Choroba Meniere’a - gdy wiruje cały świat

Trzydziestopięcioletnia pani Dagmara trafiła na ostry dyżur laryngologiczny z powodu silnych zawrotów głowy. Był to pierwszy taki incydent w jej życiu. Pacjentka miała wrażenie, jakby cały świat wirował wokół niej z dużą prędkością. Dolegliwości pojawiły się nagle, towarzyszyły im wymioty, oczopląs i zlewne poty. Jej prawe ucho było niczym „zatkane”. Wcześniejsza konsultacja specjalisty wykluczyła neurologiczną przyczynę dolegliwości.

Reklama

W trakcie badania otoskopowego nie stwierdziłem nieprawidłowości w kanale słuchowym, błona bębenkowa także nie była uszkodzona. Okazało się jednak, że u chorej występuje niewielki niedosłuch w prawym uchu.

Zaleciłem tietylperazynę w czopkach i kontrolę laryngologiczną za tydzień. Gdy pacjentka ponownie zgłosiła się, dolegliwości ustąpiły całkowicie.

Próby błędnikowe i badanie audiometryczne wykazały jednak niewielkie nieprawidłowości w prawym uchu. Rozpoznałem chorobę Meniere’a. Zaleciłem chorej przyjmowanie leku moczopędnego – furosemidu oraz betahistyny.

Znane są objawy, nieznana przyczyna dolegliwości

Choroba Meniere’a objawia się silnymi, napadowymi zawrotami głowy o charakterze wirowania. Początek dolegliwości jest dość ostry, zwykle towarzyszą im nudności i wymioty. Intensywność zawrotów głowy nie zależy od ułożenia głowy, choć zwykle zmiana jej położenia je nasila.

W trakcie napadu pacjent silnie się poci, miewa oczopląs, odczuwa rozpieranie w jednym uchu, tak, jak gdyby było ono zatkane. Zazwyczaj stwierdza się niedosłuch tego ucha, dzwonienie lub szumy uszne. Taki napad trwa od kilku minut do kilku godzin, rzadko dłużej niż dobę. Zwykle ustępuje samoistnie, ale może nawracać – także z różną częstością, przy czym przerwa może trwać kilka lat.

Po napadzie chory jest bardzo zmęczony, skarży się na bóle głowy. Chociaż upadki i utrata przytomności w chorobie Meniere'a zdarzają się rzadko, przez kilka dni może poruszać się bardzo niepewnie – ze strachu, że straci równowagę. Natomiast pomiędzy napadami chory może nie odczuwać żadnych dolegliwości. Także niedosłuch nie musi być objawem stałym, choć bywa, że wraz z upływem czasu staje się coraz dotkliwszy. Choroba zwykle dotyczy jednego ucha.

Co jest jej przyczyną, dokładnie nie wiadomo. Zwraca jednak uwagę nadmierne wypełnienie jednego z błędników płynem. Dlatego nazywa się ją także wodniakiem endolimfatycznym. Błędnik staje się przez to rozdęty i poszerzony, co może sprawiać wrażenie zmiany położenia głowy – mimo braku ruchu.

Prawdopodobnie nasilenie dolegliwości związane jest z okresowym większym wypełnieniem błędnika płynem. Winne temu mogą być zaburzenia czynnościowe lub mechaniczne w uchu wewnętrznym, w tym niewłaściwy drenaż płynów, ale też zaburzenia odporności i alergie, zakażenia wirusowe, choroby reumatyczne, migreny, reakcje polekowe. Niewykluczone, że chorobę powoduje kombinacja kilku czynników.

Schorzenie można leczyć wyłącznie objawowo

Do postawienia rozpoznania konieczna jest seria specjalistycznych badań. Najważniejsza jest audiometria tonalna. Wykazuje ona obecność zaburzeń typu odbiorczego, obniżenie progu różnicowania natężeń i głębokości dźwięku (u 2/3 chorych) oraz zjawisko podwójnego słyszenia (u 1/3 chorych).

U pacjentów wykonuje się też elektrokochleografię, w trakcie której mierzy się potencjał elektryczny w uchu środkowym, będący wynikiem stymulacji dźwiękowej. Pozwala to stwierdzić, czy w uchu środkowym, a dokładnie w ślimaku, ciśnienie płynu nie jest zbyt wysokie.

Aby można było rozpoznać chorobę Meniere’a, konieczne jest też wykluczenie uszkodzenia w obrębie ucha. Farmakologiczne leczenie choroby polega na podawaniu leku moczopędnego – zwykle furosemidu oraz betachistyny – leku poprawiającego funkcję błędnika i łagodzącego zawroty głowy.

W przypadku zaostrzenia choroby i napadu zawrotów głowy zaleca się przyjęcie tietylperazyny, doustnie lub w postaci czopków. Lek ten łagodzi zawroty głowy i działa przeciwwymiotnie. Na co dzień pacjent powinien ograniczyć spożycie soli kuchennej i glutaminianu sodu (zatrzymują wodę w organizmie), unikać kofeiny, alkoholu, tytoniu i stresu.

Niestety, leczenie farmakologiczne nie leczy choroby, a jedynie łagodzi dolegliwości. A te mogą być bardzo nieprzyjemne i w znacznym stopniu upośledzać codzienne funkcjonowanie. Postępujący niedosłuch może niekiedy prowadzić do głuchoty. Takim pacjentom proponuje się leczenie operacyjne.

Nasz ekspert

dr Daniel Pietrzak, laryngolog: Chorym można wstrzykiwać leki dobębenkowo. Są to zwykle kortykosterydy i gentamycyna.

Istotą zaburzenia jest nadmierne gromadzenie się endolimfy w strukturach błędnika. Powoduje to stopniowe podwyższenie ciśnienia w błędniku i ucisk na komórki zmysłu słuchu i równowagi.

Skutkiem są silne napadowe zawroty głowy, szumy uszne i niedosłuch, nudności i wymioty.

Jeśli lekarstwa nie pomagają

Alternatywą dla leczenia operacyjnego i farmakologicznego jest terapia przy pomocy urządzenia zwanego Meniett. Jest to niewielki generator impulsów, który w sposób pulsacyjny zwiększa ciśnienie powietrza w uchu środkowym.

Zmiana ta jest na tyle niewielka, by nie uszkodzić znajdujących się tam struktur, jednak wystarczająca, żeby wywołać przesunięcie płynów w uchu wewnętrznym, co pozwala na jakiś czas znacznie zredukować dolegliwości. Zwykle konieczne jest przeprowadzanie kilku takich zabiegów dziennie. Każ dy trwa kilka minut. Leczenie jest bezinwazyjne.

Drenaż jamy bębenkowej. Nagromadzony w uchu płyn ewakuuje się poprzez nacięcie błony bębenkowej. Następnie przepłukuje się jamę bębenkową solą fizjologiczną lub stery dem i wprowadza się tam specjalny drenik wentylacyjny, który umożliwia odpływanie wysięku. Zabieg pomaga pozbyć się zawrotów głowy u 80 proc. chorych.

Neurektomia, czyli przecięcie nerwu przedsionkowego. Jej celem jest uniemożliwienie przekazywania informacji o zawrotach głowy z błędnika do mózgu. To jedyny zabieg operacyjny, który przy 100 proc. skuteczności likwidowania ataków zawrotów głowy pozwala zachować słuch.

Labiryntektomia. Podczas operacji usuwa się ucho wewnętrzne. Powoduje to utratę słuchu w ope rowanym uchu. U 90 proc. osób, które poddają się operacji, problem zawrotów zostaje rozwiązany.

Inne powody zawrotów głowy

Łagodne położeniowe zawro ty głowy. Objawiają się tak samo jak choroba Meniere'a. Odróżnia je od niej późniejszy wiek wystą pienia (zwykle po 50. roku życia) i wyraźny związek ze zmianą poło żenia głowy. Zazwyczaj występują w pozycji leżącej, a pacjent jest w stanie dokładnie powiedzieć, w którą stronę musi obrócić głowę, by je wywołać.

Choroba związana jest z obecnością niewielkich kamyków, zwanych otolitami, które wytrącają się w płynie wypełniającym błędnik. W czasie ruchów głową drażnią jego nabłonek czuciowy, wywołując wrażenie zawrotów głowy. Zwykle dolegliwości ustępują samoistnie po pewnym czasie (od kilku tygodni do kilku miesięcy). Mogą jednak nawracać. Leczenie polega na wykonaniu specjalnych manewrów, które po- wodują, że kamyki wypłyną z błędnika. Wykonują je laryngolodzy.

Zawroty pochodzenia naczyniowego. Są objawem niedokrwie nia w obszarze tętnic kręgowo-podstawnych. Występują u osób starszych o zwiększonym ryzyku udaru mózgu (nadciśnienie, choroby serca, otyłość, cukrzyca).

Nerwica. Rozpoznać takie pod łoże zawrotów można po wykluczeniu zmian anatomicznych. Wystę pują u 20 proc. osób z nerwicą.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Jak oczyścić zatoki?

    Ta nieprzyjemna dolegliwość lubi powracać. A jesień i zima to jej ulubione pory roku. Dlatego trzeba z nią zrobić porządek. więcej