Nowa metoda leczenia zespołu suchego oka

Nasz ekspert dr Mariusz Rowiński, okulista z Centrum Mikrochirurgii Oka Laser w Warszawie: Metoda jest całkowicie nowa, jej stosowanie nie odbywa się jednak w ramach eksperymentu medycznego. Została już oficjalnie dopuszczona do leczenia, a urządzenie posiada certyfikat europejski CE.

Jego objawy, takie jak uczucie ciała obcego i suchości w oku, zaburzenia ostrości wzroku, łzawienie, pieczenie, szczypanie, znane są niemal każdemu w starszym wieku, a niezależnie od wieku – każdemu, kto pracuje z komputerem lub przebywa w klimatyzowanych, suchych, niewentylowanych pomieszczeniach.

W przypadkach o bardzo ciężkim przebiegu może prowadzić nawet do utraty wzroku, a bezpośrednią tego przyczyną są nawracające infekcje, owrzodzenia, czy perforacja gałki ocznej. Wdrażana aktualnie nowa metoda leczenia zespołu suchego oka pozwoli wielu osobom o nim zapomnieć.

UderzyĆ w przyczynę

Reklama

Dotychczasowe leczenie schorzenia polega na zapuszczaniu do oka tzw. sztucznych łez lub hamowaniu odpływu naturalnych łez z dróg łzo- wych za pomocą specjalnych zatyczek. Metoda ta okazuje się w miarę skuteczna w zwiększaniu ilości wody na powierzchni oka. Niestety, jest wyłącznie próbą likwidacji skutków niedoboru wody, a nie metodą likwidacji przyczyny.

Nie mamy dziś bowiem możliwości poprawy funkcji gruczołów odpowiedzialnych za produkcję wody – czyli gruczołów łzowych oraz gruczołów Krausego i Wolfringa, jeśli są one niewydolne. Jednak nawet w przypadkach udowodnionego niedoboru wody (testem Schirmera) nie zawsze owe metody pomagają. Uzupełniana woda spływa bowiem i paruje (tzw. suche, płaczące oko). Dziś już natomiast wiadomo, że za hamowanie odparowywania wody z filmu łzowego odpowiada warstwa lipidowa. Niedostatek wody jest więc w wielu przypadkach wtórny do zaburzeń w warstwie lipidowej, które wynikają ze zbyt małej aktywności gruczołów produkujących łój.

Taka sytuacja ma miejsce m.in. w związku z naturalnym procesem starzenia się – stąd częste występowanie zespołu suchego oka u osób starszych. Wprowadzana nowa metoda leczenia zespołu suchego oka eliminuje właśnie zaburzenia w warstwie lipidowej.

Dzieło przypadku

Jak to nieraz bywało w medycynie, do opracowania i tej metody przyczynił się przypadek. A było nim spostrzeżenie, że u kobiet, które w celu poprawy wyglądu skóry twarzy poddają się fototerapii światłem odpowiedniej długości fal, znacząco ustępują objawy zespołu suchego oka.

Podążając tym szlakiem, naukowcy skonstruowali urządzenie, które – pobudzając błyskami świetlnymi zakończenia nerwu kierującego pracą powiekowych gruczołów łojowych (tzw. gruczoły Meiboma) – eliminuje niedostatek lipidów w filmie łzowym, poprawiając w ten sposób jego jakość. Urządzenie to nazwano „E > eye”, a zabieg z jego udziałem – przezskórną stymulacją gruczołów Meiboma.

Jak wygląda zabieg?

Stymulacja jest zabiegiem przez- skórnym, wykonywanym ambulatoryjnie (w warunkach bloku operacyjnego). Przeznaczona jest tylko dla osób, u których zaburzenia w warstwie lipidowej filmu łzowego potwierdzono mikroskopowym badaniem brzegów powiek (w lampie szczelinowej). Badanie to pozwala wykryć m.in. mechaniczne zatkanie ujść gruczołów łojowych, np. czopem z własnej wydzieliny.

Ujścia zostają wtedy oczyszczone, po czym okulista sprawdza ich drożność poprzez uciśnięcie powiek. Jeśli wypływa z nich łój, pacjent jest gotów do zabiegu. Lekarz ochrania mu oczy okularami blokującymi światło, nakłada pod oczy żel, który je przewodzi, a potem (w okularach) dokonuje pod każdym okiem aplikacji pięciu błysków lampą.

Film łzowy

Zewnętrzna warstwa lipidowa chroni oko przed parowaniem, wodna – dostarcza tlen i poprawia pa- rametry optyczne, wewnętrzna śluzowa – nawilża powierzch- nię oka i poprawia przyleganie łez

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Niespokojne nogi

    Nie możesz spać, bo wciąż ruszasz nogami? Przyczyną może być niedobór żelaza, niewydolność nerek czy cukrzyca. Jednak w 50 proc. objawy związane są z układem nerwowym. więcej