Atak rwy kulszowej

Potrafi w mgnieniu oka zwalić z nóg nawet silną osobę. I na ładnych kilka dni zatrzymać ją w łóżku.

Czasem dźwignięcie jakiegoś ciężaru, nagły skręt ciała czy szybkie pochylenie się może wywołać atak bólu. Jeśli jest umiejscowiony w dolnym odcinku kręgosłupa, oznacza zwykle atak rwy kulszowej. Chorzy różnie opisują odczuwany ból: jako piekący, kłujący, ostry czy rwący.

Charakterystyczne jest dla niego to, że zaczyna się w kręgosłupie, ale promieniuje z tyłu nogi aż po łydkę czy stopę. Leżąc na wznak mamy trudności z uniesieniem do góry wyprostowanej w kolanie kończyny. Każdy ruch pogłębia cierpienie i nawet leżenie od niego nie uwalnia.

Reklama

Kiedy ból nas dopadnie, połóżmy się na boku, w pozycji embrionalnej (zwinięci w kłębek), między kolana włóżmy poduszkę. Taka pozycja odciąża kręgosłup lędźwiowy i nerw kulszowy, zmniejsza ból. Ważne, by położyć się na twardym podłożu (na dywanie na podłodze czy wsuniętej pod materac desce). Obolałą okolicę posmarować maścią lub żelem przeciwzapalnym i przeciwbólowym oraz intensywnie rozgrzewać. Czeka nas kilka dni w łóżku. Ale nie dłużej niż tydzień.

Kręgosłup potrzebuje odpoczynku, ale potem musi działać, by jego struktury wróciły na swoje miejsca. Proces ten wspomogą doustne środki przeciwbólowe i przeciwzapalne (np. z ibuprofenem). Wieczorna ciepła kąpiel z solą, np. iwonicką, złagodzi obrzęki i stany zapalne. Rwa kulszowa ma tendencję do nawracania. Ażeby tego uniknąć, trzeba wzmocnić mięśnie kręgosłupa, by zapewniały mu podparcie. Najlepsze efekty daje pływanie (zwłaszcza stylem grzbietowym) i aqua-aerobik. Pomagają ćwiczenia rozciągające; poprośmy rehabilitanta o zestaw ćwiczeń do wykonywania w domu. Unikajmy pochylania się na wyprostowanych nogach, gwałtownych skrętów tułowia, podnoszenia ciężarów z plecami wygiętymi w łuk. Jeśli chcemy coś podnieść, należy kucnąć przy tym przedmiocie, przyciągnąć go do ciała i wstać, prostując nogi i utrzymując proste plecy. Unikajmy długotrwałego pochylania, np. podczas prania, sprzątania czy mycia głowy.

Alarm nerwu kulszowego Nerw ten powstaje z połączenia wychodzących z kręgosłupa korzeni nerwowych. Kiedy na skutek zmian zwyrodnieniowych w kręgosłupie czy wypadnięcia krążka międzykręgowego (tzw. dysku) zostanie poddany uciskowi, daje o sobie znać ostrym, rwącym bólem (stąd nazwa: rwa). Jako że biegnie od lędźwi aż do stopy, wszystkie te miejsca bardzo bolą.

Zdaniem eksperta

Przy rwie kulszowej warto udać się do lekarza. Przepisze on leki przeciwzapalne i przeciwbólowe oraz zwiotczające mięśnie przykręgosłupowe. Zbada kręgosłup, zleci wykonanie zdjęcia rtg (czasem rezonans magnetyczny), by sprawdzić, czy choroba jest wywołana zwyrodnieniami, czy stanami zapalnymi. Skieruje na odpowiednią fizykoterapię.

Rozgrzej krzyż

Ciepło działa rozluźniająco. Na to, co dzieje się z kręgosłupem, np. atak rwy, mięśnie automatycznie reagują bolesnym napięciem. Złagodzą je np.: Elektryczna poduszka. Wiele osób ceni ją za wygodę stosowania: można nastawić odpowiednią temperaturę i utrzymać ją przez długi czas. Okłady borowinowe. Dobrze utrzymują ciepło, a dodatkowo zawarte w nich składniki działają przeciwbólowo i pomagają zmniejszyć obrzęki.

Plastry rozgrzewające. Aplikuje się je szybko: wystarczy przykleić. Działają nawet do ośmiu godzin. Problematyczne bywa jednak ich usuwanie (odklejanie jest bolesne – wyjątkiem są plastry hydrożelowe). Termofor. Napełniony gorąca wodą utrzyma ciepło przez ok. godzinę. Jest tani i wielokrotnego użytku. Żelowe okłady. Rozgrzewa się je w mikrofalówce lub garnku z gorącą wodą. Mają różne rozmiary. Utrzymują ciepło ok. pół godziny, ale ponowne ich rozgrzanie jest kwestią minut. Kupuje się je w aptece.

Artykuł pochodzi z kategorii: Choroby

Dobry Tydzień
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Tak objawia się zaćma

    Jest tak powszechną chorobą, że uważa się ją za naturalną konsekwencję procesu starzenia. Rozwija się powoli i bezboleśnie przez lata. więcej