Jak traktować mamę, która poroniła?

Po poronieniu najważniejsza jest obecność - w ten sposób bliskie osoby mogą okazać zrozumienie i szacunek. Oprócz wsparcia duchowego i emocjonalnego, w takiej chwili istotne jest także to o wymiarze praktycznym. Może obejmować np. przekazanie informacji czy pomoc w załatwieniu formalności.

Zdjęcie

Kobieta, która poroniła potrzebuje dużego wsparcia /123/RF PICSEL
Kobieta, która poroniła potrzebuje dużego wsparcia
/123/RF PICSEL

Etapy żałoby - dobrze się z nimi zapoznać

Ich znajomość pozwoli lepiej zrozumieć emocje, które towarzyszą kobiecie po poronieniu. Dzięki temu możliwa będzie bardziej świadoma, a co za tym idzie - efektywna - pomoc. Czas żałoby dzieli się na 4 etapy (które mogą się ze sobą przenikać) i trwa średnio od 6 miesięcy do 2 lat. Pierwszym etapem jest szok oraz trudności w akceptacji tego, co się stało. Następnie pojawiają się uczucie pustki, smutek i żal. Trzecia faza żałoby obejmuje poczucie beznadziejności i kłopoty z zaangażowaniem w różnego typu działania, a czwarta jest powolnym pogodzeniem się ze stratą. Wraz z końcem żałoby coraz łatwiejsze staje się pielęgnowanie wspomnień związanych z ciążą i dzieckiem przy jednoczesnym wyzbyciu się negatywnych emocji.

Procesu żałoby nie da się (i nie można) przyspieszyć, ponieważ mogłoby to prowadzić do zakłócenia w prawidłowym jej przeżyciu. W niektórych sytuacjach potrzebna może być także pomoc psychologiczna.

Reklama

Wsparcie emocjonalne - najważniejsze cierpliwość i wyrozumiałość

Według psychologów osoby bliskie powinny charakteryzować się przede wszystkim tymi dwiema cechami. Doświadczenie poronienia może wyzwolić bowiem szereg różnych emocji: od smutku i przygnębienia, przez złość, po poczucie winy. Kobieta w tym momencie potrzebuje więc kogoś, kto jej wysłucha, a jeśli nie będzie chciała mówić - potowarzyszy w milczeniu.

Kiedy pojawi się płacz czy niekontrolowany wybuch smutku, nie należy panikować czy pocieszać, a pozwolić wyrazić emocje i uczucia w odpowiedni sposób. Nie wolno również zmuszać kobiety do tego, by opowiedziała o swoim doświadczeniu. Co więcej, wsparcie emocjonalne powinno obejmować także urealnienie ciąży - po poronieniu śmierć może wydawać się nierealna, co utrudni pożegnanie z dzieckiem. Można wykorzystać do tego pamiątki z czasu ciąży (np. zdjęcia z USG).

"Jeszcze będziesz mieć dziecko" - czego nie mówić kobiecie po poronieniu?

Warto zdawać sobie sprawę, że niektóre zwroty i słowa mogą okazać się bardzo raniące, chociaż z pozoru wydają się miłe czy wręcz naturalne. Należą do nich przede wszystkim słowa o tym, że "dobrze się stało". Dla kobiety sytuacja nie jest dobra w żadnym przypadku. Przeżywa szok - nawet jeśli jej dziecko było bardzo chore czy gdy do poronienia doszło na wczesnym etapie. Nie należy wyrażać także swoich poglądów na temat poronienia, np. pod postacią "to nie było dziecko".

Przykre i raniące mogą być także potoczne zwroty "wszystko będzie dobrze" czy "jeszcze będziesz mieć dziecko". Po poronieniu kobieta nie chce myśleć o przyszłości, a o tym, co się stało. Ważne, by okazać szacunek dziecku, które nosiła pod sercem i pamiętać, że w tym momencie to ono jest dla niej najważniejsze.

Wsparcie i pomoc nie muszą być tylko emocjonalne

Po poronieniu warto przekazać kobiecie informacje o prawach, które przysługują jej w tej sytuacji, pomóc w codziennych czynnościach i załatwieniu niezbędnych formalności czy zaproponować rozmowę z psychologiem lub grupą wsparcia. Dobrze robić to delikatnie i pamiętać, że wszystkie decyzje muszą być podjęte przez kobietę - samodzielnie i świadomie.

Powinna ona jednak zdawać sobie sprawę, że może pochować swoje dziecko, zarejestrować je w Urzędzie Stanu Cywilnego, przejść na skrócony urlop macierzyński (56 dni) i odebrać zasiłek pogrzebowy (4000 złotych). Być może dzięki temu szybciej uda jej się wrócić do normalnego funkcjonowania. Dobrym sposobem na pomoc mogą być np. ugotowanie posiłku, posprzątanie czy zakupy. Warto pamiętać, by wsparcie tego typu było odpowiednio wyważone.

Agnieszka Łapajska

 

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciąża i poród

Zobacz również

  • Jestem bardzo zmartwiona, bo marzyłam o wnuku, a nie wiadomo, czy będę mogła zostać babcią. Moja 28-letnia córka pół roku temu zachorowała na hashimoto i musi brać leki. Jakie ma szanse na zajście... więcej