Kłopoty z integracją sensoryczną: Jak pomóc dziecku

Znajomi mówią, że masz trudne, niegrzeczne dziecko. Niekoniecznie! To może być sygnał problemów z integracją zmysłów. Trzeba mu pomóc.

Mama czteroletniego Kacpra długo zastanawiała się, dlaczego jej synek tak dziwnie się zachowuje. Kacper często potyka się o meble i zabawki. Nie lubi się huśtać, kręcić na karuzeli. Zakłada koszulki na lewą stronę. Bo „gryzą” go, drapią wszystkie szwy i metki. Chłopiec nie lubi mycia włosów, twarzy, obcinania paznokci. Nie chce rysować, malować czy wycinać nożyczkami. Nie lubi zajęć ruchowych, bo słabo sobie na nich radzi. Mama Kacpra była zaniepokojona tą sytuacją. Uspokoiła się po wizycie u terapeuty.

Reklama

Specjalista wyjaśnił, że Kacper wcale nie jest chory. Nie jest też mniej inteligentny niż jego rówieśnicy, którzy nie mają podobnych kłopotów. Jest normalnym, bystrym dzieckiem. Ma po prostu problem z integracją sensoryczną (SI).

O co dokładnie chodzi

Najprościej mówiąc – to prawidłowe przetwarzanie wrażeń zmysłowych. Integracja sensoryczna dotyczy każdego.

O co dokładnie w niej chodzi? Mózg odbiera z otoczenia bodźce zmysłowe: dotykowe, słuchowe, wzrokowe, węchowe i smakowe. Oprócz tego rejestruje informacje płynące z wnętrza ciała – ze zmysłu równowagi (błędnikowego) oraz tzw. czucia głębokiego, czyli z mięśni, ścięgien. Informacje z otoczenia i ciała napływają do mózgu nieustannie.

Abyśmy mogli zareagować odpowiednio w danej sytuacji (np. odsunąć rękę od gorącego naczynia, żeby się nie poparzyć), mózg musi błyskawicznie zinterpretować, posegregować i połączyć w jedną spójną całość (zintegrować) bodźce docierające z różnych zmysłów.

W miarę rozwoju i dojrzewania układu nerwowego, dziecko powinno posiadać zdolność do łączenia wielu bodźców jednocześnie i precyzyjnego pokierowania złożoną reakcją.

Uwaga! Integracja sensoryczna kształtuje się najszybciej do 7 roku życia.

Gdy wszystko przebiega prawidłowo

Jeśli przebiega prawidłowo dziecko zachowuje się odpowiednio w danej sytuacji. Np. gdy potknie się o kamień, jego mózg błyskawicznie ocenia i przetwarza informacje docierające ze zmysłu wzroku, ruchu, dotyku, równowagi.

Dzięki temu maluch może odzyskać równowagę po potknięciu i iść dalej. Większość procesów integracji sensorycznej przebiega poza świadomością. Rozwijają się w sposób naturalny, przez codzienne aktywności, jak zabawa, bieganie, spostrzeganie.

Kłopoty z integracją sensoryczną

Zdarza się jednak, że u niektórych dzieci mózg nie jest w stanie przetworzyć prawidłowo docierających wrażeń ze zmysłów, posegregować ich i połączyć. Badania pokazują, że nawet ok. 15-45 proc. dzieci może mieć kłopoty z integracją sensoryczną. Pociecha może reagować nadmierną lub zbyt małą wrażliwością na różne bodźce, np. dotykowe, słuchowe, wzrokowe, smakowe.

Dziecko z nadmierną wrażliwością, czyli nadwrażliwością, odczuwa docierające do niego bodźce o wiele mocniej niż inni. Drapiąca metka czy niektóre faktury materiałów mogą być nie do zniesienia przy nadwrażliwości dotykowej.

Podobnie inne wrażenia dotykowe, np. przytulanie, podawanie ręki, chodzenie boso po dywanie, piasku, stają się nieprzyjemne. Dziecko nadwrażliwe słuchowo może zatykać uszy i uciekać na odgłos skrzypiących drzwi, pękającego balonu czy szczekania psa. Nadwrażliwość zmysłu równowagi może powodować, że przedszkolak ma problem z wchodzeniem po schodach, wspinaniem po drabinkach.

Gdy dziecko ma niedostateczną wrażliwość na bodźce, jest podwrażliwe. Wtedy szuka intensywnych wrażeń dla zmysłów. Jak twierdzi Małgorzata Karga, instruktor metody integracji sensorycznej – do dzieci z podwrażliwością słabsze bodźce mogą nie docierać, więc szukają silniejszych.

Dlatego bywają nadmiernie aktywne lub zbyt gwałtowne w zabawach, łatwiej też narażają się na niebezpieczeństwo. Ulubionymi zabawami może być długotrwałe kręcenie się na karuzeli, wysokie huśtanie się czy skoki z wysokości.

Dziecko z podwrażliwością dotykową może być uważane przez otoczenie za agresywne. Bo np. lubi mocno dotykać inne dzieci – poklepywać, popychać, uderzać o nie swoim ciałem. Często zderza się z przedmiotami, tarza po podłodze. Ale może też ignorować ból – nie płacze, gdy się przewróci.

Trudności z odbieraniem świata przez zmysły

Tak naprawdę nie ma osoby, której zmysły pracowałyby idealnie. Każde rozwijające się dziecko może mieć pewne trudności z odbieraniem świata przez zmysły. Próbując rozróżnić, czy problem wynika z zaburzeń integracji sensorycznej, trzeba wziąć pod uwagę intensywność i częstość danych zachowań dziecka.

Gdy problemem są codzienne czynności Jeśli nadwrażliwość lub podwrażliwość dotyczy kilku zmysłów i znacząco wpływa na codzienne funkcjonowanie pociechy (np. czynności samoobsługowe), jej relacje z rówieśnikami, naukę i zachowanie w przedszkolu czy szkole, należy poszukać pomocy u terapeuty SI.

Bo jak podkreśla Małgorzata Karga – bez terapii integracji sensorycznej trudności te same nie znikną, dziecko z nich nie wyrośnie.

Często powodują inne problemy. Prowadzą do zaburzeń w rozwoju ruchowym lub mowy czy kłopotów w nauce.

Terapia w sali zabaw

Najpierw terapeuta musi zdiagnozować dziecko. Potrzebne są specjalistyczne testy (dla dzieci powyżej 4. roku życia) oraz obserwacja dziecka podczas spontanicznej zabawy. Ważne są też informacje od rodziców o zachowaniu dziecka na co dzień.

Dzięki tym elementom terapeuta może określić, czy dziecko ma i w jakim obszarze zaburzenia integracji sensorycznej, jakie zmysły dokładnie „szwankują”.

Dla każdego dziecka terapeuta opracowuje pisemną diagnozę i indywidualny program ćwiczeń. Jest on później odpowiednio zmieniany, w zależności od potrzeb i postępów dziecka.

Poprzez zabawę i ruch

Terapia odbywa się przez odpowiednio ukierunkowaną zabawę i ruch. W sali SI są sprzęty stymulujące zmysły, np. duże piłki gumowe gładkie i z kolcami, wałki, małe trampoliny, basen z piłeczkami, hamak, huśtawka, łóżko wodne, tablice świetlno-dźwiękowe, materiały o różnej fakturze pobudzające bodźce dotykowe itp.

Dziecko ćwiczy zmysły, których potrzebuje do opanowania danych umiejętności. W jego mózgu odbywa się „porządkowanie”. Jak podkreśla dr Marta Wiśniewska: – W terapii integracji sensorycznej SI najważniejszym elementem jest aktywny udział pacjenta. (…)

Jeżeli pacjent nie jeździ na rowerze, to nie ćwiczę z nim tej umiejętności. Jazda na rowerze to równowaga, koordynacja obustronna, dobra percepcja wzrokowa, znajomość kierunków, orientacja w przestrzeni i schemacie własnego ciała.

Ćwiczę te zmysły z dzieckiem tak długo, aż poza salą w toku naturalnych aktywności uruchomi ono odpowiednie reakcje. W tym przypadku taką reakcją jest jazda na rowerze.

Przez zabawy stymuluj umysł dziecka

Po wizycie u specjalisty rodzice dostają często indywidualne wskazówki i ćwiczenia do pracy w domu, aby kontynuować terapię. To ważne, by przez codzienne zabawy stymulować zmysły dziecka! Warto to robić również wtedy, gdy dziecko nie wymaga terapii, a dostrzegamy, że ma pewne trudności z odbieraniem świata przez zmysły. Proste zabawy pomagają w rozwijaniu zmysłów i „segregowaniu” przez mózg płynących z nich informacji. Dziecko z podwrażliwością będzie poszukiwać silnych wrażeń. Przez zabawę trzeba starać się mu ich dostarczyć, ale w bezpieczny sposób. Natomiast dziecko z nadwrażliwością będzie bronić się np. przed bodźcami dotykowymi czy pewnymi formami ruchu. Należy stopniowo ich dostarczać, zachęcać do nich.

Delikatnie, z wyczuciem

Trzeba być delikatnym i ostrożnym, proponując zabawy, aktywności ruchowe. Stopniowo przyzwyczajać do nowych faktur, form ruchu. W przypadku dziecka z podwrażliwością, nadmiernie poszukującego ruchu, należy pamiętać, by nie proponować zbyt intensywnych zabaw tuż przed pójściem spać, ale wcześniej, np. przed kąpielą. Przed snem dziecko powinno się wyciszyć.

Zmysł dotyku pozwala na odczuwanie właściwości i rodzajów przedmiotów. Np. czy są one gładkie, szorstkie, ostre czy tępe. Dzięki niemu czujemy zimno, ciepło, ból i wiele innych wrażeń.

Jak stymulować

Dotyk można stymulować, masując dziecko przedmiotami o różnych fakturach, np. gąbką, szczoteczką, gładką piłeczką czy z kolcami. Gdy dziecko jest nadwrażliwe dotykowo, zacznij masowanie przedmiotami o gładkiej powierzchni. Do kąpieli używaj gąbek, myjek o różnej fakturze. A po kąpieli wycieraj ręcznikami o różnym stopniu szorstkości.

Do poszewki na poduszkę wrzuć różne przedmioty, trochę kaszy lub makaronu i poproś dziecko, by wkładając rękę do poszewki próbowało zgadnąć, czego dotyka. Zaproś dziecko do kuchni i pozwól mu wkładać ręce do miseczek z różnymi artykułami, np. ryżem, mąką, pestkami słonecznika, cukrem w kryształkach, ubitą pianą z białek, roztrzepanymi żółtkami, galaretką. Później można wymieszać te produkty i pozwolić dziecku ugniatać „ciasto”. Farbę przeznaczoną do malowania palcami zmieszaj z innymi produktami, np. kaszą, piaskiem itp., i zaproponuj malowanie dłońmi, stopami.

Dzięki zmysłowi równowagi możemy schylać się, podnosić, zbiegać ze schodów, wirować na karuzeli, zakładać buty na stojąco, skakać na jednej nodze nie przewracając się itp.

Jak stymulować

Świetną zabawą rozwijającą równowagę jest tor przeszkód. Dziecko potrzebujące większej ilości wrażeń związanych z ruchem, może wysoko skakać przez przeszkody, wspinać się na nie, krążyć wokół nich jak w labiryncie.

Dziecko nadwrażliwe na ruch będzie potrzebowało małych przeszkód o niewielkiej wysokości (np. jednego schodka), może wokół nich pełzać, chodzić na palcach.

Dla ruchliwego malucha poszukaj placu zabaw z dużą ilością drabinek, huśtawek, karuzeli. Pozwól wspinać się, zwisać, huśtać, skakać. W domu postaw dla niego małą trampolinę, bujany fotel itp.

Natomiast chcąc przyzwyczaić dziecko niepewnie czujące się w ruchu np. do huśtawki, najpierw poproś, by na niej tylko siedziało. Gdy poczuje się pewniej, pokaż, jak odpychać się stopami od ziemi – stopniowo pokonujcie kolejne etapy.

Zmysł czucia głębokiego odbiera informacje z mięśni, ścięgien i stawów, i dostarcza je mózgowi. Odpowiada za czucie własnego ciała, orientację w przestrzeni. Zmysł ten ściśle współpracuje ze zmysłem dotyku i równowagi.

Bawcie się

W przeciąganie liny, siłowanie na rękę, naśladowanie pozycji ciała drugiej osoby czy przepychanie plecami. Dobrą zabawą będzie także czołganie pod tunelem zrobionym z krzeseł i koca, skoki na skakance, trampolinie czy dużej gumowej piłce. Możecie bawić się w taczkę – dziecko opiera dłonie o podłogę, ty chwyć je za uda i prowadź jak taczkę.

Olga Kamińska

Pomocne www

Wiele ważnych informacji oraz adresy gabinetów i terapeutów znajdziesz m.in. na stronie Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej – www.pstis.pl (zakładka Dla Rodziców). Zajrzyj też na: sklep.e-si.pl. To sklep internetowy z różnymi przyborami dla dzieci z problemami SI.

Skąd ten problem

W pewnym stopniu wpływ mają uwarunkowana genetycznie. Ale zaburzenia często występują u dzieci urodzonych przedwcześnie (wcześniaków) i tych, których mama musiała leżeć w trakcie ciąży (maluch w życiu płodowym miał już mniej wrażeń sensorycznych) czy brała leki rozkurczowe w ciąży.

Problemy z SI mogą mieć dzieci, które pozostawały długo unieruchomione, np. z powodu dysplazji stawu biodrowego lub wcześniej zaczęły chodzić, pomijając etap czworakowania.

Gdzie szukać terapeuty

Zajęcia terapeutyczne mogą proponować przedszkola, poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Na stronie internetowej Polskiego Towarzystwa Integracji Sensorycznej: www.integracjasensoryczna.org.pl znajdziemy listę certyfikowanych terapeutów z całej Polski wraz z kontaktami.

Co powinno cię zaniepokoić?

Pomoc dla rodziców: Odpowiedz na pytania. Twierdzące odpowiedzi na co najmniej 4, mogą wskazywać na problemy z integracją sensoryczną.

Czy twoje dziecko:

– było wcześniakiem lub przyszło na świat po ciężkim porodzie?

– wymaga specyficznej pomocy edukacyjno-terapeutycznej?

– w niemowlęctwie nie lubiło lub nadal nie lubi kołysania, huśtania, wysokiego podnoszenia?

– miało kiedyś lub ma problemy z równowagą?

– często się potyka?

– bywa nadmiernie ruchliwe lub statyczne?

– reaguje na dotyk, jakby był bolesny?

– nie lubi pewnych ubrań?

– drażnią go metki?

– nie lubi mycia głowy, czesania, obcinania paznokci?

– nadmiernie się rozprasza, gdy w tle słychać np. szczekanie psa?

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Świat kobiety
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Zabawa to... najlepszy sposób, by nasze dziecko dobrze się rozwijało, było zdrowe i miało świetny humor. Oto, jak dokazywać z kilumiesięcznym maluszkiem. więcej