Miastenia gravis. Pomagają sterydy

Zaczęło się od opadającej powieki i podwójnego widzenia. Okazało się, że to miastenia.

Czułam się źle, brakowało mi sił w rękach i nogach. Miałam też problemy z przełykaniem. Opadała mi powieka, widziałam podwójne obrazy. Internista skierował mnie więc do neurologa.

– Ma pani miastenię gravis – stwierdził. – Co to jest za choroba? – zdziwiłam się. – To tzw. schorzenie autoimmunologiczne. Organizm atakuje sam siebie. W krwi pojawiają się przeciwciała, które uszkadzają zakończenia nerwowe. Choroba osłabia mięśnie i przepływ między nimi a nerwami.

Reklama

W szpitalu w Koszalinie zrobiono mi tomografię komputerową. Okazało się, że w przerośniętej grasicy utworzył się guz. Potem znalazłam się w szpitalu w Zdunowie. – Zrobimy pani operację i usuniemy guz – usłyszałam.

Potem była radioterapia, brałam leki immunosupresyjne i sterydy. Po 1,5 r. choroba dała o sobie znać i trafiłam na OIOM z niewydolnością oddechową. Dostałam sterydy i immunoglobuliny. A gdy w 2013 r. zaczęłam słabnąć, w szpitalu w Szczecinie miałam terapię oczyszczającą krew z przeciwciał. Dawano mi sterydy i leki immunosupresyjne.

– Wreszcie mogę funkcjonować! – oddycham teraz z ulgą. Jest już mi lepiej, więc cieszę się życiem. Ale nadal żyję z tą chorobą. Sił dodaje mi mąż i kochana rodzinka, która zawsze służy mi pomocą!

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Staw biodrowy do wymiany?

    Wstawienie sztucznych elementów w miejsce naturalnego stawu najczęściej jest konsekwencją rozwoju choroby zwyrodnieniowej biodra (koksartrozy) lub złamania szyjki kości udowej. Ale dlaczego do tego... więcej