Tłuszcz w diecie dziecka

Do posiłków dziecka powinnaś dodawać rozmaite tłuszcze: masło, oleje roślinne i oliwę. Ważne, by zachować między nimi rozsądne proporcje i by nie było ich za dużo.

Reklama

Zapomnij o tym, że tłuszcz jest na cenzurowanym. Rosnący jak na drożdżach organizm bardzo go potrzebuje! Do budowy nowych komórek, produkcji wielu hormonów, prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Dzięki niemu dziecko przyswaja witaminy A, D, E i K, lepiej widzi, łatwiej się uczy i zapamiętuje, jest spokojniejsze oraz bardziej odporne na infekcje. I co ważne, niezbędne są wszystkie tłuszcze – roślinne, czyli oleje i oliwa, oraz zwierzęce, czyli masło.

Nie bój się tego ostatniego! Cholesterol z masła jest konieczny do rozwoju mózgu małego dziecka – tak samo, jak potrzebne są kwasy omega z oleju i oliwy.

➜ Masło, a nie margaryna

Można dodać je do zupki już półrocznemu niemowlęciu. Świeże jest najlepszym smarowidłem do kanapek, ale musi być dobrej jakości. Powinno zawierać przynajmniej 82 proc. tłuszczu. Tylko takie, bez dodatku soli, nadaje się dla dziecka. Dopóki maluch nie skończy trzech lat, lepiej nie zastępować masła margaryną. Wprawdzie te miękkie, do chleba, nie zawierają już szkodliwych tłuszczów trans, jednak jest w nich wiele sztucznych dodatków, których dziecko jeść nie musi.

Ostrożność zachowaj przy smażeniu na maśle, bo świeże szybko się pali. Nadaje się do tego masło klarowane. Dymi dopiero po podgrzaniu do ok. 230 st. C. Możesz je kupić (Mlekovita, 15 zł/ 500 g), ale łatwo zrobisz też sama w domu. Wystarczy kostkę masła rozpuścić na małym ogniu, zebrać pianę z wierzchu i zlać do słoiczka złoty tłuszcz. Wytrzyma w lodówce kilka miesięcy!

➜ Oliwa czy olej rzepakowy?

Najlepiej dodawać je do jedzenia na przemian, bo ich składniki uzupełniają się. Olej rzepakowy jest cennym źródłem kwasów omega-3.

Dostarczają ich też ryby, jednak dziecko może jeść je tylko 1-2 razy w tygodniu (badania pokazują, że większość maluchów spożywa je jeszcze rzadziej). Natomiast oliwa jest bogata w witaminę E i jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które wzmacniają odporność i układ sercowo-naczyniowy. Oba rodzaje tłuszczu dziecko może jeść już od szóstego miesiąca życia, tak samo jak masło. Oba nadają się do krótkiego smażenia.

Ale najzdrowiej będzie, jeśli dziecko będzie jadło je na świeżo – skropioną nimi sałatkę lub maczało chleb w odrobinie wylanej na talerzyk.

➜ Z daleka od tłuszczów trans!

Podnoszą poziom złego cholesterolu. Dzieciom także! Są m.in. w twardych margarynach do pieczenia, chipsach i słodyczach o długim terminie przydatności do spożycia. Najlepszym sposobem, by ich uniknąć, jest piec ciasta w domu. Na maśle.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Olivia
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Moja 4-letnia wnusia uwielbia oglądać telewizję. Wraca z przedszkola i od razu zasiada przed ekranem. Boję się, że zostanie telemaniakiem. więcej