Prawidłowy rozwój dziecka. Czy to normalne, że...

Martwisz się, że twój malec rozwija się wolniej niż jego rówieśnicy? Niepotrzebnie. Przyczyny opóźnienia mogą być różne i często całkiem banalne. Zresztą, przekonaj się sama!

Kiedy spotykasz inne mamy, które mają syna lub córkę w tym samym wieku co twój smyk, pewnie jednym z głównych tematów waszych rozmów są dzieci. A dokładniej: ich postępy w zdobywaniu nowych umiejętności. I wtedy okazuje się, że maluchy nie rozwijają się tak samo.

Reklama

Podczas gdy twój brzdąc jeszcze nie raczkuje, jego kolega już od dawna staje przy meblach. Czy powinnaś się tym martwić? Na razie nie. – Każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie. Niektóre czynności opanowuje wcześniej, inne później. Dlatego dzieci nie należy porównywać – mówi Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra.

Natomiast warto obserwować malucha, by nie przeoczyć niepokojących sygnałów. Oto najczęstsze sytuacje, które spędzają sen z powiek mamom. Przeczytaj, czy rzeczywiście jest się czym martwić.

Dziecko nie unosi samo głowy, choć ma 3 miesiące

Prawdopodobnie maluszek dużo czasu spędza na pleckach. Mięśnie karku niemowlęcia są słabe, ale wzmacniają się, gdy unosi ono głowę. Taki trening jest możliwy, kiedy dziecko leży na brzuszku.

Zdarza się jednak, że malec nie lubi takiej pozycji albo rodzice nie pamiętają, by go przekładać. Wtedy niemowlę uczy się trzymać główkę w pionie później niż jego rówieśnicy.

Co możesz zrobić:

Jak najczęściej układaj malca na brzuszku. Gdy leży w takiej pozycji, pokazuj mu zabawkę lub połóż ją przed nim w pewnej odległości. Wtedy będzie musiał unieść główkę, aby obejrzeć interesujący go przedmiot. Jeżeli po miesiącu takiego treningu smyk nadal nie będzie unosił główki, idź z nim do pediatry.

Dziecko nie przekręca się samodzielnie po 5. miesiącu

Nie ma powodów do obaw. Niektóre dzieci zaczynają przewracać się z brzuszka na plecy i odwrotnie po 5. miesiącu. Jednak wiele z nich nabywa tę umiejętność dopiero po 6. miesiącu.

Przekręcenie się z pleców na brzuch jest dla brzdąca trudniejsze, więc opanowuje tę sztukę w drugiej kolejności.

Co możesz zrobić:

Daj malcowi okazję do ćwiczenia tej umiejętności. Zamiast w łóżku lub leżaczku, często kładź go na dywanie. Wtedy szybciej nauczy się turlać. Do takich ćwiczeń świetna jest mata edukacyjna – jej zabawki i przyciski zachęcają dziecko do przemieszczania się.

Jeżeli smyk próbuje się turlać, ale nie ma dość siły, układaj go na boku lub brzuchu, z podwiniętą nóżką. Będzie mu łatwiej się przekręcać. Jeśli pod tym względem nic się nie zmieni do 8. miesiąca, poradź się pediatry.

Dziecko nie próbuje siadać w wieku 8 miesięcy?

Niektóre maluchy zaczynają samodzielnie siadać już w 6. miesiącu życia, a inne później – nawet w 9. miesiącu. Zależy to od tego, czy mięśnie dziecka są już na tyle silne, by mogło ono samo utrzymać się w pozycji siedzącej.

Co możesz zrobić:

Nie podpieraj malca poduszkami, by szybciej zaczął siadać. Zamiast tego często układaj go na brzuszku lub podawaj mu dłoń, by z pozycji leżącej podciągał się do siedzenia. W ten sposób wzmocnisz jego mięśnie grzbietu i pleców. Gdy to nie pomoże, warto skonsultować się z lekarzem.

Dziecko nie ząbkuje, mimo że ma 9 miesięcy?

Pierwszy ząbek pojawia się w buzi dziecka zwykle około 5.-6. miesiąca życia, jednak niekiedy wyrzyna się dużo później. To kwestia genów.

Jeśli jednemu z rodziców zęby wyrzynały się w okolicy pierwszych urodzin, jest prawdopodobne, że jego dziecko też będzie ząbkowało w tym wieku. Warto też wiedzieć, że chłopcom mleczaki rosną później niż dziewczynkom.

Co możesz zrobić:

Uzbrój się w cierpliwość i ciesz, że smyk jeszcze nie ząbkuje. Podobno im później wyrżnięty ząb, tym bardziej jest on odporny na próchnicę. Nie czekaj jednak w nieskończoność na pierwszą białą perełkę. Jeśli brzdąc w wieku 1,5 roku nadal nie będzie mógł pochwalić się ząbkiem, skonsultuj się ze stomatologiem dziecięcym.

Dziecko nie raczkuje w wieku 10 miesięcy?

Niektóre dzieci w ogóle nie raczkują, tylko od razu uczą się stawać i chodzić. Niechęć do raczkowania jest spowodowana różnymi czynnikami.

Zazwyczaj odpowiada za to nadmierna waga dziecka – duży maluch miewa trudności z uniesieniem pupy i brzuszka oraz utrzymaniem ich w górze na rękach i nogach.

Jeśli brzdąc nie raczkuje, ale pełza lub przemieszcza się w inny sposób, nie należy się martwić. Problem pojawia się wtedy, gdy smyk w ogóle samodzielnie się nie porusza.

Co możesz zrobić:

Choć to normalne, że niektóre dzieci nie raczkują, zachęcaj malca do tego. Raczkowanie świetnie wpływa bowiem na rozwój mózgu. A zatem pozwalaj smykowi bawić się na podłodze. Ma tam sporo miejsca, dlatego może się przemieszczać.

Dodatkowo układaj przed nim atrakcyjne zabawki w niewielkiej odległości, ale takiej, by musiał do nich podpełznąć. To wstęp do raczkowania!

Dziecko nie chodzi, tylko wciąż raczkuje, choć skończył rok?

Większość maluchów jest w stanie postawić kilka kroków między 13. a 16. miesiącem. Roczny brzdąc ma więc jeszcze czas. Skoro na razie nie próbuje dreptać, to znaczy, że jego mięśnie i kości nie są na to gotowe.

Często się też zdarza, że dzieci przeciągają raczkowanie, bo na czworakach czują się bezpieczniej niż w pozycji wyprostowanej.

Co możesz zrobić:

Spokojnie czekaj na pierwsze kroczki. Nie nakłaniaj malca do chodzenia, np. sadzając go w chodziku czy podciągając za ręce. To niekorzystnie wpływa na mięśnie, stawy i kręgosłup malucha.

Dziecko nie zaczęło mówić w wieku półtora roku?

Wiele dzieci wypowiada świadomie kilka słów w okolicy pierwszych urodzin. Nie oznacza to jednak, że każdy roczny brzdąc powinien już mówić. Niektórym maluchom nie przychodzi to łatwo.

Jeśli dziecko dobrze słyszy (np. odwraca głowę na dźwięk swojego imienia), rozumie polecenia i potrafi pokazać, np. gdzie jest auto, nie ma powodu do niepokoju. Należy się martwić, gdy w wieku 2 lat smyk nadal nie będzie wypowiadał prostych słów.

Co możesz zrobić:

Aby pomóc dziecku w mówieniu, nazywaj wykonywane przy nim czynności i przedmioty, na które zwraca uwagę. Czytaj mu i opisuj obrazki w książeczkach.

Warto wiedzieć, że...

✔ Tylko połowa dzieci rozwija się zgodnie z tzw. wiekiem kalendarzowym. Jedna czwarta nabywa nowe umiejętności szybciej, a jedna czwarta – wolniej.

Tempo rozwoju jest zapisane w genach, ale zależy również od wielu innych czynników, np. środowiskowych.

✔ Wcześniak potrzebuje więcej czasu niż jego rówieśnik na opanowanie niezbędnych czynności. W końcu jest młodszy od dzieci, które urodziły się w tym samym czasie co on.

Jeśli jesteś mamą wcześniaka, zapytaj pediatrę, z jakim opóźnieniem rozwoju u maluszka możesz się liczyć.

Konsultacja: lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Iwona Jankowska.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Siostrze i szwagrowi urodził się niedawno synek. Wcześniej często się spotykaliśmy, teraz to niemożliwe, bo moja 3-letnia córka nie lubi małego kuzyna. Zatyka uszy, gdy ten płacze, marudzi, że chce... więcej