Po co hoduje się komórki wątroby?

Reklama

Jak wiadomo, nie istnieją w pełni bezpieczne leki, każdy ma jakieś skutki uboczne. Dlatego nowe preparaty trzeba przetestować, sprawdzić, jak będą działały na wątrobę – bo wcześniej czy później na pewno do niej trafią.

Do badania toksyczności leków, ich wzajemnego oddziaływania (interakcji) oraz sposobu wydalania wykorzystywane są hepatocyty. To komórki wątrobowe, które stanowią około 85 proc. masy całej wątroby. Potrafią się namnażać i regenerować.

Są one przydatne także w badaniach nad terapiami mającymi naprawiać wrodzone defekty genetyczne, sposobami leczenia i odwracania marskości wątroby, a także podtrzymywaniem życia pacjentów z ciężką niewydolnością tego narządu.

Problem w tym, że wątroba może się regenerować jedynie wewnątrz żywego ludzkiego organizmu. Zdolność hepatocytów do namnażania się znika, gdy są one pobrane z narządu.

Żywe i kontrolowane. W większości przypadków projekty hodowania hepatocytów do badań kończyły się tym, że powstawały pokolenia komórek dzielących się bez umiaru i niepodejmujących żadnych przypisanych sobie normalnie funkcji. Były to po prostu komórki rakowe.

Z zagadnieniem tym postanowił się zmierzyć prof. Yaakov Nahmias kierujący Centrum Bioinżynierii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Za pomocą specjalnych technik inżynierii genetycznej naukowcy wybrali niewielką grupę komórek wątroby pozbawionych białek E6 i E7, które powodowały, że hepatocyty traciły zdolność namnażania się i regeneracji poza organizmem człowieka.

Następnie badacze podziałali na wybrane komórki innym białkiem – onkostatyną M. Należy ona do cytokin i bierze udział m.in. w rozwoju reakcji zapalnej, powstawaniu składników krwi oraz w rozwoju i regeneracji wątroby.

Eksperyment się powiódł, a komórki zaczęły się mnożyć – nie chaotycznie, ale dokładnie tak, jak naukowcy zaplanowali. Po kilkudziesięciu godzinach odstawili onkostatynę. Wtedy komórki przestały się namnażać i rozpoczęły proces przekształcania się w komórki wątroby.

Po czterech dniach były już w pełni wykształconymi i sprawnie funkcjonującymi hepatocytami.

Praktyczne zastosowanie. Metoda naukowców z Izraela jest bardzo wydajna. Zwykle z jednego pobrania komórek z wątroby można uzyskać około miliarda hepatocytów. Zespołowi prof. Nahmiasa udało się wyhodować milion razy więcej, czyli biliard sprawnych komórek.

Izraelska technologia pozwoli testować leki, prowadzić badania nad poważnymi chorobami – stłuszczeniem wątroby, marskością, wirusowym zapaleniem wątroby i rakiem tego narządu. Koszty badań będą dużo niższe niż obecnie.

Hodowla hepatocytów według metody opracowanej przez prof. Nahmiasa może być także doskonałym źródłem komórek dla bionicznej wątroby.

Jest to maszyna wykorzystująca żywe komórki, która mogłaby pozwolić pacjentom z ciężką niewydolnością tego narządu dożyć transplantacji.

Gdy wątrobę atakuje wirus

Chorzy cierpiący na wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, czyli osoby zarażone wirusem HBV lub HCV, są szczególnie zagrożeni marskością wątroby.

To właśnie dla tych chorych tak ważne jest testowanie leków, które ten proces zahamują lub nawet odwrócą.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Niespokojne nogi

    Nie możesz spać, bo wciąż ruszasz nogami? Przyczyną może być niedobór żelaza, niewydolność nerek czy cukrzyca. Jednak w 50 proc. objawy związane są z układem nerwowym. więcej