je wykonać lub zastąp takim, któremu potrafi sprostać.

Z czasem nawyki miną

Powtarzalne czynności dziecka, jak np. uderzanie głową o szczebelki, ssanie kciuka, ciągnięcie się za włosy, nie są mile widziane przez rodziców.

Niektórzy postrzegają je jako coś złego, z czym należy za wszelką cenę walczyć, i próbują jak najszybciej je wyeliminować. Tymczasem, jak przekonują psychologowie, taka strategia jest zgubna. Okazuje się, że:

✔ Im bardziej koncentrujemy swoją uwagę na nawykach dziecka, tym mocniej brzdąc je utrwala. Najlepiej więc udawać, że ich nie widzimy. Kiedyś maluch z nich wyrośnie.

✔ Jeśli chcemy, by dziecko samo zrezygnowało ze swoich przyzwyczajeń, musimy zaoferować mu coś, co zastąpi ów nawyk, np. miękki kocyk, do którego może się przytulać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Jeszcze niedawno mówiono, że dzieciom trzeba dostarczać dużo witamin C i A. Dziś to nieaktualne. Jak się okazuje, większość maluchów ma tych substancji pod dostatkiem, cierpi za to z powodu innych... więcej