Immunoterapia zbudzi do walki odporność

Czy to przełom w leczeniu raka?

Reklama

Nowego typu immunoterapia odblokowuje i aktywizuje układ odpornościowy do walki z komórkami nowotworowymi. Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ASCO) w lutym tego roku uznało tę metodę leczenia za największe osiągnięcie w onkologii w 2015 roku. Immunoterapia jest lepiej tolerowana przez pacjentów niż chemioterapia i przedłuża życie w zaawansowanych stadiach choroby.

Jak działa terapia?

Od dawna wiadomo, że wiele różnych nowotworów ma charakter immunogenny, tj. związany z naszą odpornością. Komórki rakowe potrafią „oszukać” układ odpornoś- ciowy i tak skutecznie przed nim się ukryć, by nie był w stanie zidentyfikować i zwalczyć tych groźnych dla życia guzów.

Jak to możliwe? Nowotwory hamują działanie limfocytów T i limfocytów B, stojących na straży zdrowia komórek układu odpornościowego. Czynią to, wiążąc ich receptory PD-1 (programmed cell death-1). Dzięki temu przestają być „widoczne” i mogą dalej się rozwijać. Leki immunoterapeutyczne przerywają tę blokadę i przywracają aktywność limfocytów.

Układ odpornościowy znów zaczyna rozpoznawać komórki rakowe i skuteczniej je niszczyć. Jak dotąd największe efekty uzyskano w ten sposób w leczeniu zaawansowanego czerniaka. U byłego prezydenta USA Jimmiego Cartera zdiagnozowano ten typ nowotworu bardzo późno – już z przerzutami do wątroby i mózgu. W takim stadium choroby zwykle ma się jedynie dwa miesiące życia. Dzięki zastosowanej w sierpniu 2015 roku immunoterapii w połączeniu z chirurgią Carter żyje już ponad pół roku.

Badania mózgu przeprowadzone przy użyciu rezonansu magnetycznego na początku 2016 roku potwierdziły, że guzy zniknęły. Tak spektakularny sukces zdarza się jednak tylko w przypadku 5 proc. chorych. Według raportu ASCO, immunoterapia wydłużyła życie wielu chorym z zaawansowanym czerniakiem z kilku miesięcy do kilku lat, gdy nie pomagały im już żadne inne leki.

Zdaniem prof. Piotra Rutkowskiego, kierownika Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Centrum Onkologii w Warszawie, w przyszłości będzie się ona zajmować leczeniem nie tylko zaawansowanego czerniaka, ale również służyć zapobieganiu nawrotom czerniaka o wysokim ryzyku. Niestety, nie wszyscy chorzy kwalifikują się do takiego leczenia i nie u wszystkich jest ono skuteczne.

Nadzieja dla chorych

Leki stosowane w immunoterapii mają uniwersalny mechanizm działania. Układ odpornościowy jest bowiem blokowany przez różne typy raka, np. płuc, prostaty, okrężnicy, żołądka, nerki, piersi, pęcherza, glejaka, czerniaka oraz nowotwory głowy i szyi.

Na razie immunoterapia poza czerniakiem z powodzeniem wykorzystywana jest w leczeniu nowotworu płuc. W zmaganiach z tym rakiem długo nie było większych efektów. Teraz okazuje się, że również w zaawansowanej chorobie guzy mogą się cofać.

Z immunoterapią wiązane są też ogromne nadzieje w leczeniu chorych z przerzutami, czyli z tzw. chorobą uogólnioną. Dotychczas można było im jedynie nieznacznie przedłużyć życie.

Po raz pierwszy pojawiła się nadzieja, że będzie można uzyskać wyższe wskaźniki przeżycia. Niewykluczone, że metoda ta zdominuje leczenie chorób nowotworowych. Według ASCO, po 2020 roku może być pomocna w leczeniu co drugiego nowotworu.

Zaletą immunoterapii jest również fakt, że oporność na leki powstaje później niż przy wykorzystaniu tradycyjnych metod leczenia.

Powoduje też mniej efektów ubocznych. Stosowane w niej leki – pembrolizumab i niwolumab (zarejes- trowane w UE w 2015 roku) – są dziś dostępne dla pacjentów w większości krajów europejskich, w Kanadzie, USA i Izraelu. W Polsce nie są jeszcze refundowane.

W naszym kraju otrzymało je jedynie 200 chorych na czerniaka, spośród których 100 nadal żyje. Byli oni leczeni w ramach badań klinicznych lub tzw. programu wczesnego dostępu do terapii finansowanego przez producenta leku.

Terapia praktycznie

Leczenie odbywa się w szpitalu i polega na podawaniu wlewu dożylnego (kroplówki) co dwa albo trzy tygodnie. W zależności od rodzaju zastosowanego preparatu zabieg trwa 3 minuty lub pół godziny.

Immunoterapię prowadzi się tak długo, dopóki obserwuje się korzyści kliniczne, a leczenie jest tolerowane przez pacjenta. Po jakimś czasie u niektórych chorych immunoterapię można przerwać – gdy układ odpornościowy jest już w stanie sam kontrolować rozwój choroby nowotworowej. Podczas leczenia mogą pojawić się objawy uboczne: biegunka, nudności, świąd, wysypka, ból stawów, zmęczenie.

Nieco o czerniaku...

Na czerniaka, złośliwy nowotwór skóry wywodzący się z komórek barwnikowych – melanocytów, zapada rocznie około 1400 Polaków i 1700 Polek, średnia wieku to 50 lat. To nowotwór o największej dynamice wzrostu: w latach 1980–2010 roku liczba zachorowań zwiększyła się niemal trzykrotnie. Narażone są zwłaszcza osoby o jasnej karnacji, z piegami i znamionami barwnikowymi, obciążone genetycznie, w których rodzinach występowały już przypadki czerniaka.

Czynnikami zwiększającym ryzyko zachorowania są ekspozycja na promieniowanie UV emitowane przez słońce lub sztuczne źródła promieniowania, np. łóżka opalające, stałe drażnienie znamion – mechaniczne lub chemiczne. Co roku na ten typ raka umiera w Polsce 700 mężczyzn i 630 kobiet. W USA są chorzy z rozsianym czerniakiem, którzy dzięki immunoterapii żyją nawet 10 lat.

Geneza

Za ojca immunoterapii uważa się Williama Coleya, chirurga z Nowego Jorku, do którego gabinetu pod koniec XIX wieku trafiła pacjentka z mięsakiem kości. Podjął on próbę leczenia jej, a gdy zmarła, postanowił stworzyć lek na raka.

Wskazów ką stała się dla niego historia innego pacjenta z mięsakiem tkanek szyi, który w szpitalu zachorował na różę, infekcję wywoływaną przez paciorkowce. Wówczas nie używano jeszcze antybiotyków, więc jego układ odpornościowy musiał pokonać ją sam. Przy okazji zwalczył też raka. Coley wykorzystał to zjawisko u innych chorych, którym wstrzykiwał koktajl z nie- aktywnych paciorkowców.

Kamuflaż nowotworów

Polscy naukowcy z Wydziału Chemii oraz Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii UJ i Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego jako pierwsi na świecie poznali dokładną strukturę białkowego kompleksu, który zapewnia rakowi ochronę przed układem immunologicznym. Receptor PD-1 występuje na powierzchni komórek układu odpornościowego, m.in. na limfocytach T i limfocytach B.

Współpracują z nim białka – ligandy PD-L1 oraz PD-L2. Dzięki ich działaniu możliwe jest rozróżnienie własnych komórek – których nie należy atakować – od tych, które należy zniszczyć. Niestety, komórki nowotworowe wytwarzają szczególnie dużo PD-L1, przez co stają się „niewidzialne” dla naszego układu immunologicznego (źródło PAP – Nauka w Polsce).

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Ucho pływaka

    ​Tak naprawdę jest to zapalenie ucha zewnętrznego. Możesz się go nabawić na basenie czy w saunie. Jednym słowem, głównym sprawcą jest woda lub wilgoć. Chorobę wywołują bowiem bakterie i grzyby,... więcej