Świat oczami małego dziecka. Co widzi, co czuje?

Z perspektywy łóżeczka wszystko odbiera się zupełnie inaczej. Poznaj tajemnice dziecięcego umysłu: przekonaj się, jak maluszek postrzega siebie i otoczenie oraz w jaki sposób stara się z tobą komunikować.

Reklama

Maluch potrzebuje odpowiedzi

Bez względu na to, na jakim etapie rozwoju jest dziecko i w jaki sposób próbuje się z nami komunikować, ważne, by odpowiadać na jego próby nawiązania kontaktu.

Badania dowodzą, że jeśli rodzice reagują na wysyłane przez malca sygnały (przytulają brzdąca, przemawiają do niego czułym głosem), dziecko lepiej się rozwija. Chętniej też poznaje świat, bo uważa, że jest on przyjaznym miejscem, w którym dorośli dbają o dziecięce potrzeby i uczucia.

Pokazuję i nazywam

Badania dowiodły, że roczne dziecko wypowiada słowo określające jakiś przedmiot mniej więcej w tydzień po tym, jak na ów przedmiot wskazało. Dziewczynki zwykle zaczynają mówić wcześniej. Czyżby stąd się brało słynne kobiece gadulstwo?

Choć tuż po narodzinach maleństwa wydaje ci się, że ty i ono tworzycie jedność, pamiętaj, że dziec- ko jest już odrębną istotą. Ale świat widziany jego oczami różni się od tego, który widzisz ty. Maluszek musi dopiero poznać i oswoić nowe otoczenie. Sprawdź, jak działa umysł dziecka w pierwszych latach życia.

Dzięki temu łatwiej będzie ci nawiązać z nim bliski kontakt. Początkowo brzdąc będzie porozumiewał się z tobą za pomocą wzroku i mowy ciała, później dołączy do tego gesty i słowa. Podpowiadamy, jak możesz wspierać malucha w codziennym poznawaniu świata i komunikować się z nim.

0-6 miesięcy

Co widzi maleństwo, które po raz pierwszy patrzy na świat? Tylko ruchome, przesuwające się plamy światła. Choć czuje obecność mamy, nie potrafi dostrzec jej twarzy. To, że ona jest, poznaje po zapachu. Węch pozwala mu rozpoznać również inne bliskie osoby, np. tatę czy starsze rodzeństwo.

Przez pierwsze tygodnie życia to nos jest głównym narządem, dzięki któremu maluszek wie, co się dzieje w jego otoczeniu. Chociaż oczka malca funkcjonują prawidłowo, mózg dziecka nie potrafi jeszcze właściwie interpretować obrazów, które przekazują oczy. Maluch widzi bowiem jedynie fragmentarycznie. Kiedy np. patrzy na twarz mamy, dostrzega jej nos, usta i oczy. Nie wie jeszcze, że te elementy „należą do siebie” i nie potrafi „stworzyć” z nich twarzy. Ale już wkrótce to się zmieni.

Hej, poznaję cię!

Około połowy drugiego miesiąca życia dziecko, patrząc na ciebie, zaczyna rozpoznawać twoją twarz. Posyła ci też pierwszy uśmiech, zwany „uśmiechem rozpoznania”. Zwykle dzieje się to podczas karmienia piersią.

Dystans między twoją twarzą a oczami dziecka wynosi wówczas 25-30 cm, a z takiej odległości maluszek widzi najlepiej. Pierwszy uśmiech brzdąca skierowany do ciebie to przełom w waszej komunikacji. Z pewnością poznasz, że maleństwo obdarzyło cię prawdziwym uśmiechem i nie jest to mimowolny grymas. W tym momencie bowiem oczy maluszka rozświetlą się, a cała buzia stanie się radosna.

Nie mówię, więc płaczę

Dla maleństwa, które nie potrafi mówić, płacz jest skuteczną metodą sygnalizowania swoich potrzeb. W ten sposób maluch przypomina ci, że istnieje i że cię potrzebuje (tak, tak, czasami informuje cię o tym co pięć minut:).

Na początku będziesz słyszała zawsze ten sam płacz. Ale kiedy już lepiej się poznacie, nauczysz się rozpoznawać, kiedy brzdąc „mówi”: „Jestem głodny”, a kiedy „Przytul mnie”.

6-12 miesięcy

W tym okresie rozwoju maluch zaczyna już dostrzegać szczegóły otoczenia. Potrafi też podążać za twoim wzrokiem i dać ci do zrozumienia, że coś go zainteresowało, np. dostrzegł ptaszka za oknem, którego mu pokazałaś.

Warto zwracać uwagę, na co patrzy dziecko, i nazywać to, mówiąc np.: „Zobacz, to jest gołąbek”. Wkrótce brzdąc nauczy się pokazywać nie tylko wzrokiem, że jest czymś zainteresowany, ale dołączy też do tego gesty.

Chwytam i smakuję

Jeśli dziecko chce poznać właściwości jakiegoś przedmiotu, najpierw... wkłada go do ust. Dla małego brzdąca „test smaku” to po prostu narzędzie poznawania świata. Dlatego z jednakowym entuzjazmem wkłada do buzi zarówno jedzenie, jak i przedmioty niejadalne.

Zaczyna również coraz lepiej nimi manipulować. Między 7. a 8. miesiącem życia ujmuje je między kciuk a palec wskazujący i porusza nimi jak pęsetą. Zanim skończy rok, opanuje trudną sztukę podnoszenia drobnych przedmiotów. Dzięki temu będzie mógł np. samodzielnie chwytać kęsy jedzenia i... rzucać nimi. Takie gesty to też sposób komunikacji z tobą:)

Jak to działa?

Malec, który skończył pół roku, odkrywa świat poprzez zapamiętywanie wrażeń, jakie łączą się z konkretną rzeczą. Bawiąc się grzechotką, zaczyna rozumieć, że – aby zabawka wydała dźwięk – należy nią potrząsnąć. Dlatego pokazuj mu, na jakiej zasadzie działają różne przedmioty i co można z nimi robić. Na przykład pobaw się z malcem popsutą komórką, pozwól mu podrzeć gazetę. Bądź też otwarta na jego gesty: podaj mu zabawkę, którą wskazuje. Właśnie poprzez język gestów maluch teraz porozumiewa się z tobą.

Świat to nie tylko mama

Na początku maluszek jest z tobą prawie nierozłączny. Ale gdy skończy pół roczku, zaczyna być bardziej otwarty na relacje z innymi, ważnymi dla niego osobami: tatą, babcią, rodzeństwem. Możesz poczuć lekkie ukłucie zazdrości, gdy zobaczysz, jak chętnie brzdąc idzie do nich na rączki.

Zachęcaj go do rozwijania tych związków. Dzięki temu będzie czuł się bezpiecznie, nawet, gdy ciebie nie ma w pobliżu. Będzie wam też łatwiej przetrwać okres tzw. lęku separacyjnego, który pojawia się u dzieci około 8. miesiąca życia. Maluch wtedy rozpaczliwie płacze, gdy znikasz mu z oczu. Jednak już wkrótce brzdąc przekona się, że zawsze wracasz, więc będzie lepiej znosił rozłąkę.

12-18 miesięcy

Roczne dziecko odbiera otoczenie podobnie do dorosłego, choć wciąż daje się zauważyć kilka różnic. Malec jest bowiem przekonany, że świat jest właśnie taki, jakim on go postrzega. Nie potrafi np. zrozumieć, że słońce jest nieruchome, bo „przecież widać, jak porusza się po niebie”.

W dodatku dziecko przyjmuje za pewnik, że wszyscy ludzie widzą świat tak samo jak ono. Jeśli np. malec będzie rozmawiać z babcią przez telefon i ta zapyta go, gdzie postawił nowy rowerek, smyk nie powie: „Obok szafy”, tylko wskazując palcem szafę, odpowie: „Tam”. Sądzi bowiem, że babcia przecież doskonale wie, gdzie owo „tam” się znajduje.

Co to takiego?

Na tym etapie rozwoju maluch już coraz sprawniej porozumiewa się z tobą językiem gestów. Ty także lepiej je odczytujesz. Wiesz np., że uniesione rączki oznaczają: „Weź mnie na ręce”, a palec wyciągnięty w kierunku znajdującej się dalej zabawki znaczy: „Daj mi to”. Jednak na postrzeganie świata przez dzieci duży wpływ zaczyna też wywierać rozwój mowy.

Najpierw smyk tylko oglądał otaczające go przedmioty, później nauczył się je chwytać i dotykać, a teraz pragnie zacząć je nazwać. I właśnie tu potrzebuje twojej pomocy. Dlatego mów do maluszka jak najczęściej. W trakcie wykonywania codziennych czynności opowiadaj mu, co w danej chwili robisz. Mów na przykład: „Teraz założymy skarpetki, a potem spodenki”.

Oglądaj z maluchem jego ulubione książeczki, nazywając rzeczy i osoby przedstawione na obrazkach, i zachęcaj smyka do poszukania ich w otoczeniu (np. niech podczas spaceru pokaże ci drzewko, pieska czy samochodzik).

Nie bądź też zdziwiona, gdy zauważysz, że malec mówi sam do siebie podczas zabawy albo tworzy własne określenia i nazwy pewnych rzeczy. To naturalne. W ten sposób brzdąc stara się uporządkować swoje wrażenia dotyczące tego, co właśnie poznał, i zapamiętać je.

Chcę rozumieć emocje

Brzdąc uczy się świata, nie tylko nazywając rzeczy materialne. Zaczyna też rozumieć, że jest coś takiego jak uczucia. Maluszek próbuje z mi- miki i gestów odgadywać, co czują inni ludzie.

Dlatego mów do dziec- ka, nazywając różne uczucia. Możesz np. robić miny do lustra i poprosić malca, by cię naśladował, mówiąc: „Teraz jestem wesoła. A teraz smutna”. Te pierwsze lekcje emocji pozwolą maluchowi lepiej rozumieć nie tylko siebie, ale i innych.

Konsultacja: Helena Turlejska-Walewska, psycholog dziecięcy. Tekst: Magdalena Kowalska-Sokołowska

Twarzą w twarz

Pochylaj się nad maluszkiem, zbliżając swoją twarz do jego buzi, i zachęcaj go do kontaktu wzrokowego. To jeden ze sposobów nawiązywania więzi między wami. Ale uwaga: nie rób smutnych min. Maluch szybko zaczyna rozpoznawać twoje nastroje, więc grymas sprawi, że się rozpłacze.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Jeszcze niedawno mówiono, że dzieciom trzeba dostarczać dużo witamin C i A. Dziś to nieaktualne. Jak się okazuje, większość maluchów ma tych substancji pod dostatkiem, cierpi za to z powodu innych... więcej