Schizofrenia: Jakie objawy, jak leczyć

Pierwsze wzmianki o schizo frenii znajdują się już w Biblii, a także w „Księdze serc” – papirusie Ebersa sprzed 1550 ro- ku p.n.e. Objawy przypominające schizofrenię były opisane także w arabskiej literaturze z czasów średniowiecznych.

Choroba ta bardzo długo, bo aż do XIX w. nie była wyodrębniona. Przez stulecia uważano, że za stan umysłów chorych odpowiedzialne są złe moce. Najczęściej uznawano, że człowiek chory jest opętany przez diabła i leczono go egzorcyzmami.

Reklama

Na schizofrenię choruje 1 proc. polskiego społeczeństwa, czyli ok. 380-400 tys. osób. Choroba zaczyna się najczęściej w młodym wieku – u osób w przedziale 18-30 lat, gdy ludzie zaczynają rozwój zawodowy i zakładają rodziny.

Objawy bywają różne

Jak wyjaśnia prof. Łukasz Święcicki z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, objawy choroby bywają różne, ale jednak w czymś są podobne do siebie. Bardzo często występują omamy i urojenia, choć trzeba przyznać, że nie zawsze tak jest. Chorych na schizofrenię można określić jako osoby, które tracą w dużym stopniu zdolność lub chęć komunikowania się z innymi.

Objawy tzw. pozytywne choroby mają mylącą nazwę, bo nie mają pozytywnego wpływu na funkcjonowanie chorego. Są to zjawiska i wrażenia, które powstają w umyśle pacjenta, np. omamy, urojenia. Tzw. objawy negatywne to wycofanie się, obojętność.

Pojawiają się także oznaki depresji: znużenie, brak motywacji i dbałości o siebie, poczucie beznadziei, nadmierny krytycyzm. Do objawów schizofrenii należą też: osłabiona zdolność do uczenia się i zapamiętywania nowych informacji, zaburzenia pamięci oraz uwagi.

Przyczyny zaburzeń

Przyczyny większości zaburzeń psychicznych, a więc także schizofrenii, nie są w pełni poznane.

Naukowcy podkreślają, że istnieje pewna podatność na chorobę, a nie ma jednej, bezpośredniej przyczyny. Mówi się o czynnikach środowiskowych (takich jak np. otoczenie, w którym się chory wychował, doświadczenia i przeżycia z nim związane).

Istnieją też hipotezy biologiczne. Według nich winę za powstawanie choroby ponoszą wirusy lub przemiany biochemiczne zachodzące w mózgu. Okazuje się bowiem, że choroba niszczy istotę szarą mózgu w okolicy ciemieniowej. Prawdopodobnie ten właśnie proces odpowiada za powstawanie halucynacji i omamów, które są charakterystyczne dla schizofrenii. Cechą wspólną pacjentów jest ich ogromna wrażliwość.

Choroba wybitnych

Schizofrenia dotyka też często umysły wybitne i subtelne. Na schizofrenię chorowali m.in. Nietzsche, Kant, Hegel, Strindberg. Ponoć choroba była jednym ze źródeł ich geniuszu.

Pod wpływem wizji spowodowanej schizofrenią mieli też tworzyć malarze: Munch, Kubin, van Gogh.

Genetyczny związek między schizofrenią a kreatywnością odkryli niedawno węgierscy badacze z uniwersytetu w Budapeszcie, pod kierownictwem prof. Szabolocsa Keri. Z ich badań wynika, że o zapadalności na chorobę decydują geny.

Pojedynczo mają niewielki wpływ, ale efekt ich działania kumuluje się. Przetrwały w toku ewolucji, ponieważ miały korzystny wpływ na pozytywne cechy, takie jak zdolność twórczego myślenia lub umiejętność wychodzenia poza schematy myślowe. O geniuszu schizofreników decydowały właśnie te geny oraz wysoki iloraz inteligencji.

To trzeba wiedzieć

Pobyt w szpitalu – zdaniem psychiatrów pobyt chorych w szpitalach psychiatrycznych jest mocno przestarzałą formą leczenia.

Pacjenci, którzy byli aktywni zawodowo w chwili postawienia diagnozy i byli także hospitalizowani ponad pięć razy, w większości przypadków (dokładnie – w 93 proc.) tracili pracę.

Najlepsza opieka środowiskowa, jaką można zaoferować choremu, to tzw. oddziały dzienne i ambulatoria. W przypadku opieki środowiskowej zespół profesjonalistów udaje się do pacjenta, tam, gdzie on mieszka. Bada go, podaje leki, udziela porad. Jest to najlepsza forma, aby nie wyrywać pacjenta z jego środowiska, by przebywał w domu, chodził do pracy.

Leczenie jest złożonym procesem, nie wystarczą same leki. Konieczna jest psychoterapia, psychoedukacja i praca z rodziną chorego. Celem psychoedukacji jest zapoznanie chorych z objawami, nauczenie, jak radzić sobie z nimi, rozpoznawanie zmian stanu psychicznego, sygnałów pogorszenia stanu zdrowia.

U chorych, którzy mają troskliwe i opiekuńcze rodziny, dochodzi zwykle do długotrwałego wycofania (remisji) choroby, a nawet jeżeli nawroty występują, to trwają krócej.

Mitem jest myślenie, że chorzy są niebezpieczni – osoba chorująca na schizofrenię może zachowywać się niebezpiecznie dla otoczenia, gdy jest w ostrej fazie choroby.

Wtedy pojawiają się u niej urojenia, omamy lub halucynacje. Należy jednak pamiętać, że wówczas chorzy najczęściej znajdują się w szpitalu, przyjmują leki, które zmniejszają nasilenie objawów lub powodują okresowe stany remisji.

O chorobie decydują prawdopodobnie geny. To czynniki dziedziczne, nie bakterie i wirusy, mogą sprawić, że dzieci będą chorować tak jak rodzice.

Diagnoza bez pomyłki

Dziś rozpoznanie schizofrenii wymaga przede wszystkim obserwacji psychiatrycznej. Kiedy występują typowe objawy, lekarz nie ma większych problemów z ustaleniem diagnozy. Gorzej, gdy takich symptomów nie ma. Pomocne są, choć nie zawsze się sprawdzają, badania obrazowe, jak tomografia czy rezonans magnetyczny. Naukowcy z Uniwersytetu Cambrige pracują nad testem z krwi, który ma wykrywać białka świadczące o tej chorobie. Metoda ma być gotowa za 2 lata.

W styczniu 2014 roku zaprezentowano najnowszy raport pt. „Schizofrenia – perspektywa społeczna. Sytuacja w Polsce”.

Prof. Marek Jarema tak mówił o szansach na normalne życie:

„W chwili obecnej, jeżeli jest dobrze prowadzona terapia, jeżeli ta terapia jest wieloczynnikowa, tzn. nie tylko farmakoterapia, ale psychoterapia, wsparcie społeczne, jeżeli jest jeszcze wsparcie w rodzinie (to jest niezwykle ważny element), to szansa, żeby pacjent wrócił do normalnego funkcjonowania jest dość duża”.

Dodał, że dla każdego chorego jedną z najgorszych rzeczy, jaka może się zdarzyć, jest niemożność znalezienia pracy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Sposób na bolące afty

    Wyglądają jak białe plamki na błonie śluzowej jamy ustnej. W gruncie rzeczy są to jednak owrzodzenia i mogą się umiejscowić na wewnętrznej powierzchni warg, na podniebieniu, na języku lub wokół... więcej