Ortorektyk w pogoni za zdrowiem

Kiedy dostarczamy organizmowi zdrowego pożywienia, cieszymy się lepszą kondycją i samopoczuciem. Pod warunkiem jednak, że nie przeradza się to w obsesję. Wtedy bowiem możemy mówić o ortoreksji – jest to trzecie, obok anoreksji i bulimii, zaburzenie odżywiania o podłożu psychologicznym.

Ortorektykowi myślenie o jedzeniu zajmuje cały czas. Skrupulatnie liczy kalorie, sprawdza wartość odżywczą produktów, kontroluje ich jakość, szuka informacji o potencjalnych zagrożeniach (konserwanty i inne szkodliwe dodatki).

Dla ortorektyka przestrzeganie wybranej diety staje się przymusem. Każde odstępstwo od niej okupuje poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Stopniowo eliminuje ze swojego menu kolejne produkty.

Reklama

Bywa, że je tylko to, co sam przyrządził, np. piecze chleb i pije soki z warzyw hodowanych we własnym ogródku. W końcu je tylko kilka rodzajów pożywienia.

Gdy twoja dieta ci szkodzi...

Z racji tego, że menu staje się bardzo ubogie, organizmowi ortorektyka zaczyna brakować niezbędnych witamin i mikroelementów.

Pojawia się zmęczenie, bóle i zawroty głowy. Czasem ortorektyk zaczyna też cierpieć na osteoporozę, nadciśnienie, ma większą podatność na infekcje i zaburzoną pracę jelit.

Wtedy najczęściej szuka pomocy u lekarza pierwszego kontaktu. Tymczasem potrzebna jest mu psychoterapia.

Ortoreksja jest chorobą ludzi zbyt skoncentrowanych na sobie i dążących do perfekcji. Rygorystyczna dieta wypełnia pustkę, którą odczuwają w życiu.

Nazwa ortoreksji pochodzi od łacińskich słów: orto – prawidłowy, oreksis – apetyt. Chorobę odkrył amerykański lekarz Steven Bratman, który jako dziecko cierpiał na alergię, dlatego rodzice pozwalali mu jeść tylko niektóre produkty.

Swoje zmagania z ortoreksją opisał w książce „W szponach zdrowej żywności”. Statystyki wskazują, że na zaburzenie odżywiania, w tym ortoreksję, cierpi coraz więcej ludzi na świecie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Twoje Imperium
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Zakażenia główną przyczyną występowania dolegliwości intymnych

    Zapytaliśmy Polki, czy wiedzą jaka jest różnica między infekcją intymną o podłożu bakteryjnym a grzybiczym? 42% kobiet nie znało odpowiedzi na to pytanie! więcej