Choroba Hashimoto. Gdy organizm atakuje tarczycę

Przez kilka, a nawet kilkanaście lat w gruczole tym może się tlić stan zapalny, nie dając żadnych objawów.

Pierwsze symptomy choroby Hashimoto to znużenie, zmęczenie, osłabienie. Mogą one jednak mieć różne przyczyny, dlatego z początku rzadko łączy się je z pracą tarczycy. Dopiero przy znacznym uszkodzeniu gruczołu pojawiają się kolejne objawy – charakterystyczne dla niedoczynności tarczycy. Spada bowiem ilość produkowanych przez nią hormonów: tyroksyny i trójjodotyroniny.

Skutek? Nadwrażliwość na zimno i senność w ciągu dnia. Zaparcia i obrzęki twarzy i kończyn. Skóra staje się sucha, włosy mają tendencje do wypadania. Kobiety z reguły jako niepokojący sygnał wychwytują zmianę masy ciała. Choć jedzą tyle, co przedtem i prowadzą podobny tryb życia, przybywa im kilogramów.

Reklama

Choroba ta często atakuje kobiety po 50. r. życia (jedna czwarta chorych jest właśnie w tym wieku), ale nie omija i młodszych. Coraz częściej wykrywa się ją u dwudziesto-, trzydziestolatek.

Szacuje się, że już 15 proc. młodych kobiet ma chorobę Hashimoto!

Miesiączka staje się nieregularna. Trudno zajść w ciążę: niedobór hormonów tarczycy prowadzi do nadmiaru prolaktyny i cyklów bezowulacyjnych. A jeśli kobieta zajdzie w ciążę, istnieje zwiększone ryzyko poronienia czy przedwczesnego porodu.

Wiele osób myli chorobę Hashimoto z niedoczynnością tarczycy. Ta pierwsza może prowadzić do jawnej lub tzw. niepełnoobjawowej niedoczynności tarczycy, ale może również przebiegać z prawidłowym poziomem hormonów tego gruczołu. Zdarzają się – na szczęście krótkie – okresy nadczynności tarczycy, zwane Hashitoxicosis.

W niedoczynności niewywołanej chorobą Hashimoto tarczyca się powiększa, pracuje gorzej – ale nie ma w niej stanu zapalnego. Po prostu przestaje dobrze działać. Wielu endokrynologów łączy ten stan ze zbyt niską ilością jodu w diecie i powietrzu albo ze starzeniem się organizmu. Niedoczynność tarczycy może być wrodzona, być następstwem operacji albo leczenia jodem promieniotwórczym.

W hashimoto tarczycę niszczy własny organizm, a towarzyszy temu cały czas stan zapalny. Nie wiadomo, co sprawia, że organizm zaczyna niszczyć własną tarczycę. Medycyna w ogóle wie jeszcze niewiele o chorobach wynikających z autoagresji. Lekarze podejrzewają, że przyczyną choroby Hashimoto jest atak wirusów. Wirusy, nawet te odpowiedzialne za „banalne” zakażenia dróg oddechowych, potrafią uszkodzić DNA komórek.

Szczególnie zjadliwe są wirusy grypy. Mogą bowiem przenikać do tarczycy i łączyć się z DNA gospodarza. To zmienia obraz komórki – a wówczas organizm odbiera ją jako obcą i niszczy ją. Gdy pobiera się wycinki tarczycy do badań, u osób z chorobą Hashimoto dość często znajduje się w jądrze komórek DNA lub RNA wirusów! Skłonność do tej choroby może być również uwarunkowana genetycznie. Często się zdarza, że zapadają na nią osoby spokrewnione ze sobą.

O wywoływanie choroby Hashimoto podejrzewane są też kobiece hormony

A dokładniej – wahania ich poziomu, burze hormonalne w czasie dojrzewania, ciąży, porodu i po nim oraz z powodu menopauzy. Wahania hormonalne wywołują przejściowe zmiany w systemie immunologicznym kobiety.

To może ułatwiać wirusom wnikanie do komórek tarczycy lub powodować, że organizm sam podejmie niewłaściwe decyzje immunologiczne.

Za teorią hormonalną przemawia fakt, że na chorobę Hashimoto kobiety chorują aż pięć razy częściej niż mężczyźni. Leczenie polega głównie na dostarczaniu tego, czego nam brakuje.

Codziennie więc łykamy na czczo tabletkę z odpowiednią dawką syntetycznego hormonu tarczycy. Wysokość dawki określa endokrynolog na podstawie badań krwi. Właściwie dobrana sprawia, że po kilku tygodniach objawy choroby zaczynają ustępować.

Zła wiadomość: suplementację hormonów tarczycy zwykle trzeba prowadzić dożywotnio. Od czasu do czasu należy kontrolować, czy dawka w dalszym ciągu jest właściwa.

W tym celu co 3-6 miesięcy trzeba powtarzać badanie krwi pod kątem hormonów tarczycy. Dobra wiadomość: syntetyczna tyroksyna działa prawie identycznie jak naturalna.

Terapia jest więc skuteczna i niemal pozbawiona skutków ubocznych. U osób z chorobą Hashimoto suplementuje się też (w razie niedoboru) witaminę D3 i selen. Zaleca się dietę bogatą w witaminy z grupy B i żelazo – są niezbędne do właściwej pracy tarczycy.

Z badań wynika, że stres może być czynnikiem, odgrywającym rolę w powstawaniu choroby Hashimoto

Długotrwały prowadzi do nieprawidłowych reakcji komórek odpornościowych. Może więc działać podobnie jak wirusy. Dodajmy jednak, że działanie stresu musi się spotkać z genetycznymi skłonnościami: stres może być czynnikiem sprawczym, ale skłonności muszą już w nas „drzemać”. Dr Renata Pasławska, endokrynolog.

Powiększa się lub maleje

W chorobie Hashimoto tarczyca może się powiększać. Czasem rozwija się w niej wole guzowate. Ale zdarza się też – i to wcale nierzadko – atroficzna postać choroby, w której atak organizmu na komórki tarczycy jest na tyle skuteczny, że gruczoł ten wyraźnie się zmniejsza.

Proces ten miewa czasami bardzo szybki przebieg: w ciągu dosłownie kilku miesięcy (a czasem nawet tygodni) organizm potrafi prawie zupełnie zniszczyć tarczycę.

Przy podejrzeniu zaburzeń pracy tarczycy wykonuje się badania krwi na:

1 Poziom TSH. Jeśli rośnie, to znaczy, że tarczyca gorzej pracuje. Na to badanie kieruje lekarz pierwszego kontaktu. Na pozostałe endokrynolog.

2 Poziom FT3 i FT4. To produkowane przez tarczycę hormony. W hashimoto ich poziom może spadać.

3 Anty TPO. Badanie to wykrywa przeciwciała, produkowane przez organizm przeciwko naszej tarczycy. Ich obecność potwierdza chorobę Hashimoto.

Przeciwciała te znikają, gdy organizm zakończy proces niszczenia gruczołu.

Tarczyca

Ma kształt motyla. Znajduje się z przodu szyi, u jej podstawy. Jest niewielka (waży tylko 30-60 g), ale spełnia bardzo ważną rolę w organizmie. Reguluje całą naszą przemianę materii. Od jej pracy zależy ciepłota ciała, rytm serca, szybkość metabolizmu, a także poczucie, że rozsadza nas życiowa siła – lub że nam jej brakuje. Wytwarza trzy hormony: trójjodotyroninę (T3), tyroksynę (T4) i kalcytoninę.

Zdrowiu tarczycy służy nie tylko jod, ale i selen

Jod jest absolutnie niezbędny dla prawidłowej pracy tarczycy – to wiemy. Mało kto jednak słyszał, że niedobór selenu jest podejrzewany o wyzwalanie choroby Hashimoto. Selen jest równie potrzebny tarczycy, jak jod: jego spożywanie zmniejsza atak immunologiczny na tarczycę. Znajdziemy go np. w orzechach i ziarnie słonecznika.

Przy hashimoto nie trzeba unikać kapustnych

Warzywa kapustne (np.brokuł, kapusta, brukselka) uważane były w latach 50. za pokarmy wolotwórcze – bo blokowały wchłanianie jodu. Ale niski poziom jodu jest bardzo rzadko rozpoznawany u osób z hashimoto. Dlatego pokarmy sprzyjające powstawaniu wola nie powinny zaburzać u nich funkcji tarczycy. Poza tym warzywa kapustne po ugotowaniu lub kiszeniu przestają mieć działanie wolotwórcze.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Zmiany hormonalne po 50 r. ż. powodują m.in. suchość w ustach. A zmniejszona produkcja neutralizującej kwasy śliny prowadzi do stanów zapalnych dziąseł. Ich kondycję pogarszają też niektóre... więcej