Przerost błony śluzowej macicy

To częsta przypadłość zwłaszcza u kobiet w okresie menopauzy. Po usunięciu nadmiaru błony, stosuje się leczenie hormonalne.

Reklama

Pani Weronika nie podejrzewała, że w jej organizmie dzieje się coś złego. Ma 55 lat i dba o zdrowie. Niedawno przyszła do mnie na kontrolne badanie ginekologiczne. Wynik ją zaskoczył. Okazało się, że jej endometrium, czyli błona śluzowa macicy jest przerośnięta.

Jej grubość wynosiła 13 mm, podczas gdy zdrowe endometrium u kobiety w wieku pani Weroniki powinno mieć od 5 do 7 mm. Uspokoiłem pacjentkę, że to częsta przypadłość kobiet w okresie menopauzy i prawdopodobnie wystarczy usunąć pogrubiałą tkankę.

Endometrium to błona śluzowa wyściełająca macicę. Jest delikatna, wrażliwa, doskonale ukrwiona i... bardzo aktywna. U kobiet w wieku rozrodczym rozrasta się w pierwszej fazie cyklu. Odpowiadają za to żeńskie hormony płciowe, estrogeny. To one pobudzają śluzówkę do rozrostu, ponieważ jama macicy w ten sposób przygotowuje się na przyjęcie zapłodnionego jajeczka.

Hormony sprawiają, że w śluzówce macicy co miesiąc odnawiają się naczynia krwionośne i ciała gąbczaste, dzięki którym jajeczku będzie w macicy przytulnie i wygodnie. Jeśli do zapłodnienia nie dojdzie, endometrium dostanie sygnał, że nie będzie potrzebne. Wtedy złuszcza się i wraz z krwawieniem miesięcznym jest wydalane. Dzieje się to około 14. dnia po owulacji.

Zdarza się jednak, że krwawienia występują między miesiączkami, a u kobiet po menopauzie – po dłuższym braku miesiączek. To reakcja endometrium na zmiany stężenia hormonów płciowych. Trzeba to skonsultować z ginekologiem.

Często nie wiemy, że endometrium zaczyna przerastać. Dowiadujemy się o tym podczas badania ginekologicznego, połączonego z przezpochwowym USG. Wynik pani Weroniki nie był prawidłowy: u kobiety po menopauzie grubość endometrium nie powinna przekraczać 5 mm, jeśli nie stosuje ona hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) oraz 8 mm, jeśli bierze hormony. Z kolei u regularnie miesiączkujących kobiet może być ono grubsze i mieć nawet do 12 mm.

Najbardziej niepokojące są wyniki przekraczające 14 mm. Jeśli endometrium osiągnie taką grubość, lekarz ustali z nami dodatkową diagnostykę, ponieważ istnieje wtedy niebezpieczeństwo tzw. nowotworowej przebudowy endometrium. Rozwój komórek nowotworowych potwierdza się lub wyklucza za pomocą badań histopatologicznych, do których pobiera się wycinek z chorobowo zmienionego miejsca.

Pogrubione endometrium jest usuwane podczas zabiegu łyżeczkowania kanału szyjki i jamy macicy. Nie trwa on długo, lecz uważany jest za inwazyjny, bo wykonuje się go w narkozie i wyłącznie w szpitalu. Trzeba mechanicznie rozszerzyć szyjkę macicy, by następnie za pomocą specjalnej łyżki wyczyścić ścianki macicy z nadmiaru endometrium.

Uzyskane wyskrobiny są badane histopatologicznie

Na podstawie wyników tego badania podejmuje się decyzję o dalszym postępowaniu. U takich pacjentek, jak pani Weronika – czyli pań w okresie menopauzy i po menopauzie, wzrasta bowiem ryzyko zachorowania na raka endometrium. Zwłaszcza, jeśli z przerostem błony śluzowej macicy współistnieją nadciśnienie, otyłość czy cukrzyca.

Jeśli jednak w obrębie komórek nie widać niepokojących zmian, czyli jest to tzw. przerost prosty, lekarze zwykle zalecają hormonoterapię. Także po menopauzie hormony mają zdolność hamowania przerostu endometrium. Zdarza się, że kobietom po menopauzie lekarze proponują usunięcie macicy wraz z przydatkami, zwłaszcza, gdy endometrium wykazuje cechy tzw. rozrostu złożonego z atypią – a ten stan jest uważany już za przednowotworowy.

Zabieg usunięcia macicy nosi nazwę histerektomii i przeprowadza się go laparoskopowo albo przezpochwowo. Jeśli jednak pacjentka ma np. znacznie powiększoną macicę czy zrosty w miednicy mniejszej stosuje się tradycyjną operację z otwieraniem brzucha. To jednak ostateczność, gdyż po takim zabiegu kobieta powraca do zdrowia najdłużej.

W większości przypadków sytuację z endometrium daje się uregulować leczeniem hormonalnym. Powtarzanie łyżeczkowania lub histeroskopia, czyli usunięcie macicy, bywa konieczne w rzadkich przypadkach. Leki hormonalne zwykle przyjmuje się przez 2-3 miesiące. Potem w badaniu USG kontroluje się, czy śluzówka ma prawidłową grubość.

Wszystkie opisane zabiegi są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Poradnik krok po kroku

Badania. Warto przynajmniej raz na rok odwiedzić ginekologa i wykonać badania kontrolne, obejmujące także przezpochwowe USG. Jeśli już kiedyś miałyśmy problemy z przerastaniem endometrium, przezpochwowe badanie USG warto wykonać częściej tj. raz na pół roku. U młodych kobiet wykonuje się przeważnie analizy hormonalne, a u kobiet po menopauzie – głównie tzw. przezpochwowe USG.

Niepokojące objawy. Konsultujmy z ginekologiem każdą anomalię, związaną z działaniem hormonów: plamienia w trakcie cyklu, plamienia czy krwawienia po menopauzie, przedłużające się miesiączki, bardziej obfite krwawienia menstruacyjne, pojawienie się w miesięcznej krwi skrzepów.

Polipy. Jeśli jesteśmy w wieku menopauzalnym, ważna jest nie tylko ocena grubości endometrium, ale też ocena jego jednorodności, czyli zbliżonej grubości na całym obszarze. Trzeba wykluczyć też obecność polipów w endometrium.

Czy zawsze konieczny jest zabieg?

Po zabiegu łyżeczkowania śluzówka w macicy zostaje w pewnym sensie uszkodzona, więc przez pewien czas musi wracać do formy i goić się. Dlatego przez kilka następnych dni mogą pojawiać się jeszcze niewielkie podkrwawiania czy plamienia. Normalne jest też pobolewanie w okolicy podbrzusza.

Jednak pobolewania, plamienia czy krwawienia powinny ustąpić w ciągu 3-4 dni. Jeśli objawy te utrzymują się dłużej, należy koniecznie skontaktować się z lekarzem ginekologiem.

Skąd ten problem?

Powodem rozrostu błony śluzowej macicy są zaburzenia hormonalne. Może to dotyczyć zarówno pań, które jeszcze miesiączkują, jak i tych, które weszły w okres menopauzy.

Cykl miesięczny. U miesiączkujących kobiet endometrium rozrasta się w pierwszej połowie cyklu. W drugiej – poziom estrogenów zaczyna spadać, a rośnie poziom progesteronu. Hamuje on rozrost śluzówki w macicy. Jeśli w organizmie kobiety dochodzi do nadprodukcji estrogenów, a jest za mało progesteronu, wtedy śluzówka macicy będzie się chorobowo pogrubiać. Efektem takiego stanu rzeczy są zwykle bardzo obfite miesiączki.

Menopauza. U kobiet po menopauzie działanie estrogenów często nie jest równoważone przez działanie progesteronu i śluzówka zaczyna się pogrubiać. Uwaga! Przerost endometrium rzadko bywa tu wynikiem hormonalnej terapii zastępczej (HTZ), zwłaszcza gdy HTZ jest podawana w taki sposób, by naśladować naturalny cykl miesięczny kobiety.

Stan zapalny endometrium może być powikłaniem po łyżeczkowaniu macicy lub po porodzie. Objawem choroby są bóle w podbrzuszu, nieprawidłowe krwawienia lub plamienia, czasem także stany podgorączkowe. Stan zapalny potrafi się rozprzestrzeniać, obejmując jajowody i jajniki – a jeśli zakażenie jest agresywne, to także miednicę mniejszą. Terapia polega na podawaniu antybiotyków.

Każda kobieta, niezależnie od wieku, może mieć kłopoty z endometrium. Oto najczęstsze z nich.

Anomalie w śluzówce

ENDOMETRIOZA, czyli gruczolistość albo wędrująca śluzówka. Endometrium nie tylko przerasta, ale też wydostaje się poza jamę macicy i wszczepia w inne narządy, po czym… zachowuje się normalnie, czyli rośnie w pierwszej fazie cyklu i złuszcza w drugiej.

Śluzówka może zawędrować do jajników, jajowodów, miednicy mniejszej, jamy otrzewnej. Choroba początkowo nie daje objawów. W późniejszym czasie powoduje silne bóle przed okresem i podczas krwawienia. Stosuje się tu głównie leczenie hormonalne. Czasem konieczna jest operacja.

RAK. Jego najczęstszym i charakterystycznym objawem są nietypowe krwawienia, zdarzające się między miesiączkami lub u kobiet po menopauzie. W tym czasie rośnie też ryzyko zapadnięcia na tę chorobę.

Na szczęście, nietypowe krwawienia szybko zmuszają nas do wizyty u ginekologa, dlatego rak endometrium w większości przypadków jest wykrywany w stadium, które pozwala na jego całkowite wyleczenie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Zobacz również

  • Przychodzi facet do lekarza

    Tak to już jest, że niektóre choroby częściej dopadają panie, a inne wybierają panów. Trzeba więc siebie obserwować i nie udawać twardziela, gdy coś odbiega od normy. więcej