Niemowlę na basenie

Zabawa w wodzie sprawi maluchowi nie tylko frajdę, ale będzie też dla niego świetną gimnastyką. Radzimy, co zrobić, by harce na pływalni przyniosły smykowi same korzyści.

Zdjęcie

/123/RF PICSEL
/123/RF PICSEL

Ćwiczenia w wodzie jak żadne inne znakomicie wpływają na rozwój fizyczny maluszka, jego psychikę, emocje i intelekt. Sztuki pływania może się uczyć już 6-7-tygodniowy bobas, ale eksperci uważają, że najlepiej po raz pierwszy wybrać się z dzieckiem na basen, kiedy skończy ono 3 miesiące.

Wtedy malec ma już w pełni dojrzały mechanizm termoregulacji, więc lepiej poradzi sobie ze zmianami temperatury otoczenia. Potrafi też stabilnie trzymać główkę, dzięki czemu mimowolnie nie opadnie ona dziecku do wody.

Reklama

Zanim wybierzesz się ze smykiem na pływalnię, przeczytaj, co maluch zyska dzięki wizytom na basenie i o co warto zadbać, by zabawy w wodzie harmonijnie wpłynęły na rozwój maluszka, a czego lepiej się wystrzegać.

Na basen warto chodzić z dziec kiem co najmniej raz w tygodniu. Regularne zajęcia w wodzie przyzwyczajają malucha do aktywnego spędzania czasu. Ponadto zapewniają świetną gimnastykę jego mięśniom i stawom oraz wyrabiają koordynację ruchową.

Podczas nauki pływania mięśnie malucha muszą mocniej pracować, walcząc z oporem stawianym przez wodę, a to je wzmacnia. Dzięki silniejszym mięśniom rączek i nóżek dziecko lepiej się rozwija pod względem ruchowym i wcześniej opanowuje kolejne umiejętności.

Zdaniem specjalistów, pływające maluchy szybciej od nie pływających rówieśników uczą się przemieszczać na czworakach i utrzymywać równowagę na nóżkach. Na tym jednak nie koniec korzyści z pobytu na basenie.

Zabawy w wodzie poprawiają płynność ruchów i stymulują rozwój wszystkich zmysłów. Maluch ma kontakt z chłodną wodą, doświadcza uczucia nieważkości, odbiera nowe dźwięki i zapachy, bawi się z rodzicami kolorowymi zabawkami.To wszystko doskonale wpływa na jego rozwój psychofizyczny i intelektualny, pobudza też maluszka do odkrywania świata.

Badania pokazują, że poprzez pływanie dzieci stają się bardziej odważne i pewne siebie. W efekcie lepiej odnajdują się w nowych sytuacjach i komunikują z rówieśnikami.

Wybierz się do szkółki pływackiej dla niemowląt lub skorzystaj z kilku lekcji u wykwalifikowanego instruktora. Pod okiem trenera możesz nauczyć się, jak postępować z małym pływakiem. Dowiesz się, jak bezpiecznie go trzymać, oswajać z wodą i w jaki sposób stymulować maleństwo, by chciało samodzielnie poruszać się w basenie.

Najlepiej zapisz się na zajęcia indywidualne lub do małej grupy liczącej kilkoro dzieci. Pierwsze lekcje z instruktorem zwykle są przeznaczone na oswajanie dziecka z wodą, z nieznanymi dotąd zapachami (np. ozonowanej lub chlorowanej wody) oraz dźwiękami (np. akustyką basenu). Kolejne zaś – zabawom i nauce pływania.

Pod okiem instruktora rodzice szybciej uczą się panować nad emocjami (np. nie wpadają w panikę, kiedy woda naleje się maluchowi do uszu lub lekko się on zakrztusi).

Kiedy maluch kicha, ma katar czy kaszel lub jest po chorobie, zrezygnuj z wyjścia na basen. Przełóż także zajęcia, kiedy dziecko ma infekcję dróg moczowych, kłopoty z żołądkiem lub infekcję ucha środkowego.

Przeszkodą u najmłodszych dzieci może również okazać się nieprzyschnięty kikut pępowiny lub wysięk z ranki po szczepieniu (np. przeciwko gruźlicy). Pamiętaj także, że przed pierwszym wyjściem na basen powinnaś wybrać się z dzieckiem do pediatry. Specjalista oceni, czy u malucha nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do kąpieli na pływalni.

Systematyczne wizyty na basenie dobrze wpływają na odporność malca. Organizm dziecka przyzwyczaja się do częstych zmian temperatury (woda ma około 30˚C, a temperatura otoczenia jest niższa) i w ten sposób się hartuje. Aby zmiany temperatur służyły smykowi, w wodzie brzdąc musi się ruszać, a po wyjściu z niej powinnaś dobrze go wysuszyć, gdyż mokre ciało szybko traci ciepło.

Maluszek może łatwo się przeziębić. By tego uniknąć, po pluskaniu się w wodzie dokładnie otul go ręcznikiem, następnie opłucz pod prysznicem, starannie osusz i ubierz. Nie wychodź też od razu z brzdącem na zewnątrz, tylko pozostańcie w budynku jeszcze przez 15-20 minut. Do domu wróćcie samochodem, a długi spacer przełóż na następny dzień.

Duża przestrzeń i docierające do dziecka odgłosy mogą wzbudzać u niego strach, dlatego na początku maluch może kurczowo trzymać się ciebie lub płakać. Pokonanie lęku przed wodą i przyzwyczajenie się do nowego otoczenia wymaga czasu i systematycznych wizyt na basenie. Dlatego nie powinnaś zmuszać dziecka do zanurzania się pod wodą.

Zabronione jest również wrzucanie malucha do niej. Dotyczy to zarówno młodszych, jak i starszych dzieci. Takie zachowanie może nasilić u smyka lęk przed wodą, spowodować zakrztuszenie się lub niekorzystnie wpłynąć na jego rozwój.

Zajęcia na basenie pozwalają dziecku oswoić się z wodą i przezwyciężyć lęk przed żywiołem. I choć noworodki przyzwyczajone są do przebywania w środowisku wodnym (np. potrafią intuicyjnie wstrzymać oddech), z czasem tracą tę umiejętność. W miejscu wcześniejszej odwagi może wtedy pojawić się naturalny strach przed nieznanym. W takiej sytuacji najlepszym sposobem na pokonanie lęku przed wodą są regularne wizyty na basenie i bliska obecność rodzica.

Gdy maluch jest w ramionach taty lub mamy, wielka woda już go tak nie przeraża. Aby przyzwyczaić smyka do nowego środowiska, początkowo powinnaś tylko balansować jego ciałkiem w wodzie, delikatnie je masować czy ochlapywać.

Zabawę możesz zacząć dopiero po oswojeniu się dziecka z wodą i pokonaniu lęku przed tym żywiołem. Dzięki temu maluch – nawet jeśli znajdzie się pod wodą – nie zacznie tonąć, bo będzie wiedział, jak się zachować.

Wspólne harce w wodzie z tobą i tatą to świetny sposób na pogłębianie rodzinnych więzi. Po takich zajęciach zwykle tatusiowie czują się bardziej zżyci z dziećmi.

Warto więc uczynić święto z wyjścia na basen – to dobra okazja do stworzenia rodzinnego rytuału, a także sposób, aby pokazać dziecku, że jesteście tu ze względu na nie, bo jest dla was ważne. Taka postawa korzystnie wpływa na rozwój emocjonalny maluszka.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Mój 4-letni wnuczek uwielbia bawić się w żołnierzy. Gdy odbieram go z przedszkola, widzę jak z innymi chłopcami na niby strzela z karabinu i czołga się po podłodze jak żołnierz. Zwierzył mi się, że... więcej