Czy moje dziecko prawidłowo rośnie?

Smyk jest za niski, zbyt wysoki czy w sam raz? Jaki będzie w przyszłości? Nasz ekspert rozwiewa wątpliwości związane ze wzrostem maluszka.

Na pewno jesteś ciekawa, czy twój malec będzie kiedyś wysoki, czy też nie. A może z niepokojem analizujesz siatki centylowe, bo masz wrażenie, że twoje dziecko odstaje od rówieśników: jest wyraźnie niższe albo wyższe od nich? Pamiętaj, że rośnięcie to dynamiczny, uzależniony od wielu czynników proces, dlatego nic nie jest jeszcze przesądzone.

Reklama

Nasz ekspert, dr Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, odpowiada na pytania, jakie w związku ze wzrostem swoich maluchów zadają nam czytelniczki.

Czy to prawda, że niemowlę najbardziej rośnie w 1. roku życia?

Rzeczywiście, dwanaście pierwszych miesięcy to czas najintensywniejszego wzrostu malucha, co łatwo może zaobserwować każda mama.

– Szczególnie dynamiczny rozwój przypada na trzy miesiące po jego urodzeniu. W pierwszym kwartale maleństwo potrafi urosnąć średnio ok. 10 cm.

Tempo wzrostu nieco zwalnia pomiędzy 4. a 6. miesiącem, chociaż i tak nadal jest bardzo szybkie. W tym czasie dziecku przybywa ok. 6-7 cm. W drugim półroczu niemowlę wyciąga się o kolejne 8 cm – wyjaśnia dr Gierowska-Bogusz.

Maluch, który kończy roczek, jest zatem zwykle dłuższy o 25 cm i aż trzykrotnie cięższy niż w dniu swoich narodzin. W drugim i trzecim roku życia przybywa mu kolejne 20-30 cm wzrostu, a w okresie przedszkolnym powinien urosnąć jeszcze średnio kilkanaście centymetrów.

Czy jeśli smyk jest niski w pierwszych latach życia, to jako dorosły też będzie raczej niewysoki?

Nie ma takiej reguły. – Wzrost dziecka zależy od kilku głównych czynników. Pierwszym z nich jest predyspozycja genetyczna – mówi pediatra.

– W genach mamy zapisane podstawowe informacje na temat przyszłego, możliwego do osiągnięcia wzrostu, a także szybkości procesu wzrastania – dodaje pediatra. Znaczenie ma tutaj jednak nie tylko wzrost rodziców, ale także dziadków oraz pradziadków. Dzieci powtarzają często model tempa wzrastania swoich rodziców.

Zależność ta jest bardzo wyraźnie widoczna wśród osób tej samej płci, co znaczy, że chłopcy rosną podobnie jak ich ojcowie, a córki tak jak mamy. Proces wzrostu u każdego dziecka przebiega zatem według indywidualnego, zaprogramowanego przez jego geny cyklu.

Dlatego właśnie to, że np. nasza pociecha jako dwu-, trzylatek jest najniższa wśród rówieśników, wcale nie oznacza, że za kilka lat nagle nie „wystrzeli w górę”. Wtedy nadrobi zaległości, a nawet może prześcignąć swoich kolegów.

Czy jest zasadą, że dzieci przerastają swoich rodziców?

Rzeczywiście, zazwyczaj tak właśnie się dzieje. – Ta prawidłowość to tzw. trend sekularny. Wiąże się on ze stale poprawiającymi się warunkami życia, z lepszym odżywianiem i opieką zdrowotną – mówi nasz ekspert. – Dlatego co 10 lat aktualizowane są normy rozwojowe i opracowuje się nowe siatki centylowe – wyjaśnia pediatra. Dziś np. dorośli mężczyźni są średnio o 3,5 cm wyżsi od swoich ojców. Natomiast kobiety o ok. 3 cm przewyższają swoje matki.

Jaki wpływ na wzrost malca ma sposób jego odżywiania się?

Dobrze zbilansowana i różnorodna dieta to jeden z najważniejszych czynników decydujących o tym, w jakim tempie rośnie maluch. Dla niemowlęcia najbardziej wartościowym pokarmem jest mleko jego mamy.

Jeśli jednak kobieta nie karmi naturalnie (lub zakończyła już podawanie piersi), powinna wspólnie z pediatrą prowadzącym dziec- ko wybrać odpowiednie do jego wieku oraz potrzeb mleko modyfikowane.

Należy je podawać aż do 3. roku życia malucha – dzięki temu można mieć pewność, że w diecie maluszka nie zabraknie składników niezbędnych do jego prawidłowego rozwoju.

Szczególnie istotne jest to, że mleko modyfikowane zawiera m.in. wapń oraz witami nę D, w dużym stopniu odpowiadające za wzrost smyka.

Czy maluchy rosną najszybciej wtedy, gdy śpią i w czasie letnich wakacji?

Tak, to prawda. Zwłaszcza między godziną 22.00 a 24.00 w organizmie malca wydzielają się największe ilości hormonu wzrostu.

– Dlatego właśnie rodzice często słyszą o tym, jak ważne jest, żeby ich dziecko się wysypiało. Warto zapewnić smykowi regularne pory snu, odpowiednie do wieku oraz indywidualnego zapotrzebowania – radzi dr Gierowska-Bogusz.

Fakt, że latem dzieci rosną szybciej niż jesienią i zimą, wynika z kolei z większego nasłonecznienia.

– W czasie wakacji, kiedy dzieci dłużej przebywają na dworze, efektywniej pracuje przysadka mózgowa, która produkuje hormony kontrolujące przebieg procesu wzrostu.

Skóra zaś pod wpływem słońca intensywniej wytwarza wi taminę D³, która odpowiada za przyswajanie fosforu oraz wapnia – wyjaśnia doktor Barbara Gierows ka-Bogusz.

Procesowi wzrostu sprzyja również aktywność fizyczna w plenerze. Ruch stymuluje układ nerwowy, co pośrednio wpływa na wytwarzanie hormonu wzrostu.

Ale uwaga: zbyt duży wysiłek fizyczny, niedostosowany do wieku i możliwości smyka, działa odwrotnie! Gdy dziecko za intensywnie (np. wyczynowo) uprawia sport, przeciążenie jego kości i chrząstek może doprowadzić do spowolnienia wzrostu.

Innym czynnikiem, który sprawia, że latem maluch tak szybko rośnie, jest obfitość naturalnych witamin dostarczanych organizmowi w świeżych owocach i warzywach.

W jaki sposób i jak często powinno się mierzyć brzdąca?

Niemowlę mierzy się inaczej niż starsze dziecko. Najpierw należy centymetrem zmierzyć odległość od czubka głowy malucha do jego bioderek i zapisać wynik, następnie odmierzyć odległość między biodrami a kolanami, a potem między kolanami i stopami (i też zapisywać wyniki). Wszystko trzeba zsumować – otrzymamy wzrost dziecka.

A jak często mierzyć? – Wystarczy raz na trzy miesiące, to pozwoli w porę wykryć nieprawidłowości. Chyba że lekarz prowadzący zaleci inaczej – mówi nasz ekspert.

Po zmierzeniu malca należy nanieść wyniki na siatki centylowe, które znajdują się w książeczce zdrowia dziecka. Najważniejsze, żeby krzywa na siatce wznosiła się systematycznie. Musi jednak nie tylko mieć odpowiedni kształt, istotne są też proporcje wyników, które dotyczą wzrostu i wagi.

– Uwagę powinna zwrócić dysproporcja krzywych, np. gdyby okazało się, że wzrost dziecka znajduje się powyżej 80. centyla, zaś waga poniżej 10. Niepokojąca jest też gwałtowna zmiana kanału centylowego czy np. zahamowanie wzrostu. Wtedy należy skonsultować się z pediatrą.

Natomiast nie ma powodu do zmartwienia, jeśli krzywa na siatce znajduje się w górnych lub dolnych granicach normy. To znaczy, że nasze dziecko po prostu jest nieco mniejsze lub większe niż rówieś nicy – uspokaja nasz ekspert.

Oblicz, jak duży będzie malec

Możesz obliczyć przybliżony przyszły wzrost dziecka, korzystając z poniższego wzoru: ostateczny wzrost dziewczynki = (wzrost mamy + wzrost ojca – 13 cm) lub ostateczny wzrost chłopca = (wzrost mamy + wzrost ojca + 13 cm).

Rozszyfrowujemy siatki centylowe

Dzięki nim kontrolujemy rozwój dziecka i oceniamy wyniki na tle jego rówieśników.

• Siatka centylowa to uśrednione wartości parametrów fizycznych dla określonej populacji. Wartości tzw. kanałów centylowych oznacza się liczbami – od 3 do 97.

• Na osi rzędnych (X) nanosimy wiek, a na osi odciętych (Y) – konkretny parametr dziecka, np. wagę albo wzrost. Masa ciała na 50. centylu oznacza, że statystycznie 50 procent dzieci w tym wieku waży więcej, a 50 procent mniej.

Wzrost na 75. centylu oznacza, że około 75 procent populacji w tym wieku jest niższa niż nasz maluch, a 25 procent jest wyższa.

• Dziecko dobrze się rozwija, jeśli jego masa ciała i wzrost znajdują się w sąsiadujących kanałach centylowych.

Konsultacja: dr Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie Tekst: Magdalena Leśkiewicz.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozwój dziecka

Zobacz również

  • Przedszkolak choruje częściej niż dorosły, bo jego układ odpornościowy nie jest jeszcze w pełni sprawny. Przed infekcjami trudno więc malucha uchronić, warto jednak wiedzieć, jak wspierać rozwój... więcej