Hormonalny sposób na mięśniaki. Może zastąpić lub odroczyć operację

Nie powodujące objawów i nie utrudniające życia guzy macicy nie wymagają leczenia. Trzeba je natomiast regularnie kontrolować.

Zdiagnozowanie mięśniaków nie musi wiązać się z koniecznością przeprowadzenia operacji chirurgicznej. Te łagodne guzy narządu rodnego można już z powodzeniem kurować farmakologicznie.

Reklama

Doustnie przyjmowany octan uliprystalu (UPA) wywołuje destrukcyjne zmiany w mięśniakach, doprowadzając do ich zaniku. Sprawdza się też w leczeniu przedoperacyjnym, dając szansę na zabieg oszczędzający i na uniknięcie histerektomii.

Uparte twory

Mięśniaki rozwijają się zazwyczaj pomiędzy 35. a 50. rokiem życia z włókien mięśni gładkich, tych samych, z których zbudowana jest macica. Najczęściej umiejscowione są w jej trzonie, rzadziej w szyjce. Mogą być pojedyncze lub mnogie i z czasem osiągają duże rozmiary.

W zależności od lokalizacji i wielkości powodują różne dolegliwości. Małe guzki zwykle są nieodczuwalne i w ich przypadku interwencja nie jest konieczna. O obecności dużych i licznych mięśniaków może świadczyć: ucisk w dole brzucha, ból podczas stosunku, bardzo obfite i przedłużające się miesiączki, krwawienia między menstruacjami, ciągłe parcie na pęcherz, zaparcia, bóle krzyża.

Groźnym objawem towarzyszącym zaawansowanym mięśniakom jest anemia. W takich przypadkach leczenie jest niezbędne. Do najczęściej stosowanych sposobów leczenia należy: miomektomia – polegająca na wyłuszczeniu guzów, histerektomia – całkowite usunięcie macicy, embolizacja – ostrzykiwanie tętnic macicznych substancją zamykającą je i wywołującą niedokrwienie guzów, kriomioliza – zamrażanie guzów.

Wykonuje się też zabiegi z wykorzystaniem skoncentrowanej wiązki ultradźwięków (Magnetic Resonance-guided Focused-Ultrasound Surgery). Wszystkie wiążą się jednak z działaniami niepożądanymi.

Nowa metoda

Współczesna medycyna oferuje dziś innowacyjną terapię opartą na octanie uliprystalu, należącym do grupy tzw. specyficznych modulatorów receptora progesteronowego SPMR (Selective Progesterone Receptor Modulator).

Lek ten – działając na receptory w macicy – obniża przeżywalność komórek guza, hamuje jego wzrost i angiogenezę, tj. tworzenie nowych naczyń. Już po paru dniach zmniejsza się obfitość krwawienia – powód niedokrwistości.

Z czasem mięśniaki zaczynają „rozmiękać”, a po 2 miesiącach maleją i mogą ulec wchłonięciu. Cała terapia trwa około 13 tygodni, dawka UPA wynosi 5 mg na dobę. Doświadczenia Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wskazują, że uliprystal ma wysoką skuteczność.

Zastosowanie leku u pacjentek, które z powodu mięśniaków zakwalifikowane zostały do operacji, sprawiło, że po trzech miesiącach połowa z nich mogła z niej zrezygnować.

Efekt utrzymuje się przynajmniej pół roku. Warto wiedzieć, że zabiegi chirurgiczne także nie dają gwarancji całkowitego ustąpienia mięśniaków – u jednej trzeciej pacjentek guzy odrastają w ciągu 5 lat.

Dla kogo terapia?

Wskazania do terapii uliprystalem są takie same jak do leczenia operacyjnego. Doustny preparat leczący mięśniaki macicy to ogromne udogodnienie, zwłaszcza dla tych kobiet, które planują jeszcze macierzyństwo.

W ostatnim czasie panie coraz częściej odkładają urodzenie dziecka na późne lata po trzydziestce, czyli wtedy, gdy rośnie ryzyko pojawienia się mięśniaków. A obecność guzów bardzo utrudnia zajście w ciążę. Aż w 5 proc. przypadków są one jedyną przyczyną niepłodności.

Liczne lub duże mięśniaki mogą zakłócić przebieg ciąży praktycznie w każdym jej etapie. Uliprystal jest też dobrym wyborem terapeutycznym w okresie okołomenopauzalnym. Mięśniaki tworzą się pod wpływem estrogenu, gdy występuje on w organizmie jako jedyny hormon płciowy. Po menopauzie – gdy ustaje wydzielanie estrogenu – problem znika, gdyż mięśniaki samoistnie się zmniejszają.

Zażywanie uliprystalu przed menopauzą pomaga utrzymać dobre samopoczucie bez inwazyjnych metod chirurgicznych. Hormon można stosować w trzymiesięcznych cyklach lub jako formę leczenia przedoperacyjnego, zmniejszającego wielkość guzów i przygotowującego mięśniakowatą macicę do zabiegu.

Do tej pory kobietom przygotowującym się do operacji mięśniaków zalecano przez 3 miesiące analogi GnRH (gonadoliberyny).

Te powodują jednak uciążliwe objawy menopauzalne, takie jak uderzenia gorąca, depresja, huśtawka nastrojów, spadek libido, zapalenie pochwy, oraz – prowadzący do osteoporozy – spadek mineralizacji kości. Uliprystal pozbawiony jest tych efektów ubocznych.

Przeciwwskazania? Ciąża, okres karmienia piersią, niezdiagnozowane krwawienia z dróg rodnych, rak macicy, szyjki macicy, jajnika lub piersi. Uliprystal wchodzi w interakcje z wieloma lekami, dlatego lekarza ginekologa należy poinformować o innych zażywanych środkach.

Kobieca anemia

Mięśniakom mogą towarzyszyć bardzo silne krwawienia, które z czasem prowadzą do anemii. Utrata żelaza następuje także wtedy, gdy guzy nie powodują krwotocznych miesiączek, gdyż – rosnąc – wychwytują one żelazo i gromadzą w swoim wnętrzu.

Dlatego anemia może pojawić się również u tych kobiet z mięśniakami, które normalnie miesiączkują. Typowe objawy anemii „kobiecej”: osłabienie, cienie pod oczami, ciągłe uczucie zimna, łamliwość włosów i paznokci, zajady ust.

Co zwiększa ryzyko?

Nie wiadomo, skąd biorą się mięśniaki. Prawdopodobnie ich rozwoj przyspieszają wa- hania hormonalne. A także:

Nadwaga – u pań ważących ponad 70 kg ryzyko jest trzykrotnie większe niż u kobiet, których masa ciała nie przekracza 50 kg.

Wiek – mięśniaki tworzą się pod wpływem estrogenu. Dlatego najczęściej pojawiają się u kobiet po 35. roku życia, gdy coraz bardziej zmniejsza się ilość progesteronu wpływającego stabilizująco i ochronnie na śluzówkę macicy.

Nasz ekspert dr Robert Kowalski, lekarz ginekolog: Jeszcze niedawno to estrogenom przypisywano kluczową rolę we wzroście mięśniaków macicy. Dziś istnieją już jednoznaczne dowody na to, że w procesie ich wzrostu istotną rolę pełni również drugi hormon kobiecego cyklu – progesteron.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Dokuczliwa pokrzywka

    Wywołane nią zmiany przypominają te, które powstają po kontakcie skóry z zielem pokrzywy – stąd nazwa. więcej