Gadżety, które wspomagają rozwój dziecka

Zastanawiasz się, które spośród popularnych gadżetów dla dzieci pozytywnie wpłyną na rozwój smyka? Razem z pediatrą odpowiemy na to pytanie.

Wydawałoby się, że jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji niż rodzice, którym dziecko urodziło się kilkanaście lat temu. Mamy dostęp do wielu porad i produktów, które kiedyś były nieosiągalne.

Jednak, jak się okazuje, nadmiar gadżetów i informacji wcale nie ułatwia nam opieki nad malcem. Im więcej rzeczy mamy do wyboru, tym trudniej dokonać tego właściwego. Im więcej rad dotyczących dziecka słyszymy, tym bardziej czujemy się zagubieni.

Reklama

Nie wiemy, czy nosić malca w chuście, czy może lepiej w nosidełku. Zastanawiamy się, jaki wózek wybrać i czy pozwolić smykowi doskonalić naukę chodzenia, wkładając go do chodzika.

Aby wyjaśnić te wszystkie wątpliwości, zapytaliśmy o zdanie specjalistę. Pediatra Barbara Gierowska-Bogusz z Instytutu Matki i Dziecka podpowiada, na co warto się zdecydować.

Do noszenia niemowlęcia: chusta czy nosidełko?

W pierwszych miesiącach życia dla malca zdecydowanie lepsza jest chusta, potem możesz pomyśleć o nosidełku.

● W chuście maluszek przyjmuje pozycję żabki, tzn. taką, w której nóżki są szeroko rozłożone na boki. Dzięki temu jego stawy biodrowe mogą prawidłowo się rozwijać, a kręgosłup nie jest obciążony.

W chuście możesz nosić smyka od pierwszych dni życia. Dopóki malec nie skończy 4 miesięcy, noś go z przodu, w pozycji półleżącej, z podpartą główką i nóżkami odwiedzionymi na boki.

Uważaj, by głowa dziecka nie była mocno przygięta do twojej klatki piersiowej. Pamiętaj też, że niemowlę może spędzać w chuście maksymalnie 2 godziny dziennie.

● Gdy smyk zacznie trzymać plecki prosto, możesz nosić go w pionowym nosidle. Wcześniej nie jest ono zalecane, bo malec wisi w nim na kroczu, ma niepodparty kręgosłup i niepodtrzymaną główkę. To nie wpływa dobrze na jego rozwój ruchowy.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Do nauki chodzenia: jeździk czy chodzik?

Zdecydowanie jeździk! Chodzik nie wpływa dobrze na rozwój ruchowy dziecka i nie ułatwia mu stawiania kroczków.

● Maluch, wsadzony do chodzika, źle ustawia stopy (na paluszkach) i biodra. Taki sposób poruszania się zapamiętuje i potem powiela te błędy.

Ponadto, aby smyk mógł samodzielnie dreptać, potrzebuje silnych mięśni grzbietu i sprawnych bioder. Dziecko ćwiczy je, wstając, siadając, pełzając, itp. Przemieszczając się w chodziku, malec zmniejsza szanse na taką gimnastykę.

● Jeździk świetnie wpływa na rozwój ruchowy dziecka. Gdy smyk się na nim przemieszcza, odpychając się nogami od podłoża, pracują mięśnie, które odpowiadają za pionową postawę ciała.

W jeździku maluch nie obciąża bioder i może siedzieć w naturalny sposób – z kolanami i stopami odwiedzionymi na zewnątrz. Jeździk pomaga też dziecku ćwiczyć stawianie pierwszych kroczków – malec może popychać go przed sobą, trzymając za oparcie, i dreptać za nim. W taki pojazd warto więc zainwestować.

Na spacer: spacerówka czy „parasolka”?

Zarówno jeden, jak i drugi model wózka jest dobry. To, który z nich warto wybrać, zależy od wieku dziecka.

● Niemowlę do końca 1. roku życia nie ma jeszcze silnych mięśni karku i grzbietu. Dlatego dla takiego maluszka lepsza jest tradycyjna spacerówka. Wózek ten ma regulowane oparcie, które można ustawić pionowo, w pozycji półleżącej i na płasko.

Dzięki temu dziecko na spacerze może nie tylko wygodnie siedzieć, ale też położyć się i zdrzemnąć. Tradycyjna spacerówka ma też duże, amortyzowane kółka, dlatego eliminuje wstrząsy na nierównym terenie.

● Gdy smyk skończy 1,5 roku, możesz wozić go w „parasolce”. Wtedy maluszek ma już na tyle silne mięśnie karku i pleców, że podróżowanie w „parasolce” nie szkodzi jego kręgosłupowi.

Tego typu wózek ma mnóstwo zalet. Jest bardzo lekki (zwykle waży kilka kilogramów), zwrotny i zajmuje niewiele miejsca – zarówno rozłożony, jak i po złożeniu. Świetnie sprawdzi się w zatłoczonych miejscach.

Do zabawy: mata czy kojec?

Dla najmłodszych maluszków lepsza jest mata. Gdy smyk zacznie się przemieszczać, sprawdzi się kojec.

● Mata jest idealna dla malca do 6. miesiąca życia. Jest wyposażona w zabawki, przymocowane do pałąków, i szeleszczące elementy. Leżąc na brzuszku, niemowlę może oglądać i chwytać wiszące maskotki. Natomiast w pozycji na pleckach – trącać je i kopać.

Dodatkowo szeleszczące na materacyku elementy mobilizują je do przewracania się z pleców na brzuszek i odwrotnie. Dzięki zabawie na macie dziecko wzmacnia mięśnie, rozwija zmysł słuchu i koordynację wzrokowo-ruchową.

● Kojec może być przydatny, gdy maluch raczkuje, a ty musisz np. iść do łazienki i nie chcesz zostawić go samego na podłodze. Wtedy możesz wsadzić malca do kojca.

Pamiętaj jednak: dziecko nie może ciągle w nim przebywać. Musi mieć dużo przestrzeni i mnóstwo okazji do ruchu.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Konsultacja: Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Iwona Jankowska.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Zabawa to... najlepszy sposób, by nasze dziecko dobrze się rozwijało, było zdrowe i miało świetny humor. Oto, jak dokazywać z kilumiesięcznym maluszkiem. więcej