Urządzenia, które wspomagają chore organy

Rozruszniki, stymulatory, implanty... Dzięki rozwojowi nauki różne narządy mogą otrzymać wspomaganie

Medycyna robi ogromne postępy: źle działające lub niedziałające w ogóle struktury ludzkiego ciała potrafi zastępować sztucznymi. Kiedy coś się zużyje lub zaczyna szwankować, a naturalne procesy regeneracji nie potrafią naprawić usterki, do akcji wkraczają chirurdzy.

Ich wysiłki wspierają najnowsze technologie. Razem stanowią niezwykle skuteczny duet.

Kiedy serce gubi rytm

Reklama

Jeżeli bije za szybko, mówimy o tachykardii; jeżeli za wolno – o bradykardii. I w jednym, i w drugim przypadku pomoże aparat zwany stymulatorem serca (rozrusznikiem albo kardiowerterem). Wszczepia się go m.in. osobom, u których występują pauzy w uderzeniach serca dłuższe niż 3 sekundy.

Stymulator wysyła impuls, który pobudza serce do skurczu. Istnieją stymulatory, które działają tylko wtedy, kiedy trzeba (bo np. serce się zatrzymuje), są też takie, które działają regularnie, nieustannie stymulując serce.

Rozrusznik (refundowany przez NFZ) może być tymczasowy lub stały. Ten drugi z elektrodami i baterią wszczepia się pod skórę. Baterie wystarczają na 7-15 lat, potem się je wymienia.

By ucho słyszało...

Do niedawna osoby z obustronnym głębokim niedosłuchem zmysłowo-nerwowym skazane były na życie w świecie ciszy. Dziś wracają do świata dźwięków dzięki implantom ślimakowym (refundowane przez NFZ).

Jest to elektroniczne urządzenie, które podczas operacji wszczepia się w dwóch częściach. Zewnętrzna wychwytuje sygnały akustyczne i przetwarza je na impulsy elektryczne. Są one przekazywane do części wewnętrznej, wszczepionej do specjalnej loży kostnej, którą chirurg wcześniej przygotowuje w czaszce pacjenta.

Wychodząca z tej części elektroda pobudza nerw – co pozwala pacjentowi odbierać dźwięki w sposób zbliżony do tego, jaki zapewnia działający prawidłowo słuch.

Implant ślimakowy można wszczepiać także dzieciom. To pozwala na prawidłowy rozwój mowy, który bez implantu nie byłby możliwy: słuch jest bowiem konieczny do nauki mówienia.

... i widziało oko

Barwnikowe zwyrodnienie siatkówki to choroba przenoszona w genach. Niektórzy są jej nosicielami, pechowcy – zachorują. Jeszcze 10 lat temu utraciliby wzrok. Od kilku lat wszczepia się im specjalne czipy podsiatkówkowe, które ratują przed całkowitą ślepotą. Czipy odbierają impulsy świetlne i potrafią tworzyć obraz na siatkówce.

Na razie nie kolorowy, ale pozwalający człowiekowi samodzielnie się poruszać czy sięgnąć po jakiś przedmiot. W Polsce wprawdzie takich operacji jeszcze się nie przeprowadza, ale w innych krajach lekarze prowadzą zaawansowane eksperymenty, co daje nadzieję niemałej liczbie chorych.

Stymulator w mózgu

To urządzenie blokuje wysyłane przez mózg impulsy odpowiedzialne za objawy choroby Parkinsona i znacznie łagodzi te objawy. Wszczepia się je osobom, u których leki nie przynoszą efektów i które chorują dłużej niż pięć lat (refundacja jest limitowana: 200 zabiegów rocznie).

Składa się ono z elektrod umieszczonych w mózgu oraz generatora impulsów i baterii, wszczepionych pod skórę w okolicy obojczyka. Poprawa następuje bardzo szybko. Stymulatora nie wszczepia się jednak osobom po 70. roku życia, cierpiącym na depresję i mającym myśli samobójcze.

Konsultacja: Alicja Kuciej, internista

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Sposób na bolące afty

    Wyglądają jak białe plamki na błonie śluzowej jamy ustnej. W gruncie rzeczy są to jednak owrzodzenia i mogą się umiejscowić na wewnętrznej powierzchni warg, na podniebieniu, na języku lub wokół... więcej