Jak walczyć z depresją

Zdjęcie

Gdy smutek cię nie opuszcza, skontaktuj się z lekarzem. /Arch. Bauer
Gdy smutek cię nie opuszcza, skontaktuj się z lekarzem.
/Arch. Bauer

Zdarza się, że obowiązki, z którymi dotąd radziłyśmy sobie bez trudu nagle zaczynają nas przerastać. Świat traci kolory, a gdzieś w środku wciąż czai się smutek, odbierając nam zdolność do przeżywania radości. Sukcesy, które niedawno cieszyły, wydają się nic niewarte. A po przyszłości spodziewamy się jedynie, że nie przyniesie nic dobrego.

Każda z nas miewa czasem gorszy nastrój i wtedy rzeczywistość maluje się w czarnych barwach. Lecz w przeciwieństwie do zwykłej chandry, depresja nie mija i trwale zmienia postrzeganie świata oraz własnej osoby. Cierpiącym na nią nie udaje się „wziąć się w garść” i udawać, że nic się dzieje. Depresja to choroba i trzeba ją leczyć tak, jak każdą inną.

Reklama

Bliska osoba traci zainteresowanie swoim hobby, zaniedbuje kontakty towarzyskie. Skarży się na zmęczenie. Traci apetyt, chudnie. Cierpi na nerwobóle, bóle głowy lub w klatce piersiowej o niewyjaśnionej przyczynie. Jest apatyczna, niechętna do podejmowania jakichkolwiek działań. Ma problemy z zapamiętywaniem informacji i koncentracją.

Nie słabość lecz choroba

Specjaliści szacują, że jedynie 20-30 proc. Polaków trafia do lekarza z powodu depresji i otrzymuje profesjonalną pomoc. Zapewne dlatego, że ta choroba wciąż jest utożsamiana z nieradzeniem sobie w życiu, ze słabością i z użalaniem się nad sobą. Całkowicie błędnie.

Depresja może dotknąć każdego. Choroba powoduje uchwytne biochemiczne zmiany w mózgu. Warto wiedzieć, że nie zawsze wyzwalają ją dramatyczne przeżycia (np. śmierć bliskiej osoby). Niektórzy po prostu pewnego dnia budzą się smutni… I co gorsza, nie zawsze łatwo dotrzeć do sedna problemu.

Maski depresji

Depresja lubi się ukrywać za różnymi somatycznymi dolegliwościami. Mogą jej towarzyszyć nawracające bóle w klatce piersiowej, bóle głowy, problemy gastryczne, utrata apetytu, kłopoty ze snem (zwłaszcza budzenie się nad ranem i niemożność ponownego zaśnięcia).

Dlatego zdarza się, że chory wędruje od jednego lekarza do drugiego, a kolejne badania nie wykazują żadnych organicznych zmian. Choroba pozostaje w ukryciu, bo pacjenci nawet nie wspominają lekarzowi o chronicznym smutku, braku energii, wiecznym zmęczeniu. Żyją w przekonaniu, że są to za mało poważne objawy, by zawracać tym głowę.

Smutek w męskim przebraniu

Panuje przekonanie, że na depresję dwukrotnie częściej zapadają kobiety. Wielu specjalistów jednak je podważa. Twierdzą oni, że u mężczyzn jest ona nie tyle rzadsza, ile częściej wymyka się diagnozie. U panów początki choroby manifestują się bowiem skłonnością do agresji i sięganiem po używki.

Mężczyznom trudniej mówić o swoim przygnębieniu. Dopóki mogą, starają się to ukrywać. Łatwiej jest im napięcie i lęki łagodzić alkoholem i nakrzyczeć na żonę, niż przyznać: „Nie daję sobie rady, potrzebuję pomocy”.

Jak najszybciej po pomoc

Najważniejsza jest szybka reakcja. Czasem trzeba delikatnie „popchnąć” chorego i na przykład umówić go na wizytę u psychiatry, jeśli sam nie jest w stanie podjąć takiego wysiłku. Depresja to poważna choroba. Statystyki mówią, że w 15-25 proc. przypadków kończy się samobójstwem. Jeśli objawy utrzymują się przez dwa tygodnie i utrudniają lub uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, sytuacja wymaga pomocy specjalisty. Im wcześniej, tym lepiej.

INFO Kawa chroni

Kobiety, które piją dwie lub więcej filiżanek kawy dziennie rzadziej zapadają na depresję. Do takich wniosków doszli Naukowcy z Harvardzkiej Szkoły Medycznej. Badacze nie znają jeszcze wyjaśnienia dla tego mechanizmu, podejrzewają jednak, że może mieć on związek z kofeiną.

Zespół z Harvardu przeanalizował przypadki 50739 kobiet. W porównaniu do kobiet wypijających jedną filiżankę kawy tygodniowo lub mniej, u pań spożywających 2-3 filiżanki kawy dziennie ryzyko wystąpienia depresji spadało o 15 proc.

Kofeina korzystnie wpływa na samopoczucie, bo blokuje receptory adenozyny, związku wydzielanego w odpowiedzi na stan zapalny i smutek.

Zdjęcie

/Arch. Bauer
/Arch. Bauer

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Niespokojne nogi

    Nie możesz spać, bo wciąż ruszasz nogami? Przyczyną może być niedobór żelaza, niewydolność nerek czy cukrzyca. Jednak w 50 proc. objawy związane są z układem nerwowym. więcej