Hormony w ciąży – jak wpływają na ciebie i maluszka?

Niektóre z nich twój organizm wytwarza przez cały czas, inne jedynie wtedy, gdy spodziewasz się dziecka. Sprawdź, na czym polega ciążowa rewolucja hormonalna.

Konsultacja: Barbara Jaworska, położna środowiskowa. Tekst: Blanka Wolniewicz

Reklama

Nie bez powodu ciążę nazywa się „odmiennym stanem”. W tym czasie organizm kobiety ulega bowiem różnym zmianom, zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Głównym sprawcą tej rewolucji są hormony. To dzięki nim masz teraz piękną cerę, lśniące włosy albo wręcz przeciwnie: narzekasz na trądzik i przetłuszczające się kosmyki.

Możesz zaczynać dzień od wizyty w toalecie i porannych wymiotów lub też budzić się pełna wigoru i energii. Hormony mają różne oblicza, dlatego warto lepiej je poznać. Przedstawiamy te najważniejsze, które odpowiadają za zmiany, jakie zachodzą w twoim organizmie w czasie ciąży. Oto, jak działają.

Pod nazwą „estrogeny” kryją się trzy żeńskie hormony: estradiol, estron oraz estriol. Odpowiadają one za wygląd i wykształcenie żeńskich cech płciowych, sterują twoją płodnością, chronią twoje serce i naczynia krwionośne, pomagają w uwapnieniu kości.

Dzięki wzrostowi poziomu estrogenów udało ci się zajść w ciążę, gdyż umożliwiły one dojrzewanie jajeczka i wystąpienie owulacji. Ilość tych hormonów systematycznie rośnie podczas całej ciąży. Estrogeny wzmacniają bowiem ściany macicy tak, aby była w stanie wytrzymać nacisk rosnącego dziecka. Pod ich wpływem zachodzą zmiany w naczyniach krwionośnych macicy, w błonie śluzowej pochwy i gruczołach sutkowych.

Czasami poprawiają wygląd skóry i włosów przyszłej mamy. Ale jest też druga strona medalu. To właśnie te superkobiece hormony są odpowiedzialne za powstawanie rozstępów i cellulitu oraz nagłe zmiany nastrojów u ciężarnej.

Hormon ten wraz z estrogenami przygotowuje śluzówkę macicy do tego, aby zapłodniona komórka jajowa mogła się zagnieździć w błonie śluzowej macicy. Podtrzymuje też ciążę, dlatego jego stężenie rośnie aż do porodu, co zapobiega poronieniu i porodowi przedwczesnemu.

Od 3. miesiąca ciąży progesteron jest wytwarzany prawie wyłącznie w łożysku i ma za zadanie zmniejszenie pobudliwości skurczowej macicy. Dzięki progesteronowi u przyszłej mamy poszerzają się też naczynia krwionośne. To ważne, bo teraz muszą one poradzić sobie z transportem zwiększonej ilości krwi (do 30. tygodnia ciąży ilość krwi krążącej w ciele matki wzrasta aż o 50 proc.!).

Polepszenie ukrwienia umożliwia lepsze odżywianie i dotlenienie dziecka. Niestety, rozszerzenie naczyń zwiększa także prawdopodobieństwo powstania żylaków. U niektórych pań podwyższony poziom progesteronu jest też przyczyną kłopotów z cerą i pojawienia się trądziku ciążowego.

Hormon ten również ma swój udział w problemach trawiennych u przyszłej mamy. Spowalnia bowiem przemianę materii, wskutek czego u ciężarnej dochodzi do zaparć i zgagi (jak sobie z nią radzić, patrz: str. 68). Progesteron zmniejsza też napięcie mięśni i powoduje rozluźnienie tkanek, np. pochwy. Staje się ona bardziej elastyczna po to, by maluszek podczas porodu łatwiej mógł się przecisnąć przez kanał rodny.

Dzięki progesteronowi pochwa staje się też lepiej ukrwiona, dlatego wiele przyszłych mam zauważa, że seks sprawia im teraz więcej przyjemności:) Progesteron przygotowuje również piersi ciężarnej do produkcji mleka. Do 3. miesiąca ciąży wiele kobiet narzeka na bolesność piersi – właśnie wtedy za sprawą progesteronu powstaje tkanka, która będzie produkować oraz magazynować pokarm dla maluszka.

Poranne mdłości, większa wrażliwość na zapachy, nagłe ochota na dziwne połączenia smakowe typu „śledź i czekolada” – to wszystko wina wysokiego poziomu ludzkiej gonadotropiny kosmówkowej (HCG). Jej produkcja rusza zaraz po zagnieżdżeniu się zapłodnionej komórki jajowej w jamie macicy i utrzymuje się na wysokim poziomie w pierwszym trymestrze ciąży. Właśnie na badaniach obecności tego hormonu w moczu oparte są domowe testy ciążowe.

Hormon HCG przyczynia się do utrzymania ciąży – dzięki niemu organizm kobiety nie traktuje zarodka jako intruza, którego należy się pozbyć. W 4. miesiącu ciąży ilość HCG nieznacznie się zmniejsza. Zwykle ustępują też wtedy mdłości i wymioty.

Gdy zjesz posiłek, w twoim organizmie wzrasta poziom glukozy (cukru). Aby organizm mógł ją dostarczyć do komórek oraz zgromadzić jej zapasy w wątrobie i mięśniach, potrzebna jest uwalniana przez trzustkę insulina. To hormon regulujący poziom cukru, wytwarzany nie tylko w trakcie ciąży. Jednak właśnie w odmiennym stanie odgrywa on szczególną rolę.

U przyszłej mamy zapotrzebowanie na insulinę wzrasta, a jeśli organizm kobiety wytwarza jej za mało, ciężarna może czuć osłabienie i wzmożone pragnienie. Takie objawy świadczą o cukrzycy ciążowej, dlatego ważne jest, żebyś systematycznie robiła badania krwi oraz moczu. Podwyższone wartości cukru we krwi oraz obecność cukru w moczu pozwolą w porę wykryć problem.

Gdyby okazało się, że masz cukrzycę ciążową, będziesz musiała zmienić dietę, czasem konieczne jest też przyjmowanie insuliny w zastrzykach. Cukrzycę ciążową koniecznie trzeba leczyć, ponieważ jest ona niebezpieczna dla prawidłowego rozwoju dziecka, może np. doprowadzić do tzw. makrosomii (nadmiernej wielkości) płodu.

Często zwana jest „hormonem miłości”, ponieważ wpływa nie tylko na twoje ciało, ale też na kształtowanie się więzi z maluszkiem. W trzecim trymestrze ciąży, pod wpływem oksytocyny, pojawiają się skurcze przepowiadające Braxtona-Hicksa, a pod koniec ciąży skurcze porodowe.

Jeżeli w organizmie kobiety oksytocyny jest zbyt mało, skurcze mogą się nie zacząć. W takiej sytuacji, po wyznaczonym terminie rozwiązania, lekarz może wywołać akcję porodową, podając oksytocynę w kroplówce. Hormon ten odgrywa również niezwykle ważną rolę w początkach macierzyństwa. To dzięki oksytocynie (i endorfinom, patrz: ramka obok) kobieta szybko zapomina o bólu porodowym i czuje wszechogarniającą miłość do swojego maleństwa.

Ten hormon tworzy zgrany duet ze wspomnianą wcześniej oksytocyną: obie odpowiadają bowiem za produkcję pokarmu. Poziom prolaktyny zaczyna gwałtownie wzrastać od 8. tygodnia ciąży. Dzięki temu gruczoły sutkowe rozrastają się i przygotowują do karmienia maluszka.

W piersiach poszerzają się również przewody mleczne. U mam, które karmią piersią, prolaktyna utrzymuje się na wysokim poziomie aż do czasu zakończenia karmienia. I choć ten odpowiadający za produkcję mleka hormon hamuje też owulację, nie można traktować go jako naturalnej antykoncepcji.

Wiele par przekonało się bowiem, że karmienie piersią wcale nie chroni przed zajściem w kolejną ciążę. Dlatego zanim po porodzie znów powrócisz do współżycia, porozmawiaj z ginekologiem na temat najlepszej dla ciebie metody antykoncepcji.

Wiele ciężarnych zauważa nowe pieprzyki na skórze, powstanie brązowawej obwódki wokół sutków czy też pojawienie się ciemnej pionowej linii biegnącej od pępka do wzgórka łonowego. To objawy podwyższonego poziomu melanotropiny – hormonu, który odpowiada za zmiany barwnikowe na skórze.

Hormon ten zwiększa również skłonność do pojawiania się przebarwień, dlatego w odmiennym stanie należy szczególnie chronić skórę przed promieniowaniem słonecznym i smarować się kremami z filtrem. Często jednak, nawet mimo takich zabiegów, przyciemnienia skóry i tak powstają w okolicach nosa, na czole i policzkach (to tzw. ostuda ciężarnych), ale po porodzie stopniowo zanikają.

Ciało matki musi przygotować się do zrobienia miejsca dziecku, które zaczyna się w nim rozwijać. Pomaga mu w tym właśnie relaksyna: hormon, który rozluźnia stawy i więzadła. Dzięki niemu ciało mamy staje się bardziej elastyczne i giętkie, a niektóre jego części powiększają się.

Wiele kobiet zauważa np., że urosły im stopy oraz poszerzyły się biodra. Pod wpływem relaksyny w ostatnich tygodniach ciąży dochodzi do rozsunięcia kości miednicy: wszystko po to, by ułatwić maluszkowi przyjście na świat.

Hormonalne centrum dowodzenia

Hormony to substancje chemiczne wytwarzane przez gruczoły, m.in. przysadkę mózgową, jajniki, nadnercza, tarczycę, a w okresie ciąży także przez łożysko.

● Jakie jest ich zadanie? Hormony regulują oraz koordynują działanie różnych narządów. Pełnią podobną rolę do układu nerwowego, z którym współpracują. Różnica polega na tym, że regulacja nerwowa jest szybsza i krótkotrwała, natomiast hormonalna wolniejsza, ale za to działa dłużej. Jeśli impulsy nerwowe porównamy do informacji przesyłanych przez łącza internetowe, to hormony są jak piesi posłańcy wędrujący z prądem krwi.

● Czym grozi ich nadmiar lub niedobór? Zbyt wysoki lub za niski poziom hormonów może być przyczyną różnych ciążowych komplikacji (np. zagrożenia poronieniem).

Silne emocje wiążą się z hormonami

Oprócz wspomnianych w tekście hormonów istnieją też inne, które uaktywniają się pod wpływem emocji. Adrenalina i kortyzol to tzw. hormony stresu.

Przydają się podczas porodu, by kobieta „spięła się” i wydała dziecko na świat. Wysiłek fizyczny powoduje zaś wyrzut endorfin, czyli hormonów szczęścia. Dlatego tak szybko zapomina się o bólu porodowym:)

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciąża i poród

Zobacz również

  • Jak traktować mamę, która poroniła?

    Po poronieniu najważniejsza jest obecność - w ten sposób bliskie osoby mogą okazać zrozumienie i szacunek. Oprócz wsparcia duchowego i emocjonalnego, w takiej chwili istotne jest także to o... więcej