Grillowanie nie służy wątrobie

Sezon grillowy w pełni. Trzas kanie ognia, skwierczące potrawy i długie biesiady pod letnim niebem to niemal codzienna atrakcja urlopowa. Na ruszt rzucamy zwykle kawałki mięs i kiełbasy bogate w tłuszcz, bo takie najlepiej się „wysmażają”.

Reklama

Niestety, to, co zdaje się ucztą dla podniebienia, niekoniecznie musi sprawiać frajdę wątrobie. Im tłustsze pieczyste, tym łatwiej o zaburzenia pokarmowe. W wyniku wytężonej pracy układ trawienny może ulec znacznemu przeciążeniu.

Niebezpieczne związki z wolnego ognia

Duże ilości karkówki, żeberek i pośledniej jakości kiełbas, bo „lepszych szkoda na grill”, to dla wątroby zabójstwo. Zawsze gdy w organizmie pojawia tłuszcz, do akcji ruszają: żółć i lipazy, enzymy trzustki i wątroby.

Ich zadanie? Rozbijanie tłuszczu na mniejsze cząsteczki i rozkładanie go na wolne kwasy tłuszczowe i glicerol. Jednak tak ogromna dawka dostarczonych podczas obfitego posiłku lipidów dezorganizuje sprawny proces trawienia.

Wątroba, próbując podołać ich wysokim stężeniom, zaczyna gromadzić tłuste „kropelki” w swoich komórkach – hepatocytach.

Kolejnym zagrożeniem dla zdrowia są toksyny.

Podczas grillowania powstają heterocykliczne aminy aromatyczne, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne i nitrozoaminy. Tłuszcz, kapiąc na rozżarzony węgiel, spala się i wydziela dym zawierający te chemiczne związki.

Powlekają one powierzchnię przyrządzanych przysmaków. Szczególnie niebezpieczny jest benzoalfapiren.

Nie wywołuje ostrego zatrucia, ale stopniowo kumuluje się w tkankach. W marcu 2014 roku amerykański magazyn „Journal of Agricultural and Food Chemistry” doniósł, że istnieje wyraźny związek pomiędzy spożywaniem mięsa z grilla, a wysoką częstością uszkodzeń wątroby, występowania raka płuc oraz raka jelita grubego.

Nie przegap sygnałów podrażnionej wątroby

Pierwsze dolegliwości związane z obfitą ilością tłuszczu pojawiają się tuż po posiłku. To wzdęcia, uczucie dyskomfortu, a czasem bolesne skurcze woreczka żółciowego.

Stałe nadwyżki lipidów w jadłospisie doprowadzają do powolnego, lecz konsekwentnego stłuszczania wątroby.

Mówimy o nim wówczas, gdy ilość nagromadzonego w hepatocytach tłuszczu przekracza 5 procent całkowitej wagi narządu.

Szybkość stłuszczania rośnie przy piciu alkoholu, wrażliwe są zwłaszcza panie. Co gorsza, w wątrobie amatorów spirytualiów tworzą się trwałe kompleksy alkoholu z hepatocytami.

Dlaczego nie może pracować?

We wszystkich rodzajach uszkodzeń wątroby dochodzi do powstawania ubytków fosfolipidowych w błonach jej komórek. Fosfolipidy są ich budulcowymi „cegiełkami”. Gdy ich brakuje, komórki wątroby nie mogą odtruwać organizmu i czuwać nad przemianą materii.

Uwaga! Niedomagania wątroby długo mogą przebiegać zupełnie bezobjawowo. Symptomy, takie jak ociężałość, zmęczenie, kłopoty ze snem oraz ucisk odczuwany pod prawym podżebrzem świadczą już o zaawansowanym stanie stłuszczenia tego organu.

Jeśli zawczasu nie zmienimy zwyczajów żywieniowych, po pewnym czasie rozwinie się stan zapalny, a potem marskość.

Co robić, by trawić harmonijniej?

Aby dobrze trawić tłuszcze, niezbędne są fosfolipidy. Stabilizują one skład żółci, która przygotowuje tłuszcz do metabolizowania przez enzymy lipazy. Fosfolipidy pełnią także inne ważne funkcje.

Tworzą w błonach hepatocytów rodzaj półpłynnej macierzy i uczestniczą w transporcie wszelkich substancji do środka i na zewnątrz komórek wątrobowych.

Najważniejsza z fosfolipidów jest bogata w wielonienasycone kwasy tłuszczowe fosfatydylocholina. Hamuje procesy włóknienia w wątrobie, nie dopuszczając do rozwoju marskości miąższu. Podtrzymuje także życiowe funkcje wątroby – dzięki niej mogą powstawać nowe, zdrowe hepatocyty.

Niestety, fosfolipidy nie są syntezowane w organizmie. W stanach niedomagania wątroby trzeba więc spożywać je w większych ilościach, a więc w postaci suplementu.

Po dostarczeniu ich do wątroby, wbudowują się one w błony hepatocytów i zapewniają szybszą regenerację uszkodzonych komórek.

Fosfatydylocholina to także prawdziwy pokarm dla nerwów, poprawiający zdolność koncentracji i zapamiętywania. A także nośnik cennej dla zdrowia naszego układu sercowo-naczyniowego choliny.

Jarska dieta odtruwająca

W złagodzeniu skutków grillowania pomocna jest jarzynowo-owocowa dieta i zajadanie się warzywami z rodziny krzyżowych (brokuły, kalafior, brukselka, kapusta, rzepa, brukiew, gorczyca). Zalecane są potrawy gotowanie w wodzie i na parze.

Ułatwimy wątrobie regenerację, jedząc chude mięso i ryby, włączając do menu pełnoziarnisty chleb i makarony, produkty z małą zawartością tłuszczu i cukru. Tłusty nabiał zastępujemy jogurtem i chudym serem. Posiłki (4–5 dziennie) muszą być niewielkie. Ostatni spożywamy 3 godziny przed snem.

Nasz ekspert dr Andrzej Wejchert, internista: Do regeneracji wątroby niezbęd- na jest aktywność fizyczna. Gdy rośnie tętno, w ciele przetacza się więcej krwi, pomagając wątrobie oczyszczać je z toksyn. Jednocześnie znacznie przyspie- sza odbudowa hepatocytów.

Kontroluj, w jakim jest stanie

O stłuszczeniu wątroby dowiadujemy się zwykle przypadkiem podczas ultrasonografii jamy brzusznej.

Tymczasem USG wątroby warto traktować profilaktycznie i poddawać mu się raz roku – zwłaszcza przy nadwadze i otyłości, niezdrowej diecie, regularnym piciu (nawet małych ilości niskoprocentowego alkoholu), przewlekłym zażywaniu leków i po zastosowaniu restrykcyjnej diety odchudzającej czy postu (które także mogą doprowadzić do zaburzeń pracy wątroby).

USG może wykryć wiele dolegliwości: powiększenie wątroby, stłuszczenie, zmiany na jej powierzchni, np. guzki, torbiele. Jeżeli lekarz stwierdzi obecność niepokojących zmian, zleci dodatkowe badania, m.in. oznaczenie we krwi poziomu enzymów wątrobowych, cukru i lipidów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również