Jaką jesteś mamą? Rozwiąż test!

Bywasz nadopiekuńcza czy raczej podchodzisz do swojego dziecka na luzie? A może powinnaś coś zmienić w relacjach z nim? Rozwiąż nasz test, a wszystko będzie jasne!

Pewnie czasami słyszysz, że nie musisz wcale być mamą idealną, wystarczy, że będziesz wystarczająco dobra. Tylko co to znaczy?

Reklama

Jeśli zastanawiasz się, jakim typem mamy jesteś, nasz test pomoże ci rozwiać wątpliwości (podpowiemy też, co możesz poprawić w relacji z malcem).

Jednak niezależnie od wszystkiego, pamiętaj, że twój smyk i tak na pewno uważa, że ma najfajniejszą mamę pod słońcem!

Odpowiedz na pytania. Przy każdym pytaniu zaznacz tę odpowiedź, która według ciebie najbardziej pasuje. Sprawdź swój wynik, a potem przeczytaj rozwiązanie.

1. Słyszysz, że z pokoju dzieci dochodzą odgłosy kłótni. Stajesz w progu i co robisz?

a) Usiłujesz przekrzyczeć maluchy. Wołasz do nich: „Dosyć już tego! Albo natychmiast się uspokoicie i będziecie cicho, albo zaraz pójdziecie za karę do swoich łóżek!”.

b) Czekasz, aż dzieci ucichną, a następnie robisz im wyrzuty: „Jak możecie tak się zachowywać? Przecież rodzeństwo powinno się kochać. Naprawdę nie rozwiążecie swoich problemów za pomocą pięści!”.

c) Przyglądasz się im, a ponieważ cię nie zauważają, nie interweniujesz, tylko wycofujesz się dyskretnie i czekasz, aż burza sama ucichnie.

d) Stajesz między dziećmi i próbujesz zrobić coś, co odciągnie ich uwagę od kłótni, np. zaczynasz stroić śmieszne miny.

2. Maluch nie może zasnąć. Mówi, że boi się potwora pod łóżkiem. Jak reagujesz?

a) Tłumaczysz dziecku, że żaden potwór nie istnieje. Mówisz: „Nie bądź tchórzem i lepiej się kładź, bo się nie wyśpisz”.

b) Przytulasz dziecko. Proponujesz mu, że zapalisz nocną lampkę i posiedzisz przy nim. Nucisz ulubioną piosenkę malucha tak długo, aż uśnie.

c) Pytasz dziecko, czy woli zasnąć na kanapie, czy masz się z nim położyć. Robisz wszystko, co chce, byle tylko wreszcie spokojnie zasnęło.

d) Wołasz tatę smyka i prosisz, żeby „coś” zrobił i „jakoś” uśpił córkę/syna.

3. Jesteś sama w mieszkaniu z dzieckiem. Smyk prosi: „Mamo, pobaw się trochę ze mną...”. Co mu odpowiadasz?

a) Próbujesz się wykręcić, bo uważasz, że powinnaś się zająć czymś bardziej pożytecznym. Odpowiadasz więc smykowi: „Pobaw się sam(a), ja muszę teraz posprzątać”.

b) Proponujesz, że poczytasz maluchowi książeczkę (nie pytasz go o zdanie, tylko wybierasz taką, z której dziecko może się czegoś nauczyć) lub grasz z nim w domino.

c) Zgadzasz się od razu i całkowicie oddajesz inicjatywę córce/synowi. Mówisz: „Oczywiście! A w co najbardziej masz ochotę się pobawić? Czekam na twoje pomysły”.

d) Z ochotą zrywasz się z fotela i mówisz: „Super, powygłupiamy się razem trochę! Może poturlamy się po podłodze?”.

4. Rozzłoszczony maluch krzyczy do ciebie w gniewie: „Nienawidzę cię!”. Jak się wtedy czujesz?

a) Oburza cię taki brak szacunku dla matki. Okazujesz to i wymierzasz dotkliwą karę, np. zabraniasz dziecku obejrzeć bajkę na dobranoc.

b) Jest ci bardzo przykro. Mówisz, że nie spodziewałaś się po nim czegoś takiego.

c) Odpowiadasz mu spokojnie: „Widzę, że jesteś zły, ale na pewno wcale tak nie myślisz”.

d) Zaczynasz długą przemowę o tym, jak jest ci nieprzyjemnie i że wstydzisz się za jego okropne zachowanie.

5. Jeszcze przed chwilą twoje dziecko bawiło się w najlepsze, a teraz ma gorączkę. Co robisz?

a) Natychmiast dzwonisz do pediatry (jego numer masz oczywiście zawsze pod ręką) i stosujesz się do jego wskazówek.

b) Wzywasz lekarza do domu, a potem siedzisz przy dziecku przez całą noc. Spełniasz wszystkie życzenia malucha.

c) Szkoda ci smyka, ale podajesz mu leki (nawet te gorzkie). Kładziesz się na materacu obok jego łóżeczka, gdyby cię potrzebował i śpisz czujnie.

d) Dzwonisz do partnera i do swojej mamy, bo nie poradzisz sobie bez ich pomocy. Martwisz się, że przed tobą kolejna nieprzespana noc.

6. Pani w przedszkolu skarży się, że twoje dziecko nie chce leżakować. Co ty na to?

a) Obiecujesz, że takie zachowanie już się nie powtórzy. W domu dajesz maluchowi ostrą reprymendę i tłumaczysz, że ma zawsze słuchać pani.

b) Proponujesz, by w czasie, gdy inne dzieci śpią, twój smyk zajął się rysowaniem.

c) Wysłuchujesz, ale nic nie mówisz. Masz nadzieję, że problem sam się rozwiąże.

d) Odpowiadasz, że ty też nie lubiłaś leżakowania. Przecież nie wszyscy potrafią zasypiać na komendę – przekonujesz.

7. Dobra wróżka pyta, jakiej przyszłości pragniesz dla swego dziecka. Odpowiedz spontanicznie!

a) Marzę, żeby było w życiu kimś i umiało sobie radzić. Życzę mu też bogactwa.

b) Żeby kochało i było kochane, by nigdy nie zabrakło wokół niego bliskich ludzi.

c) Chciałabym, żeby miało spokojne życie i żadnych większych problemów.

d) Oby było szczęśliwe i doświadczyło wiele radości. Życzyłabym mu też podróży.

Większość odpowiedzi A

Jesteś szefem dla swoich pociech. Odpowiedzialna, konsekwentna, zorganizowana – to cała ty. Uważasz, że w wychowaniu najważniejsze jest stawianie wymagań, posłuszeństwo i dyscyplina.

To ty podejmujesz decyzje, a dzieci muszą się podporządkować. Dobrze by było, gdy- byś czasem dała im (i sobie) więcej luzu. Staraj się też mówić o swoich uczuciach, maluchy to docenią.

Większość odpowiedzi B

Chciałabyś być ideałem. Jesteś wrażliwa na potrzeby dzieci, nie brak ci empatii. Traktujesz pociechy z szacunkiem, po partnersku, zachęcasz je do rozwoju intelektualnego i nauki.

Bardzo łatwo jest wzbudzić w tobie poczucie winy, ciężko przeżywasz swoje porażki wychowawcze. Rada dla ciebie? Pozostaw maluchom trochę swobody i daj im prawo do podejmowania własnych decyzji.

Większość odpowiedzi C

Potrafisz znieść wiele wybryków i kaprysów, trudno wyprowadzić cię z równowagi. Umiesz wybrnąć z kryzy sowych sytuacji. Dbasz o maluszki, wspierasz je, zawsze znajdujesz dla nich czas.

Miewasz jednak problemy z narzuceniem dyscypliny. Nie unikaj konfrontacji z dziećmi, czasem jasno wyraź swoje zdanie – pamiętaj, że smyki potrzebują kochającego przewodnika, a nie kumpla.

Większość odpowiedzi D

Macierzyństwo to dla ciebie przede wszystkim ekscytująca przygoda. Potrafisz zapewnić dzieciom rozrywkę – najchętniej całe dnie spędzałabyś z nimi w wesołym miasteczku.

Przytulasz je, pieścisz, ale wolisz bawić się z nimi, niż je wychowywać. Jeśli chcesz to zmienić, posta raj się koncentrować na tym, co potrzebne jest twoim malcom, a nie co głównie tobie sprawia przyjemność.

Konsultacja: dr Marcin Florkowski, psycholog z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Tekst: Karina Osmowska.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Zobacz również